Drukuj Powrót do artykułu

Krzyż bez Chrystusa to karykatura chrześcijaństwa

16.09.2018 , bgk / pz, Pakość Ⓒ ℗

Sample Fot. © Mazur / episkopat.pl

„Krzyż bez Chrystusa to poniżenie i zagubienie, duchowy masochizm, karykatura chrześcijaństwa, a w ostatecznym rozrachunku – rozpacz i śmierć. Nie można zrozumieć krzyża bez Chrystusa, ale i Chrystusa bez krzyża” – mówił w niedzielę w Pakości abp Wojciech Polak

Metropolita gnieźnieński przewodniczył na Kalwarii Pakoskiej Mszy św. z okazji 390. rocznicy jej istnienia i dorocznego odpustu Podwyższenia Krzyża Świętego. Podczas liturgii ogłoszono również decyzję o ustanowieniu tego miejsca Archidiecezjalnym Sanktuarium Męki Pańskiej, tej wielkiej tajemnicy, w której – jak mówił w homilii Prymas – spotykają się dzieje grzechu człowieka i łaska odkupienia samego Boga.

„W Krzyżu Jezusa Chrystusa Odwieczny Bóg staje się nam prawdziwie bliski. Nie odwraca się od nas. Nie przekreśla człowieka. On wciąż przypomina nam i ukazuje, kim naprawdę jesteśmy: nasze mówienie, myślenie, patrzenie, działanie jest pod znakiem krzyża, to znaczy miłości Jezusa do końca. Jest to miłość, która nie cofa się przed ludzkim grzechem, ale dosłownie bierze go na siebie, by nas zbawić” – mówił abp Polak wskazując dalej na konieczność nie tylko przyjęcia i zrozumienia tajemnicy krzyża, ale wejścia w jej głąb. Pomocą ku temu mogą być właśnie takie miejsca, jak Kalwaria Pakoska, gdzie w modlitwie „łączymy nasze życie, nasze radości i cierpienia, z tajemnicą Chrystusowej ofiary za nas”.

„Idąc drogami Kalwarii prosimy o miłosierdzie dla nas i całego świata. Prosimy o miłosierdzie dla naszej archidiecezji, dla wszystkich, których to miejsce jako Sanktuarium Męki Pańskiej nie tylko przyciąga, ale i wzywa do modlitwy, nawrócenia, przemiany i wolności, do życia w prawdzie i miłości” – przyznał abp Polak, dodając, że miejsce to mówi nam również, że nie można zrozumieć Chrystusa bez krzyża i krzyża bez Chrystusa.

„Chrystus bez krzyża oderwany jest od tego, co stanowi istotę Jego misji pośród ludzi” – tłumaczył abp Polak dodając, że staje się On wówczas dla wielu jedynie duchowym mistrzem, reformatorem, przywódcą społecznym, który „poucza, zachęca, przypomina, ale nie zbawia”.

„Wszystko bowiem, co czynił i czego nauczał, znajduje swoje wypełnienie w tajemnicy Jego krzyża. Mędrca czy nauczyciela można, a niekiedy i warto posłuchać. Nie da się jednak z nim związać swojego życia, zawierzyć mu siebie, przyjąć dar i łaskę miłosierdzia i odkupienia. Tylko Ukrzyżowany może nas zbawić” – podkreślił Prymas.

Wskazał też, że równie niebezpieczny jest „krzyż bez Chrystusa”.

„To sytuacja poniżenia i zagubienia, przytłoczenia ciężarem zła i grzechu, skandalu czy przemocy, nadużycia także wobec tych najmniejszych i najsłabszych, która, po ludzku, zdaje się być bez nadziei i bez wyjścia” – kontynuował abp Polak dopowiadając za papieżem Franciszkiem, że postawa krzyża bez Chrystusa to „duchowy masochizm”.

„Krzyż bez Chrystusa to niebezpieczna gra, to apoteoza cierpienia, to w istocie karykatura chrześcijaństwa, to w ostatecznym rozrachunku rozpacz i śmierć” – kontynuował Prymas Polski dodając, że Kalwaria jest również po to, by nas przed takim błędnym rozumieniem tajemnicy krzyża uchronić.

„Ona wyzwala nas ze złudzeń. Leczy z obojętności i ułudy. Stawia człowieka na nogi i uczy wciąż iść dalej, iść za Ukrzyżowanym, iść drogą krzyża z Jezusem i za Jezusem. Jest więc miejscem nadziei. Jest miejscem ocalenia człowieka. Jest miejsce zwycięstwa przez krzyż. Tak, tutaj poznamy, że ukrzyżowany Chrystus jest dla nas tajemnicą miłości. Tutaj też pojmiemy, że w tej śmierci, w Jego śmierci za nas, jest nasze życie” – mówił na koniec metropolita gnieźnieński.

Mszę św. wspólnie z abp. Wojciechem Polakiem celebrowali przybyli do Pakości franciszkanie i księża diecezjalni. Po Mszy św. duchowni i pielgrzymi mieli możliwość adorować przechowywane w sanktuarium relikwie Krzyża świętego przez ucałowanie. Tegoroczne obchody odpustowe były szczególnie uroczyste ze względu na trwające obchody 390-lecia istnienia Kalwarii Pakoskiej.

Kalwaria Pakoska, nazywana też Kujawską Jerozolimą jest drugą po Zebrzydowskiej, najstarszą kalwarią w Polsce. Została ufundowane w pierwszej połowie XVII wieku, a jej topografia przypomina topografię Jerozolimy. Najwięcej pielgrzymów przybywa do niej w czasie Wielkiego Postu, a szczególnie w dni Triduum Paschalnego, kiedy odbywają się nocne obchody kalwaryjskie.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.