Drukuj Powrót do artykułu

Ks. Mirosław Tykfer: Bóg nie karze nas przez chorobę

26 marca 2020 | 19:22 | bgk / hsz | Gniezno Ⓒ Ⓟ

Sample

„Chyba najgorszą rzeczą, jaką mogliśmy usłyszeć w ostatnim czasie w kontekście epidemii było to, że zamknęła się brama miłosierdzia. To nie jest Ewangelia. Nie zamykają się żadne bramy. Bóg nigdy nie przestaje i nie przestanie być miłosierny. Bóg przychodzi, aby nas zbawiać i nigdy nie karze nas przez chorobę” – mówi ks. dr Mirosław Tykfer, redaktor naczelny „Przewodnika Katolickiego”.

Od środy 25 marca, codziennie, na facebooku „Przewodnika Katolickiego” publikowany jest video komentarz redaktora naczelnego pisma, ks. dr. Mirosława Tykfera, w którym kapłan wyjaśnia zawiłości oraz prostuje teologiczne błędy pojawiające się w publicznych dyskusjach i medialnych oraz internetowych przekazach. W dwóch pierwszych odcinkach odnosi się do apokaliptycznych wizji i licznych głosów, które w trwającej epidemii dopatrują się kary Bożej. Głosy te – jak podkreśla – nie są zgodne z nauczaniem Kościoła.

„Co mamy z nimi zrobić?” – pyta ks. Tykfer. – Sięgnąć do Katechizmu Kościoła Katolickiego, który mówiąc o najwyższym wymiarze kary czyli piekle tłumaczy: „Umrzeć w grzechu śmiertelnym, nie żałując i nie przyjmując miłości Boga, oznacza pozostać z wolnego wyboru na zawsze oddzielonym od Boga. Ten stan ostatecznego samowykluczenia z jedności z Bogiem i świętymi określa się słowem piekło”.

„Mamy tu – zauważa kapłan – dwa kluczowe stwierdzenia: z wolnego wyboru i samowykluczenie. Kara zatem – podkreśla – to nie jest zemsta Boga, to nie jest wyliczenie nam pewnej liczby grzechów, która, po przekroczeniu określonej granicy, skazuje nas na piekło. Kara jest konsekwencją naszego życia. To jest wolny wybór, że człowiek idzie złą, a nie dobrą drogą”.

Bóg – tłumaczy dalej fundamentalista – „pozwala na naszą wolność. Pozwala na to, że znosimy konsekwencje naszego złego działania, albo inaczej mówiąc, pozwala na to, że te konsekwencje w świecie i w nas są. Jeśli ktoś pali papierosy to może zachorować na raka. Bóg mu tej choroby nie zsyła (…) Co robi Bóg? Współcierpi i zbawia. Oczywiście pozostanie dla nas tajemnicą, dlaczego niektórych uzdrawia, a innych nie, ale zawsze przychodzi jako Ten, który daje życie, który do Samarytanki powiedział: ja jestem źródłem życia”.

Redaktor naczelny „Przewodnika Katolickiego” wskazuje także na Ewangelię, gdzie znajdziemy odpowiedź na pytanie, czy choroba jest karą. Gdy Jezusowi przynoszą człowieka chorego i pytają: kto zawinił, ten człowiek czy jego przodkowie? Jezus odpowiada: ani on, ani jego przodkowie. Choroba jest w nim, aby objawiła się chwała Boga. „Chory – dopowiada ks. Tykfer – jest szansą dla Boga, aby pokazać, że człowieka wybawia”.

Skąd zatem cierpienie? Skąd choroba? Skąd ten skażony, niedoskonały świat, którego teraz tak bardzo doświadczamy?

„Stąd, że na samym początku nastąpiło pewne pęknięcie, które nazywamy grzechem pierworodnym i w tym sensie ludzkość – można tak powiedzieć – jest odpowiedzialna za zło”.

„Nie wolno jednak mówić, gdy ktoś zachorował, że spotkała go kara Boża” – podkreśla ks. Tykfer. – „Nie można tak mówić ani o jednostce, ani o całej społeczności”.

„Chyba najgorszą rzeczą, jaką mogliśmy usłyszeć w ostatnim czasie w tym kontekście było to, że zamknęła się brama miłosierdzia. To nie jest Ewangelia. Nie zamykają się żadne bramy. Bóg nigdy nie przestaje i nie przestanie być miłosierny. Bóg przychodzi, aby zbawiać i nigdy nie karze nas przez chorobę” – tłumaczy kapłan.

W opublikowanym w czwartek 26 marca filmie redaktor naczelny „Przewodnika Katolickiego” kontynuuje temat odpowiadając na pytanie, czy trzeba się bać kary Bożej, o której mówią objawienia prywatne. Za Katechizmem Kościoła Katolickiego przypomina, że rolą tych objawień nie jest ulepszenie czy uzupełnienie objawienia Chrystusa, lecz pomoc w pełniejszym jego przeżywaniu i to w konkretnej epoce historycznej. Dając za przykład objawienia w Fatimie i sięgając do nauczania kard. Józefa Ratzingera wyjaśnia, jak takie objawienia należy dziś czytać i rozumieć.

Video komentarze ks. Tykfera publikowane są codziennie rano na Facebooku „Przewodnika Katolickiego”.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.