Drukuj Powrót do artykułu

Kraków: zmarł Karol Nahlik, jeden z pierwszych członków Wspólnoty L’Arche w Śledziejowicach

24.06.2018 , md, Kraków Ⓒ ℗

W wieku 66 lat zmarł 23 czerwca Karol Nahlik, mężczyzna z zespołem Downa, filar i symbol Wspólnoty L’Arche w Śledziejowicach. „Jego sposób bycia i niezwykła duchowość przyciągały wielu ludzi do Arki i do Boga” – napisali jego przyjaciele, informując o śmierci jednego z pierwszych w Polsce członków założonej przez Jeana Vaniera wspólnoty.

Karol Nahlik urodził się w 1952 roku w rodzinie znanego profesora prawa międzynarodowego Stanisława Nahlika. Jego mama była anglistką. Do Arki Karol trafił w 1986 roku. Tak wspominał pierwsze wrażenie: „Możecie zapytać, dlaczego się tutaj znalazłem. Odpowiedź moja była taka, że w tym domu warto zostać i poznać to całkiem nowe życie. Mogłem tu właściwie znaleźć wiernych przyjaciół, że można też wreszcie rozwijać swoje własne talenty historyczne, filozoficzne i teologiczne oraz też artystyczne. Nic o tym nie wiedziałem”.

Karol stał się filarem wspólnoty, dobrym duchem śledziejowickiego domu Effatha. „Właściwie tutaj odkryłem po jakimś czasie bycia, w tymże domu, że tu może być obecność Ducha Bożego, który to był zaraz od początku, i ten Duch mnie samego umocnił (…). Daje mi to poczucie życia w pełni i że w tym widzę całkowicie w swoim życiu to Jego Boże Miłosierdzie” – pisał.

Jego twórczość literacka jest niezwykłym fenomenem. Karol Nahlik jest autorem „Mruczanek śledziejowickich” czyli listów do Pana Boga, których fragmenty ukazywały się m. in. w kwartalniku „Światło i Cienie” oraz w czasopismach naukowych. W tekstach tych zawarł własne przemyślenia na temat życia, przemijania, cierpienia i radości, relacji człowieka z Bogiem. Przez wiele lat spisywał również „Historię pisaną inaczej”. Uwielbiał zagadki i gry słowne. Studiował książki historyczne. Bardzo kochał swojego ojca, o którym z dumą opowiadał. Był znany z celnych powiedzonek: „Końca nie będzie. Będzie wieczność” czy „Mam wrażenie, że Anieli niosą mnie wszędzie”.

Był ujmująco serdecznym człowiekiem, łatwo nawiązującym przyjaźnie. „Jego sposób bycia i niezwykła duchowość przyciągały wielu ludzi do Arki i do Boga” – podkreślają jego bliscy. Kiedy kilka lat temu uległ wypadkowi, w szpitalu odwiedził go kard. Franciszek Macharski, który nazywał Karola swoim przyjacielem. Pod koniec życia bardzo cierpiał, ale – jak wspominają ci, którzy mu towarzyszyli – do końca był niezwykle wdzięczny Bogu i ludziom za wszelkie dary i każdy nawet najmniejszy gest przyjaźni i dobroci.

Wspólnota w Śledziejowicach to pierwsza wspólnota L’Arche w Polsce. Powstała we wrześniu 1981 roku. Obecnie Wspólnota prowadzi dwa domy – dom Effatha i dom Emaus. Mieszkają tu na stałe osoby z niepełnosprawnością intelektualną wraz z asystentami, którzy sprawują nad nimi opiekę i towarzyszą im w codziennym życiu. To miejsca pełne rodzinnej atmosfery, ciepła i miłości.

W Śledziejowicach działają też Warsztaty Terapii Zajęciowej oraz Środowiskowy Dom Samopomocy. Obecnie wspólnota zapewnia opiekę i wsparcie dla blisko 70 osób z niepełnosprawnością intelektualną oraz dla ich rodzin.

Misją L’Arche jest przyjmowanie i głoszenie daru osoby z niepełnosprawnością intelektualną, odkrywanego we wzajemnych relacjach, które są źródłem przemiany serca i odpowiedzią na Boże wezwanie. Założycielem Wspólnoty jest Jean Vanier, filozof i teolog, autor wielu książek. Pierwsza wspólnota powstała w 1964 r. Obecnie Jean Vanier mieszka w jednym z domów Wspólnoty, w Trosly-Breuil.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.