Bądź na bieżąco!

Otrzymuj najnowsze informacje wybrane specjalnie dla Ciebie.

Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej. Szczegóły na stronie www.kai.plX
Drukuj Powrót do artykułu

Ks. Makuła dla KAI o ewangelizacji w mediach

22.09.2017 , Warszawa / Dorota Abdelmoula / wer Ⓒ ℗

Sample Fot. bazylika.salezjanie.pl

– Celem Redakcji Audycji Katolickich TVP jest ewangelizacja. Tylko wtedy ma sens tworzenie programów katolickich. Głoszenie Dobrej Nowiny o Chrystusie w nowoczesny sposób to nasze najważniejsze zadanie – podkreśla w rozmowie z KAI ks. Maciej Makuła SDB, kierownik Redakcji Audycji Katolickich TVP.

Dorota Abdelmoula (KAI): Jak każdego roku po wakacjach, Telewizja Polska proponuje nową jesienną ramówkę. Jakie nowości przygotowała dla swoich widzów Redakcja Audycji Katolickich?

Ks. Maciej Makuła SDB: Oprócz trzech nowych programów, w jesiennej ramówce powracają znane już audycje Redakcji Katolickiej TVP i od ich przypomnienia chciałbym zacząć. Pierwszą jest program „Ziarno” – emitowany w niedziele o godz. 8.30 rano w telewizyjnej „Jedynce”. W powakacyjnej edycji pojawiają się nowi prowadzący, a wkrótce zaprosimy dzieci na casting do tego programu. Młodzi uczestnicy, którzy obecnie biorą w nim udział są wspaniali, ale rosną, więc potrzebujemy kilkoro młodszych bohaterów.

10 września rozpoczęliśmy emisję drugiej serii „Sekretów Mnichów” z o. Leonem Knabitem OSB, która emitowana jest w niedzielę o godz. 11.40. Poprzednia edycja okazała się sukcesem. W rozmowach z Judytą Syrek o. Leon pięknie mówił często o sprawach trudnych, związanych z życiem chrześcijańskim.

Czytaj także: O. Leon Knabit nowym Kawalerem Orderu Uśmiechu

Kontynuujemy też emisję niedzielnego programu TVP 1 „Między Ziemią a Niebem”, połączonego z południową modlitwą Anioł Pański. Od października do Pauliny Guzik, która jest autorką i gospodynią programu, dołączy także drugi prowadzący.

Powraca też program „Coś dla Ciebie” – który od jesieni możemy oglądać w TVP 2 w piątki o godz. 14.20. Jest to magazyn, mówiący m.in. o działaniach ludzi Kościoła, wspólnot, o inicjatywach charytatywnych, działalności zakonów. W „Dwójce”, w soboty o godz. 17.45 można oglądać „Słowo na niedzielę”, które od Adwentu zmieni swoją formułę, a program poprowadzi ojciec Mateusz Stachowski.

Godne polecenia są też transmisje niedzielnej Mszy św. z Sanktuarium Bożego Miłosierdzia w Łagiewnikach. To perełka w skali światowej: mogę się mylić, ale nie znam w Europie, ani na świecie kraju w którym tyle osób oglądałoby Mszę Świętą za pośrednictwem telewizji. W niedzielę o godz. 13.00 także na antenie TVP Polonia transmitowana jest Msza św. – każdego tygodnia z innego miejsca w Polsce. Chcemy w ten sposób pokazać także piękno polskich świątyń w całym kraju.

Na widzów czekają też nowe audycje Redakcji Katolickiej TVP. Co to za programy?

– Pierwszą z nich jest „Studio Raban” – katolicki program dla młodzieży, którego nie było przez pewien czas w telewizyjnej ramówce. W tej audycji pokładamy duże nadzieje. Młodzież nie ogląda zbyt wielu programów telewizyjnych. A to niezwykle ważna dla telewizji grupa odbiorców. Również dla nas – formacja młodych ludzi jest szczególnie istotna. Spodziewamy się, że „Studio Raban” będą oglądali również ci, którzy z młodzieżą pracują. Mocno wchodzimy w przestrzeń mediów społecznościowych, gdzie kolejne wydania i tzw. „ making-offy” będą szeroko udostępniane. Znaczna liczba młodych ludzi zagląda do Internetu za pomocą smartfonów i do tych osób chcemy dotrzeć z odpowiednio sformatowanym materiałem.

Czy nazwa „Studio Raban”, to sugestia, że program jest inspirowany ŚDM i nauczaniem papieża Franciszka?

– O rabanie papież Franciszek mówił już podczas ŚDM w Rio de Janeiro. To papieskie wyzwanie dla młodych: zróbmy raban, czyli w imię Jezusa Chrystusa zachęcajmy młodzież, by Go poszukiwała. Chcemy tym programem narobić trochę rabanu dla Jezusa na różne sposoby.

Do tych poszukiwań mają też zachęcać pozostałe nowości na antenie TVP?

– Tak, jedną z nich jest „Rodzinny ekspres”, program, który będzie emitowany w piątek o godz. 9.40. Będzie on skierowany do rodzin: chcemy mówić o sprawach związanych m.in. z katolickim wychowaniem dzieci, z małżeństwem. Część programu będzie realizowana wyjazdowo – będą to np. wizyty w sanktuariach, zachęcające rodziny do wspólnego pielgrzymowania. Z kolei w studiu, przypominającym dom rodzinny, będziemy rozmawiać z gośćmi: ekspertami, rodzinami, znanymi osobami, które starają się żyć po chrześcijańsku. Znajdzie się w nim także miejsce na zabawy dla dzieci.

Te propozycje, to owoc intensywnej pracy, a także zmian w Redakcji. Jaka jest, w Księdza opinii, główna rola Redakcji Audycji Katolickich i szerzej: tych mediów, które chcą działać zgodnie z wartościami chrześcijańskimi?

Ewangelizacja, profesjonalizacja i współpraca – to trzy słowa, które towarzyszą mi od samego początku: Celem Redakcji Audycji Katolickich TVP jest ewangelizacja. Tylko wtedy ma sens tworzenie programów katolickich. Głoszenie Dobrej Nowiny o Chrystusie w nowoczesny sposób to nasze najważniejsze zadanie. Abp Konrad Krajewski, papieski jałmużnik, radził mi w październiku 2017 roku: pamiętajcie, by w waszych programach jak najczęściej padało Imię Jezus. Bo, jak mówi Pismo Święte: na to Imię zegnie się każde kolano. My służymy Chrystusowi i nasze programy są po to, żeby ludzi zachęcać do spotkania z żywym Chrystusem w Kościele. Bezpośrednio za pośrednictwem transmisji Mszy św. lub zaskakująco w „Studiu Raban”.

Profesjonalizacja to podnoszenie jakości programów od strony technicznej, ale również dbanie o intensywną obecność w mediach społecznościowych. Trzecim słowem jest współpraca: szukamy ludzi, którzy chcą razem pracować, mają wspólny cel i bardzo wysokie kompetencje komunikacyjne i pracy w grupie. Przy każdym programie pracuje wiele osób, które nieustannie ze sobą rozmawiają i dobrze czują Kościół, znają go – to pomaga tworzyć dobre programy.

Zapytam Księdza jako misjonarza: jak z treściami ukazującymi piękno chrześcijaństwa i Ewangelii docierać poprzez media do tych, którzy są – jak mówi Franciszek – na peryferiach?

– Ktoś ze znajomych nazwał mnie: ” misjonarz-teoretyk”, bo na misje jeździłem przez lata przede wszystkim z kamerą, by robić dokumenty (śmiech). Ale przez dłuższy czas na misjach nie pracowałem. Kilka miesięcy temu pojechałem do Zambii, gdzie spędziłem kilka tygodni w slumsach, wśród dzieci bezdomnych, wychowywanych często na ulicy, chorych na AIDS – to są właśnie peryferia.

Ludzie potrzebują Chrystusa, a ja, jako kapłan wciąż odkrywam piękno modlitwy kapłańskiej, przede wszystkim modlitwy wstawienniczej z nałożeniem rąk. To nie moja zasługa, że jestem kapłanem, ale łaska od Boga. Widzę, że On działa cuda przez moje kapłańskie ręce – słabe i grzeszne, ale dane przez Niego. Więc modlę się nad ludźmi: dziećmi i dorosłymi, aby moc Boża się w nich objawiła.

Przez media odbywa się to podobnie: zawsze i wszędzie powinniśmy mówić o Chrystusie i Jego Ewangelii. A sposoby są różne. W Afryce salezjanie używają np. bardzo popularnej tam aplikacji Whatsapp, nazywanej nawet „wirtualną parafią”, gdzie księża przekazują treści, ogłoszenia, nagrywają krótkie komentarze do Ewangelii, odsłuchiwane przez wiele tysięcy osób. Z kolei Konferencja Episkopatu Zambii uruchamia katolicką telewizję.

Mamy różne narzędzia ewangelizacji przez media, jak choćby livestreaming w portalach społecznościowych – w tym przoduje Ameryka Południowa, gdzie transmitowane są modlitwy o uzdrowienie, liturgie, uroczystości z udziałem hierarchów. W Europie mamy w tym zakresie jeszcze wiele do zrobienia. A może Jezus coraz częściej będzie chciał uzdrawiać przez Internet? To jest novum dla Kościoła, choć pamiętajmy, że i Jezus uzdrawiał na odległość.

Jeśli naszym wspólnym celem będzie ewangelizacja, także poprzez media, to Duch Święty podpowie nam nowatorskie metody.

A jak radzić sobie z tzw. „szumem informacyjnym”, który jest nieunikniony także w mediach katolickich i wprawia odbiorców w zakłopotanie?

– Metoda, którą stosujemy w naszej Redakcji, znana jest w Kościele od 500 lat: to rozeznawanie duchowe, indywidualne i wspólnotowe. To znaczy szukanie odpowiedzi na pytanie: czy ten temat, ten program, te osoby, które zatrudniam, ten gość, ten pomysł – pochodzą od Boga i służą dobru ludzi. Być może podpowiada mi to zły duch, by wprowadzić zamieszanie, niezgodę i kontrowersje. Pytamy o to, które działania pochodzą od Ducha Świętego, a które od złego ducha. Bo musimy pamiętać, że także zły duch chce działać przez media, choć Duch Święty jest nieskończenie mocniejszy.

Rady św. Jana Bosko dotyczące nowych wyzwań oraz wskazówki św. Ignacego Loyoli związane z rozeznawaniem duchowym, ale przede wszystkim zgięte kolana w modlitwie i stała łączność z Chrystusem, to najlepsze podpowiedzi na ewangelizację w mediach.

Dziękuję za rozmowę.

Wersja do druku

Przeczytaj także

21 września 2017 10:04

Rekordowa liczba seminarzystów w Filadelfii i Portsmouth

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.