Drukuj Powrót do artykułu

Kraków: Tomasz Jędrzejewski dotarł do Santiago de Compostela

13.10.2018 , md, Kraków Ⓒ ℗

Po czterech miesiącach wędrówki krakowski pielgrzym Tomasz Jędrzejewski dotarł do grobu św. Jakuba. W tym czasie pokonał 3680 km z bazyliki Mariackiej do katedry w Santiago de Compostela. Szedł, by uczcić 100-lecie odzyskania niepodległości i 40. rocznicę wyboru kard. Wojtyły na papieża.

Tomasz Jędrzejewski, który jest członkiem wspólnoty „Chrystus w Starym Mieście” przy parafii Mariackiej, niósł w wędrówce intencje swoje, swoich bliskich, ale także ludzi, którzy prosili go o modlitwę. Powierzał w niej także sprawy współczesnego Kościoła i świata.

„Bardzo się cieszę, ale trochę to do mnie nie dociera. Może dlatego, że do celu zbliżałem się na tyle wolno, że miałem dużo czasu na oswojenie się z tą myślą. Być może dotrze to do mnie bardziej dopiero po powrocie, gdy będę widział, jak bardzo mnie ta wędrówka zmieniła i poznam jej owoce w swoim codziennym życiu” – powiedział Jędrzejewski w rozmowie z KAI.

Swoją trasę nazwał „Via Cracovia”. Wiodła przez cztery państwa: Polskę, Niemcy, Francję i Hiszpanię. Do Santiago de Compostela 30-letni informatyk dotarł w piątek.

Do wyjścia na Camino Jędrzejewski dojrzewał od kilku lat. Wcześniej pokonał drogę św. Jakuba w Hiszpanii i wtedy pomyślał, że warto wyruszyć na szlak z Krakowa. „Jak prawdziwy pielgrzym. Z progu własnego domu” – dodaje. Tym domem dla Tomasza jest bazylika Mariacka w Krakowie, gdzie jest członkiem wspólnoty „Chrystus w Starym Mieście”, a także angażuje się w liturgiczną służbę ołtarza. Jędrzejewski jest pierwszym od czasów średniowiecza pielgrzymem, który wyruszył do grobu św. Jakuba z tego kościoła.

Bezpośrednim pretekstem okazała się zmiana pracy, dzięki której krakowski pątnik zyskał „okienko” między zakończeniem poprzedniej pracy, a rozpoczęciem następnej. „Teraz albo nigdy, pomyślałem i wyruszyłem w drogę” – opowiada. Szedł około 30-40 km dziennie. W tym czasie największym wyzwaniem okazały się mordercze upały, które nawiedziły Europę.

Nie spodziewał się, że do Santiago de Compostela dotrze na kilka dni przed 40. rocznicą pontyfikatu Jana Pawła II, który przyczynił się do odrodzenia idei pielgrzymowania do grobu św. Jakuba. Jak podkreśla wędrowiec, papieżowi zawdzięcza i to, że mógł do Santiago, bo dzięki jego duchowemu przewodnictwu upadł mur berliński, dzielący Europę.

Dzień 16 października, kiedy przypada rocznica wyboru krakowskiego kardynała na głowę Kościoła, Tomasz Jędrzejewski pragnie uczcić wyruszając na tzw. „kraniec ziemi”, czyli przylądek Fisterra. W okresie wczesnośredniowiecznych pielgrzymek Drogą św. Jakuba uważany był on za symboliczny koniec świata, w którym pielgrzymi palili swoje stare pielgrzymie ubrania oraz dokonywali obmycia w wodach Oceanu Atlantyckiego, co miało symbolizować oczyszczenie z grzechów.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.