Drukuj Powrót do artykułu

Kryzys przełamany?

19 sierpnia 2019 | 01:19 | Marcin Przeciszewski Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Karol Porwich

W ostatnich miesiącach w debacie publicznej silnie obecna jest teza o kryzysie Kościoła i topniejących szeregach wiernych. Tymczasem obserwujemy fenomen, dający nieco inne światło. Otóż tego lata znacznie więcej Polaków pieszo pielgrzymuje na Jasną Górę.

W pierwszym „rzucie” pielgrzymkowym, czyli na Wniebowzięcie NMP, przybyło tam o 4 tys. więcej pieszych pielgrzymów niż rok temu. O ile w ubiegłym roku w 156 pielgrzymkach przyszło na Jasną Górę przed 15 sierpnia 82 tys. pielgrzymów, o tyle w tym roku w 182 pielgrzymkach przybyło piechotą 86 tys. osób. Więcej jest też pielgrzymek rowerowych oraz rodzin pielgrzymujących z dziećmi. A więc duchowe „serce Polski”, jakim jest Jasnogórskie Sanktuarium, nie doznało żadnej zapaści, bije nie gorzej niż przed laty, a nawet lepiej. Podobnie jest w sanktuariach Europy, wśród których na pierwszy plan wybija się język polski. Na przykład w Medziugoriu Polacy tego lata wysunęli się na pierwsze miejsce, choć od lat byli tam drugą grupą narodową, po Włochach.

Jak tłumaczyć ten fenomen, skoro w ostatnim półroczu Kościół w Polsce wstrząsany był dramatycznymi wydarzeniami związanymi m.in. z ujawnieniem skali przestępstw pedofilskich? Największy szok wywołał film Sekielskich, po którym procent Polaków pozytywnie oceniających działalność Kościoła spadł z 57 do 48 – osiągając poziom najniższy od 1995 r. Inną przyczyną były bezpardonowe ataki, choćby w postaci ulicznych profanacji świętych symboli wiary.

W kolejnych miesiącach wskaźniki zaufania do Kościoła jednak stopniowo rosną (dziś 53 proc.), a społeczność katolicka potrafi się zmobilizować, choćby w postaci pielgrzymowania. Dowodzi to, że społeczeństwo polskie wciąż potrzebuje religii. I daje nadzieję, że wiara jest trwałym elementem naszej tożsamości. W procesach historycznych nic jednak nie jest definitywne. Wahania te pokazują, że możliwy jest scenariusz „pustych kościołów”, ale równie możliwe jest trwanie Polaków w Kościele. Bardzo wiele zależeć będzie od kształtu duszpasterstwa. Nie czas na tryumfalizm, ale na dalszą, intensywną pracę poprzez umiejętne towarzyszenie ludziom, na ideologicznych bezdrożach współczesnego świata.

 

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.