Drukuj Powrót do artykułu

Ks. Dziewiecki: współczesna kultura promuje brak duchowości

02 lutego 2009 | 09:55 | zas Ⓒ Ⓟ

Współczesna kultura promuje brak duchowości – uważa Krajowy Duszpasterz Powołań oraz wicedyrektor Europejskiego Centrum Powołań, ks. Marek Dziewiecki. Pogląd ten wygłosił on w niedzielę 1 lutego w Poznaniu podczas sympozjum dla osób zakonnych.

„Niska kultura, która dominuje obecnie w Europie i w Polsce, promuje dobrobyt materialny i człowieka cielesnego kosztem dobrobytu duchowego. Jest to kultura konsumpcjonizmu, hedonizmu, relatywizmu moralnego i doraźnej przyjemności, która oddala człowieka od prawdy o sobie oraz od odpowiedzialności za własne postępowanie” – mówił ks. Dziewiecki.

Ubolewał, iż „żyjemy w czasach, w których u ludzi – zwłaszcza młodych – zanika tęsknota za rozwojem duchowym, albo tęsknota ta w ogóle się nie pojawia”, gdyż „człowiek ponowoczesny to ktoś, kto chce raczej być kimś bogatym materialnie niż duchowo”.

„Tymczasem świadome i odpowiedzialne pokierowanie własnym życiem wymaga zatroszczenia się o rozwój duchowy. Nie jestem przecież w stanie roztropnie kierować sobą i własnym życiem, jeśli nie wiem, kim jestem i dokąd zmierzam” – przekonywał ks. Dziewiecki.

Zdaniem Krajowego Duszpasterza Powołań, „tylko człowiek duchowy potrafi realistycznie myśleć, mądrze kochać i solidnie pracować, potrafi zająć świadomą i odpowiedzialną postawę wobec samego siebie i drugiego człowieka” oraz „ma szansę dojrzale kształtować swoje więzi i wartości”.

Ks. Dziewiecki ostrzegł zarazem przed zastępowaniem duchowości przez jej namiastkę bądź karykaturę, którym ulegają zwłaszcza ludzie młodzi. „Przykładem takiej sytuacji są sekty czy subkultury młodzieżowe, które oparte są na ucieczce od rzeczywistości w świat medytacji nad wszystkim… poza prawdą o człowieku” – zwrócił uwagę duchowny.

Za namiastkę duchowości kapłan uznał też fascynację buddyzmem, gdyż – jak zaznaczył – „zniechęca on do szukania obiektywnej prawdy i do odkrywania przez człowieka jego własnej tajemnicy”, zaś „medytacja buddyjska to bardziej skupianie się człowieka nad własnym oddechem i biciem serca niż analiza sensu własnego istnienia czy uczenie się sztuki życia tu i teraz”.

Krajowy Duszpasterz Powołań podważył też buddyjska zasadę nie zadawania nikomu cierpienia, bo – jak przekonywał – „w realiach ziemskich jest to po prostu niemożliwe” i „utopią jest przekonanie, że człowiek potrafi powstrzymać się od zadawania cierpienia”.

„Chrześcijaństwo proponuje znacznie większy ideał niż powstrzymywanie się od zadawania cierpienia. Uczy nas, by kochać, czyli przyjmować z miłością i prawdą samych siebie oraz innych ludzi. A kochać to znacznie więcej niż nie zadawać cierpienia” – podkreślił ks. Dziewiecki.

W odbywającym się w kościele księży pallotynów sympozjum wzięli liczny udział przedstawiciele męskich i żeńskich zgromadzeń zakonnych. Towarzyszył im pomocniczy biskup archidiecezji poznańskiej, Zdzisław Fortuniak, który poprowadził nieszpory rozpoczynające uroczystości Ofiarowania Pańskiego, które Kościół katolicki obchodzi 2 lutego.

Zorganizowane już po raz trzeci sympozjum dla osób zakonnych zorganizowano w związku z Dniem Życia Konsekrowanego, które od 1997 r. obchodzone jest w uroczystość Ofiarowania Pańskiego. Tego dnia w katedrach biskupi modlą się z osobami zakonnymi swoich diecezji.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.