Drukuj Powrót do artykułu

Ks. Federico Lombardi SJ: „kultura spotkania” nadzieją dla ludzkości

26.10.2017 , jm (KAI), Bydgoszcz, 26-10-2017 Ⓒ ℗

– Kultura spotkania zmierza do budowania kultury pokoju i nadziei dla ludzkości – powiedział w Bydgoszczy ks. Federico Lombardi SJ. Jest on gościem międzynarodowego kongresu „Jeden świat – wiele kultur”, który odbywa się w murach Kujawsko-Pomorskiej Szkoły Wyższej. W czasie konferencji „Dialog wielokulturowości i prawda” ks. Lombardi wygłosił wykład „Dialog między kulturami w perspektywie nauczania papieża Benedykta XVI i papieża Franciszka”.

Jezuita wyraził swoją wdzięczność za zaproszenie na kongres. – Cieszę się nie tyle z powodu, że mogę wnieść oryginalny wkład w zaproponowany temat, ale z tego, że jako obecny przewodniczący Fundacji Watykańskiej Joseph Ratzinger – Benedykt XVI nawiązuję kontakt z uczelnią, która stanowi centrum studiów poświęconych Josephowi Ratzingerowi – podkreślił.

Ks. Lombardi SJ skupiając się na najistotniejszych zagadnieniach inkulturacji podkreślił, że jest to termin, który w Kościele katolickim wszedł do powszechnego użycia w ostatnich dziesięcioleciach ubiegłego stulecia, będąc spuścizną debat i współczesnych badań nad antropologią kulturową, dotyczącą związków między różnymi kulturami.

Jak zauważył jezuita, choć sam termin „inkulturacja” jest stosunkowo młody, to „rzeczywistość i procesy, o których mowa, występują już w czasach związku Starego Testamentu z chrześcijaństwem w jego najwcześniejszym stadium pochodzenia, a także z całą historią Kościoła, zwłaszcza w aspekcie misyjnym”. – Przykładem mogą być także głębokie debaty i kontrowersje oraz wielkie odkrycia geograficzne – dodał.

Ks. Lombardi SJ przypomniał misje jezuickie z XVI i XVIII wieku w Azji, Ameryce Środkowej oraz Południowej. – Jednak ostatnia faza refleksji, w której rozpoczęło się stosowanie terminu „inkulturacja”, jest historycznie związana z zakończeniem kolonizacji w Europie i zjawiskiem „deeuropeizacji” i „dezachodyzacji” w drugiej połowie XX wieku – powiedział. Jak dodał, zjawiska te spowodowały powstanie zglobalizowanego świata, w którym równowaga i podział władzy między narodami, zwłaszcza pozaeuropejskimi, znacznie te stosunki zmieniły i nadal zmieniają. – Tak więc dziś normą jest mówienie o stosunkach międzykulturowych i ich dynamice, uznając równą godność odmiennych kultur – zauważył.

Jezuita omówił zagadnienia inkulturacji, odwołując się do myśli Benedykta XV, Piusa XI, Piusa XII. Przybliżył również zasadnicze linie interpretacji pojęcia „inkulturacji” u św. Jana Pawła II, Pawła VI oraz w soborowej Konstytucji Duszpasterskiej „Gaudium et spes”, dotyczącej misji Kościoła, jego zadań i roli we współczesnym świecie.

– Tym, który osobiście rozwinął głęboką refleksję nad tematem, był kard. Józef Ratzinger, później Benedykt XVI. Zwrócił on uwagę na niejasności, które pozostały w pojęciu „inkulturacji” i sposobach jego użycia, podkreślając zwłaszcza niemożliwość całkowitego oddzielenia Ewangelii od kultur. Wolał zatem mówić o międzykulturowości, to znaczy dynamicznej interakcji między różnymi kulturami, które nie istnieją jako abstrakcyjnie oddzielone od siebie, lecz tylko w relacji między sobą – podkreślił ks. Lombardi.

Ks. Lombardi zauważył, że komentując encyklikę św. Jana Pawła II „Fides et ratio” Ratzinger podkreśla twierdzenia dotyczące dynamiki kultur, ich potencjalnej powszechnej otwartości, pragnienia wykraczania poza przestrzeń i czas. Według Ratzingera właśnie tutaj znajduje się najgłębszy wymiar międzykulturowości. Podkreśla on, że: „Wymaga to zdolności dialogu między kulturami”.

Przewodniczący watykańskiej fundacji dodał, że ci, którzy proponują pozytywistyczne wykluczenie boskości z rozumu, nie tylko negują jedno z najgłębszych przekonań wierzących: przeciwstawia się to właśnie owemu dialogowi kultur, który sami proponują. – Zamykanie uszu na boskość, które spycha religie w sferę subkultur, nie jest w stanie wejść w ten dialog kultur, których potrzebuje nasz świat – powiedział.

Zdaniem ks. Lombardiego nowy wkład papieża Franciszka do nauczania papieża Benedykta XVI i jego poprzedników nie jest subtelnym powtarzaniem pojęć na temat inkulturacji czy stosunków międzykulturowych, lecz zdecydowanym zwrotem w kierunku konkretu. – Punkt widzenia jest odmienny w wyniku pochodzenia papieża z innego kręgu doświadczeń, mniej akademickiego, bardziej duszpasterskiego i nieeuropejskiego. Spogląda na peryferie, nie na środek: niczym wielki badacz Magellan patrzy na świat nie z punktu widzenia europejskich stolic, ale z „końca świata”, gdzie dotarł okrążając kontynent amerykański – powiedział.

Według jezuity w oczach papieża Franciszka kultura nie jest czymś, co można badać przy stole, aby obserwować kulturowe ciekawostki odłączone od siebie, ale jest to coś, co jest czynione dynamicznie, jest to oddziaływanie, zajmowanie się poważnymi problemami i najbardziej głębokimi pytaniami człowieka, poszukiwaniem właściwych odpowiedzi na czasy, w których żyjemy. – W tym procesie zaangażowana jest wiara. Także Kościół czuje się zaangażowany jako dynamiczny czynnik jednoczący i nadzieja dla ludzkości znajdującej się w podróży. „Kultura spotkania” zmierza zatem do budowania kultury pokoju i nadziei dla ludzkości – podkreślił.

Ks. Lombardi SJ zauważył, że w pewnym sensie obie osobowości dwóch ostatnich papieży integrują i uzupełniają, pomagając nam „zrozumieć znaczenie dwóch wymiarów prawdy, aby ożywić i prowadzić najgłębsze i najbardziej owocne spotkanie między kulturami”.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.