Drukuj Powrót do artykułu

Ks. Jankowski nie przybył do sądu

10 grudnia 2004 | 19:51 | kz, mk //mr Ⓒ Ⓟ

Paweł Huelle, znany gdański prozaik, przybył osobiście na proces, wytoczony mu przez prałata Jankowskiego. Na miejscu dla powoda zasiadł jedynie pełnomocnik ks. Henryka Jankowskiego.

10 grudnia odbyła się druga rozprawa z pozwu ks. Henryka Jankowskiego przeciw Pawłowi Huelle o naruszenie dóbr osobistych.
Pełnomocnik prałata, mecenas Krzysztof Tyszkiewicz, przedstawił sądowi zaświadczenie o stanie zdrowie prałata, wystawione 7 grudnia przez Centrum Kardiologiczne w Hamburgu. Wynikało z niego, iż stan zdrowia kapłana nie pozwala przybyć mu na rozprawę.
– Sprawa przyjazdu księdza prałata na rozprawę do wczorajszego wieczora była otwarta – mecenas Tyszkiewicz tłumaczył dlaczego wcześniej nie przedłożył w sądzie zwolnienia lekarskiego. – Ks. prałat chciał na rozprawę przybyć.
Część sali zareagowała na to śmiechem. Do sądu przybyło dziś znacznie mniej publiczności niż na pierwszą rozprawę. Wyraźnie zebrani dzielili się na zwolenników ks. prałata oraz popierających wolność słowa. Ci pierwsi przed salą rozpraw prezentowali liczne transparenty głoszące “Zlecenie wrogów Kościoła”, “Płatne opluwanie, żydowskie korzenie i tchórzostwo”. Młodzi z Unii Wolności jako kontrę przygotowali transparenty z napisem “Wolność słowa”, zaś Bogdan Borusewicz także przybył na rozprawę aby wyrazić solidarność z pisarzem.
Przypomnijmy, że dobra osobiste kapłana naruszyć miał tekst autorstwa Pawła Huelle pt. “Rozumieć diabła”, który ukazał się 22-23 maja bieżącego roku na łamach “Rzeczpospolitej”. Huelle napisał w nim m.in., że ks. Jankowski “przemawia jak gauleiter, gensek, nie jak kapłan”, a za dobra mógłby wyrzec się polskości. Pełnomocnik ks. prałata domaga się przeprosin na łamach “Rzeczpospolitej” oraz wpłaty 100 tys. złotych na konto Domu Dziecka w Gdańsku-Oliwie.
Sędzia, Piotr Daniszewski, dopytywał Pawła Huelle czy zastanawiał się nad problemem granic krytyki. Pisarz stwierdził, że granice krytyki wyznacza zachowanie krytykowanego.
– Im skrajniejsza postawa, tym upoważniona jest skrajniejsza krytyka – argumentował Huelle, stwierdzając, że postępowanie ks. prałata jest powszechnie znane, choćby przez fakt przekazów medialnych.
Huelle powoływał się również na fakt, iż jego tekst spowodowany “przelaniem czary goryczy”. Przypomniał, że nie jest odosobniony w oburzeniu na postawę ks. Jankowskiego. Cytował m.in. wiersz “Słowo” Jacka Kaczmarskiego z 14 czerwca 1995 roku. Kaczmarski pisze: “�mnie ksiądz obraża i poniża”, “�ja Polak – Rosjanina, Żyda przepraszam za to, co ksiądz prałat głosi”.
Pełnomocnik ks. prałata twierdząc, iż dochodzi do oceny czterdziestoletniej działalności ks. Janowskiego uchylał się od polemiki z pisarzem. Stwierdził, iż jego zdaniem chodzi jedynie o to, czy pozwany miał prawo użyć tak ostrych słów wobec prałata. Tym bardziej, że w czasie gdy ukazała się publikacja, kapłan milczał. Po rozprawie w rozmowie z KAI mecenas Tyszkiewicz stwierdził, że osobiście prasowe wystąpienie Pawła Huelle wiąże z faktem, iż pisarza ubodło, że w miejscu niegdyś zajmowanym w świątyni przez Lecha Wałęsę zasiadł Andrzej Lepper.
Kolejna rozprawa odbędzie się 18 stycznia. Sędzia zobowiązał powoda do przybycia na rozprawę.
Przypomnijmy, że pierwsza rozprawa odbyła się 26 października. Ks. Jankowski również w niej nie uczestniczył. Paweł Huelle twierdził wówczas, że dłużej milczeć nie mógł. Od wielu już lat wypowiedzi ks. prałata Jankowskiego obrażały osobiście jego samego, wielu jego przyjaciół, ludzi w kraju i za granicą. Powoływał się na uprawnienia, które każdemu obywatelowi daje Konstytucja RP, czyli swobody wypowiedzi, w tym także krytyki osób publicznych. Odwołał się również do prawa prasowego wspominając, że tekst ukazał się w rubryce “Wolna trybuna”, a więc miejscu przeznaczonym do publikacji tekstów mających być przyczynkiem do polemiki, często ostrych i kontrowersyjnych. Huelle dodał, że w publikacji nie przywoływał osobistych wątków życia kapłana, a jedynie odwołał się do jego działalności publicznej.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.