Drukuj Powrót do artykułu

Kraków: wyżsi przełożeni zakonów męskich o wyzwaniach stojącymi przed osobami konsekrowanymi

15.05.2018 , md, Kraków Ⓒ ℗

Nad wyzwaniami współczesności, stojącymi przed osobami konsekrowanymi dyskutują w Krakowie wyżsi przełożeni zakonów męskich i rektorzy zakonnych seminariów duchownych. „To moment zatrzymania, by na nowo odkryć swoje piękno, bogactwo i z powrotem pójść do świata, do którego jesteśmy posłani” – mówił przewodniczący Komisji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego KEP, bp Jacek Kiciński CMF.

W spotkaniu uczestniczył nuncjusz apostolski w Polsce abp Salvatore Pennacchio. „Nie ma dobrego zakonnika, jeśli nie jest on dobrym człowiekiem. Nie ma dobrego zakonnika, jeśli nie uszanuje się jego walorów ludzkich” – mówił. Przypomniał słowa papieża Franciszka, że w życiu zakonnym bardzo ważne są trzy filary: modlitwa, ubóstwo i cierpliwość.

Punktem wyjścia do dyskusji polskich przełożonych zakonów męskich był referat abp José Rodrigueza Carballo, sekretarza watykańskiej Kongregacji Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego. Był on refleksją inspirowaną dokumentem Kongregacji „Dla młodego wina nowe bukłaki. Od Soboru Watykańskiego II: Życie konsekrowane i wyzwania jeszcze otwarte. Wytyczne”.

Sekretarz Kongregacji napisał, że jeśli zakony chcą, aby ich charyzmaty pozostały aktualne i by ich życie przemawiało do ludzi współczesnych, to charyzmaty te i życie muszą znaleźć nowe struktury instytucjonalne. Zachęcał do przyjmowania w wierze przyszłości z nadzieją i apelował, aby wsłuchiwać się w znaki czasu i miejsc, w wyzwania, jakie docierają do zakonników ze strony współczesnej ludzkości, i aby udzielać na nie odpowiedzi płynącej z Ewangelii.

„Życie konsekrowane ma podwójny charakter. Z jednej strony osoby konsekrowane są w świecie, z drugiej żyją we wspólnotach. Refleksja zmierza w tym kierunku, jak budować dzisiaj wzajemne relacje w życiu wspólnotowym, jak na nowo przeżywać charyzmat i jak na nowo odpowiadać na znaki czasu” – mówił podczas spotkania z dziennikarzami bp Jacek Kiciński CMF, przewodniczący Komisji ds. Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego KEP.

Jak podkreślił, dokument Kongregacji zachęca zakonników do tego, by się na chwilę zatrzymali. „Bardzo wiele zgromadzeń zakonnych podejmuje bardzo dużo dzieł. Mówimy nawet o presji dzieł. Z drugiej strony maleje liczba powołań. Kongregacja mówi: zastanówcie się, czy to, co teraz robicie, zgodne jest z waszym posłannictwem” – tłumaczył hierarcha.

„Niekiedy próbuje się kojarzyć zgromadzenia zakonne z różnego rodzaju instytucjami charytatywnymi, a to nie tylko zewnętrzna działalność, ale to, co jest wewnątrz, kształtuje naszą postawę na zewnątrz” – wyjaśniał dziennikarzom. „To moment zatrzymania, by na nowo odkryć swoje piękno, bogactwo i z powrotem pójść do świata, do którego jesteśmy posłani” – dodał.

Prowincjał krakowskich karmelitów bosych o. Tadeusz Florek OCD podkreślał rolę „formacji serca”. „Chodzi o to, by być wystarczająco wolnym, aby w wolności przyjąć ograniczenia związane z życiem w zgromadzeniu zakonnym i wystarczająco wolnym, aby pójść do świata i dawać siebie ludziom, wśród których Bóg chce, żebyśmy byli” – mówił. „Trzeba zastanowić się, jak być w świecie mądrze, aby ludzie mogli się od nas uczyć, czerpać nową nadzieję i siłę do przezwyciężania wielorakich trudności” – dodał.

Prowincjał polskich dominikanów o. Paweł Kozacki OP zauważył z kolei, że dokument Kongregacji odnosi się m.in. do kwestii stylu sprawowania władzy. Wyjaśniając, że każdy zakon oparty jest na ślubach posłuszeństwa i relacjach między przełożonymi a podwładnymi, podkreślał, iż wiąże się to z możliwymi do przezwyciężenia tendencjami do autorytaryzmu i skupiania władzy w jednej osobie, do wykorzystywania ludzi i tłamszenia indywidualności. „Z drugiej strony jest zaproszenie do poszanowania indywidualności każdego człowieka, wsłuchania się w jego pragnienia, towarzyszenia mu w kryzysach” – mówił dominikanin.

Jego zdaniem, prawdziwym wyzwaniem jest być przełożonym, który ma autorytet, choć nie idzie w autorytaryzm. Jest to taki przełożony, który potrafi jasno komunikować swoje decyzje a jednocześnie rozpoznać indywidualne możliwości i zdolności każdego z braci oraz całych wspólnot. Według niego, zakony muszą też wpatrywać się w rzeczywistość i zmiany, które zachodzą, i umieć reagować na nie w sposób adekwatny, czyli odpowiadać na wyzwania, zachowując jednocześnie to, co jest fundamentalne dla życia zakonnego i dla charyzmatów poszczególnych wspólnot.

Przewodniczący Konferencji Wyższych Przełożonych Zakonów Męskich w Polsce o. Janusz Sok CSsR podkreślał, że wyzwaniem są stabilne i sprawdzone struktury zakonne. „Urok i mądrość zakonów polega na tym, że nie chcemy być na siłę atrakcyjni i bujać się w rytm muzyki zgodnie z modą, tylko chcemy mieć swój styl, mądrość i stabilność” – opisywał. Dodał jednak, że to grozi, iż w pewnym momencie zakonnicy obudzą się i odkryją, że tak mocno przyzwyczaili się do struktur i schematów, że są niezrozumiani, żyją sami dla siebie, wygodni i bezpieczni, ale niepotrzebni. „Być może nasze struktury są za ciężkie a my jako zakonnicy powinniśmy być bardziej dyspozycyjni i łatwiej podejmować decyzje” – ocenił.

Wyżsi przełożeni zakonni będą w środę rozmawiać m.in. o nowych przepisach dotyczących ochrony danych osobowych w Kościele katolickim w Polsce w świetle prawodawstwa UE.

Dwudniowe zebranie plenarne zakończy Msza św. pod przewodnictwem metropolity krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego.

W Polsce jest 59 zakonów męskich, w których żyje ok. 11 600 zakonników.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.