Drukuj Powrót do artykułu

Ks. Bogdanowicz: już w seminarium ks. Jankowski wykazywał zdolności organizacyjne i artystyczne

15 lipca 2010 | 14:44 | als Ⓒ Ⓟ

Plebania ks. Henryka Jankowskiego w czasach komunizmu to miejsce, gdzie każdy mógł liczyć na pomoc – mówią byli i obecni parafianie prałata. A ks. Stanisław Bogdanowicz, proboszcz Bazyliki Mariackiej w Gdańsku wspomina, że już w seminarium prałat wykazywał zdolności organizacyjne oraz artystyczne. Był człowiekiem bardzo otwartym.

– Nikt nie zapomniał działalności i zaangażowania ks. Jankowskiego w sprawy Stoczni Gdańskiej w okresie strajków. Trzeba jednak podkreślić inną działalność prałata – dodaje ks. Bogdanowicz. To pomoc charytatywna wielu rodzinom. – W stanie wojennym na plebanii zorganizowano Komitet Diecezjalny. Ks. Jankowski był bardzo zaangażowany w pomoc – opowiada ks. Bogdanowicz. Podkreśla, że pamięta jak "ludzie mówili, że nikt, kto udał się na plebanię, nie wychodził z niej bez pomocy. Śp. prałat mówił, że jeśli ktoś przychodzi i prosi, to na pewno tej pomocy potrzebuje".

Proboszcz Bazyliki Mariackiej poznał ks. Jankowskiego w seminarium. – To już wtedy wykazywał zdolności organizacyjne oraz artystyczne. Był człowiekiem bardzo otwartym – opowiada. I dodaje, że smykałka artystyczna pozostała u prałata przez wiele lat, "co można było zauważyć chociażby w prowokacyjnych grobach w kościele św. Brygidy".

– Zapamiętam go jako budowniczego kościoła św. Brygidy – powiedział KAI prezydent Gdańska Paweł Adamowicz. – Św. Brygida i plebania w latach 80., po wprowadzeniu stanu wojennego, była swoistą ambasadą wolnej Polski. Ks. Jankowski miał bardzo dużą odwagę. Chyba nikt w Gdańsku nie zapomni, jak pomagał zarówno internowanym, jak i potrzebującym rodzinom – podkreśla Adamowicz.

Zaangażowanie ks. Jankowskiego w pomoc zwykłym ludziom wspomina również Bogdan Oleszek, przewodniczący Rady Miasta Gdańska. – Pamiętam małą dziewczynkę, którą wysłał do Holandii – opowiada. – Rodzice byli bezradni, nie mieli pieniędzy, a taka operacja to ogromny koszt. W tydzień załatwił wszelkie formalności i koszty związane z operacją. Także o tych wszystkich rzeczach dobrych musimy pamiętać – zaznacza Oleszek.

Działalność nie tylko polityczną, ale również społeczną wspominają byli i obecni parafianie ks. Jankowskiego, którzy teraz licznie zgromadzeni modlą się w jego intencji. – Pamiętam, że ks. Jankowski oraz Lech Wałęsa byli twórcami, istotą tego wszystkiego co działo się w tamtych latach na Pomorzu. Wydaje mi się, że jest niedoceniony, ale naprawdę bardzo zasłużony – wspomina pan Jacek, którego ks. Jankowski był proboszczem w 1972 r.

– Pamiętam, że zawsze pomagał – dodaje pani Ania, wieloletnia parafianka kościoła św. Brygidy. – Załatwiał mleko oraz potrzebne odżywki. Wbrew temu, co mówią – że robił wszystko na pokaz – to myślę, że bardzo się starał i w każde działanie wkładał ogrom samego siebie – zaznacza.

Uroczystości pogrzebowe rozpoczną się jutro o godzinie 14.30 wprowadzeniem trumny do kościoła św. Brygidy w Gdańsku. Przewodniczyć będzie ks. Cezary Annusewicz w asyście honorowej stoczniowców. O godz. 15.00 rozpocznie się koronka do Bożego Miłosierdzia oraz Msza św. Dwie godziny później ojcowie pallotyni oraz księża z dekanatu Gdańsk Śródmieście rozpoczną nieszpory. O 18.00 ojcowie kapucyni odmówią różaniec, po nim odbędzie się Msza św. A wieczorem o godzinie 20.30 rozpocznie się Apel Jasnogórski, a pół godziny później o 21.00 Msza św. pod przewodnictwem abp. Tadeusza Gocłowskiego. Uczestniczyć w niej będą księża z dekanatu Gdańsk Śródmieście, z parafii katedralnej, z rocznika święceń 1964 z Gdańskiego Seminarium Duchownego oraz pracującymi w parafii św. Brygidy w Gdańsku. Po Mszy św. do północy trwać będzie czuwanie modlitewne.

Uroczysta Msza św. pogrzebowa odbędzie się w sobotę 17 lipca o godzinie 11.00, celebrować ją będzie metropolita gdański, abp Sławoj Leszek Głódź.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.