Drukuj Powrót do artykułu

Ks. Korgul dla KAI: obecna interpretacja przepisów dotyczących katechetów jest niekorzystna dla szkół

27.02.2018 , Świdnica / abd Ⓒ ℗

Sample Fot. Jeremy Bishop / Unsplash

Dotychczas, według rozszerzającej interpretacji przepisów, katecheta, który prowadził przynajmniej jedną godzinę innego przedmiotu np. historii, mógł pełnić funkcję wychowawcy klasy. Obecnie mamy do czynienia z interpretacją zawężającą, według której nauczyciel jakiegoś przedmiotu, prowadzący choćby jedną godzinę religii, automatycznie nie może być wychowawcą. Taka interpretacja przepisów utrudnia niektórym dyrektorom organizację pracy szkoły – mówi ks. Marek Korgul, sekretarz Komisji Wychowania Katolickiego KEP. W rozmowie z KAI wyjaśnia ideę proponowanych przez MEN zmian w tym zakresie.

– W świetle przepisów obowiązujących od 1992 r., katecheta jest członkiem rady pedagogicznej, nie przyjmuje jednak obowiązków wychowawcy klasy. Jest to zapis, który z punktu widzenia katechetów jest nieco dyskryminacyjny, ponieważ pozbawia ich jednego z praw. Z czasem przepis ten zaczęto interpretować dość szeroko: dyrektor szkoły mógł powierzyć obowiązki wychowawcy katechecie, jeśli ten był również nauczycielem innego przedmiotu – wyjaśnia w rozmowie z KAI ks. Marek Korgul, sekretarz Komisji Wychowania Katolickiego KEP. Podkreśla też pewną niekonsekwencję w interpretacji obowiązującego prawa.

“Obecnie nauczyciel jakiegoś przedmiotu, prowadzący choćby jedną godzinę religii, automatycznie nie może być wychowawcą klasy. Natomiast jeszcze do niedawna katecheta, który prowadził przynajmniej jedną godzinę innego przedmiotu np. historii, mógł w razie konieczności pełnić funkcję wychowawcy. Teraz już nie. Taka interpretacja przepisów jest niezbyt logiczna i z pewnością nie ma na celu dobra dzieci, a niektórym dyrektorom utrudnia organizację pracy szkoły” – mówi.

Ks. Korgul przypomina, że, jeśli była taka potrzeba, decyzję o nominacji wychowawcy podejmował dyrektor szkoły, mając na względzie dobro placówki, w szczególności uczniów i biorąc pod uwagę także kompetencje nauczycieli religii. Jak podkreśla, dotychczas funkcję wychowawcy w wyjątkowych sytuacjach powierzano tylko świeckim katechetom i jedynie w koniecznych przypadkach, jak np. potrzeba tymczasowego zastąpienia wychowawcy, przebywającego na urlopie zdrowotnym.

“Dyrektor najlepiej wie, co się dzieje w jego szkole i komu może powierzyć takie obowiązki, nie wywołując przy tym konfliktów. W razie potrzeby konsultował tę decyzję z rodzicami, a także w organie sprawującym nadzór pedagogiczny i na tej podstawie, przy obopólnej zgodzie, podejmował decyzję” – wyjaśnia. Podkreśla też bezradność dyrektorów szkół, którzy chcieliby powierzyć świeckim katechetom funkcję wychowawcy, ale w świetle obecnych przepisów nie mogą nawet, jeśli katecheta jest równocześnie nauczycielem innego przedmiotu.

“Stąd zrodziła się myśl, by po 27 latach obecności katechezy w szkole dać dyrektorom możliwość powierzenia tej funkcji katechecie. Nie jest to postulat Kościoła, ani żaden obowiązek, czy próba narzucenia tego, by księża, czy siostry zakonne byli wychowawcami klas, bo ten przepis będzie obejmował tylko świeckich katechetów. Decyzja dotycząca wyboru wychowawcy klasy jest i pozostanie w kompetencjach dyrektora szkoły, który działa przecież w porozumieniu z rodzicami. Kościół nie będzie w tej kwestii niczego narzucał” – wyjaśnia.

Ks. Korgul podkreśla, że rozumie obawy osób niewierzących, podkreśla jednak, że w większości przypadków są to obiekcje nieuzasadnione.

“Każda szkoła realizuje własny program wychowawczy. Nauczyciel religii, który będzie wychowawcą klasy będzie realizował ten program, m.in. w ramach godziny wychowawczej, podobnie, jak zobowiązany jest do tego każdy inny nauczyciel wychowawca. Mając na względzie dobro szkoły, należy uznać wykształconego katechetę za pełnoprawnego i kompetentnego nauczyciela i wychowawcę – przekonuje.

Jako dyrektor Wydziału Katechetycznego Świdnickiej Kurii i ekspert Ministerstwa Edukacji Narodowej, uczestniczący w postępowaniach dot. awansu zawodowego nauczycieli, ks. Korgul podkreśla też, że według opinii dyrektorów szkół, katecheci są dużym wsparciem w realizowaniu misji wychowawczej szkół.

“Jestem dumny z opinii, które wypowiadają dyrektorzy szkół nt. katechetów, którzy są bardzo pomocni w realizowaniu funkcji wychowawczej szkoły. Dlatego nie obawiam się, że katecheta, który zostanie wychowawcą klasy nie będzie wywiązywał się z tej funkcji. Obawy, że katecheta będzie indoktrynował osoby niewierzące są według mnie przesadzone i nieuprawnione – ocenia kapłan. Jeśli ktoś ocenia katechezę w szkole i działalność katechetów tylko negatywnie i nie dostrzega pozytywnych efektów ich niełatwej pracy i wszędzie widzi same zagrożenia, to niestety nic na to nie poradzimy”.

Ministerstwo Edukacji Narodowej proponuje zmiany w rozporządzeniu dot. warunków i sposobu organizowania nauki religii w publicznych przedszkolach i szkołach. Zgodnie z proponowanymi zmianami, funkcję wychowawcy będzie można w tych placówkach powierzyć, w uzasadnionych przypadkach, także katechetom. Projekt jest obecnie konsultowany przez Kościoły i gminy wyznaniowe w Polsce.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.