Drukuj Powrót do artykułu

Koszalin: weekend Wspólnoty Emmanuel dla mężczyzn

09 grudnia 2018 | 08:44 | km | Koszalin Ⓒ Ⓟ

O kondycji współczesnego mężczyzny, o jego sile, której nie musi udowadniać i słabości, której nie musi się wypierać rozmawiali uczestnicy męskiego weekendu „Moc w słabości” w Koszalinie.

Organizatorem rekolekcji, które odbyły się 8-9 grudnia w koszalińskim CEF jest Wspólnota Emmanuel. Przybyło na nie blisko 30 panów z różnych miejsc diecezji, a nawet z odległych miast jak Szczecin, Kraków czy Rzeszów.

– Widzimy potrzebę, by stanąć okoniem do tego, co jest obecnie lansowane: o mocy człowieka, o jego wszechmocy niemalże – powiedział Marek Rutkowski, organizator weekendu. – Chcemy pokazać, że owszem, mężczyzna może być mocny, być ostoją dla swojej rodziny, ale tego nie zdobywa się własnym wysiłkiem, napinaniem mięśni, lecz czerpie się z Boga.

– Nie chodzi nam o to, by gloryfikować męskie słabości, które są męskimi wadami, jakich dziś nie brakuje, np. tego, że mężczyźni nie potrafią mądrze planować, kończyć tego, co rozpoczęli, że odkładają decyzje czy nie szanują kobiet – wyjaśnia głoszący część nauk rekolekcyjnych ks. Wojciech Parfianowicz, asystent kościelny Wspólnoty Emmanuel, który inspirację do tematu weekendu zaczerpnął 2 Listu św. Pawła do Koryntian.

Kapłan nie zgadza się na współcześnie lansowany model mężczyzny silnego: Don Juana w sprawach miłosnych czy Supermana w życiowych. Przeciwstawia temu taki rodzaj słabości, która powoduje wzrost prawdziwej mocy. To słabość, która jest zrobieniem miejsca Panu Bogu. – Chcemy tu zrozumieć, że prawdziwa miłość niesie w sobie znamię bezsilności i słabości. Bez tego staje się dominacją, budowaniem przewagi – tłumaczy.

Tę dobrą słabość można znaleźć w trzech obszarach: w doświadczeniu swoich granic, w doświadczeniu porażki i w dobrowolnej rezygnacji z triumfowania.

Kapłan poleca, by nie tylko doświadczyć swoich granic (wynikających m.in. z wieku, zdolności, zranień), a lei skonfrontować się z nimi. – To prowadzi do pięknego odkrycia: potrzebuję pomocy drugiego człowieka i Pana Boga.

O tym, że słabość jest w gruncie rzeczy normalnością mówił w konferencji o mocy ojcostwa M. Rutkowski. – Ojciec nie musi być superbohaterem, ale normalnym człowiekiem. Tego potrzebują jego dzieci: widzieć, że on ma słabości jak każdy, lecz potrafi je przezwyciężać – powiedział, dodając, że w codzienności potwierdzane jest to np. przez umiejętność przepraszania, również swoich dzieci. – I w takiej normalności jest moc.

Część uczestników weekendu „Moc w słabości” to członkowie Wspólnoty Emmanuel, którzy głosili rekolekcje nie tylko słowem, ale też pokazując pozostałym dar braterstwa, jaki przeżywają działając razem: zajmując się promocją, logistyką, zakwaterowaniem, kawiarenką. A przede wszystkim modląc się, także podczas długiej, całonocnej adoracji.

Wspólnota Emmanuel to wspólnota międzynarodowa gromadząca na wszystkich kontynentach ok. 10 tys. członków. W Polsce powstała w 1993 r. Działa m.in. w Warszawie, Krakowie, Gliwicach, Szczecinie, Koszalinie, Poznaniu, Nowym Sączu, Jaśle i Wrocławiu. Członków wspólnoty gromadzą trzy charyzmaty: adoracji, współodczuwania i ewangelizacji, dlatego podejmują wiele dzieł w Kościele m.in. organizują spotkania modlitewne, rekolekcje dla młodzieży i małżeństw (“Miłość i Prawda”), misje parafialne, letnie Forum Młodych w Częstochowie.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.