Drukuj Powrót do artykułu

Ks. prof. Tomasik o woli politycznej MEN ws. religii na maturze

24 lipca 2013 | 13:54 | lk / br Ⓒ Ⓟ

Skoro religia jest przedmiotem szkolnym nauczanym przez 12 lat, to co stoi na przeszkodzie, by umożliwić to uczniom, którzy chcą ją zdawać jako przedmiot dodatkowy? – pyta w rozmowie z KAI ks. prof. Piotr Tomasik z Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski. Wyraża przy tym nadzieję, że wola polityczna MEN, by ten spór rozwiązać, za jakiś czas się pojawi.

Sprawa egzaminu maturalnego z religii powróciła we wtorek na posiedzeniu sejmowej komisji edukacji. Posłowie PiS i SP argumentowali, że uniemożliwianie zdawania matury z religii dyskryminuje np. tych uczniów, którzy na podstawie samego świadectwa maturalnego chcieliby studiować teologię.

Po ostatnim spotkaniu przedstawicieli Episkopatu Polski z przedstawicielami MEN w czerwcu br., resort poinformował, że religia nie może być przedmiotem zdawanym maturze.

MEN tłumaczyło, że uczelnia może przeprowadzić dodatkowy egzamin wstępny, jeżeli wynika to m.in. z potrzeby sprawdzenia szczególnych predyspozycji do podejmowania studiów na danym kierunku (egzaminy wstępne nie mogą dotyczyć przedmiotów objętych egzaminem maturalnym). Ten stan prawny obowiązuje od 1 października 2011.

Natomiast zarówno z Konstytucji RP (art. 25. ust. 2), jak i z Konkordatu (art. 12 ust. 2 i 4) wynika zasada niezależności państwa i Kościoła katolickiego. Zasada ta ma swoje przełożenie na system oświaty: nauczanie religii, prowadzone w szkołach, odbywa się na podstawie programów nauczania opracowanych i zatwierdzonych przez właściwe władze Kościołów i związków wyznaniowych. – Są one przedstawiane ministrowi edukacji narodowej jedynie do wiadomości, nie ma on na nie wpływu – wyjaśniała Małgorzata Szybalska, dyrektor Departamentu Jakości Edukacji w MEN.

„Jest to dosyć dziwne, bo od stwierdzania, co jest zgodne z Konstytucją jest Trybunał Konstytucyjny, a nie ministerstwo” – powiedział KAI ks. prof. Piotr Tomasik z Komisji Wychowania Katolickiego Konferencji Episkopatu Polski.

„Wydaje się, że obecny skład ministerstwa ma w tej sprawie dosyć nieprzejednane stanowisko” – mówi ks. prof. Tomasik. – My uważamy, że skoro religia jest przedmiotem szkolnym nauczanym przez dwanaście lat, to co stoi na przeszkodzie, by uczniom, którzy chcą zdawać religię jako przedmiot dodatkowy – bo w żadnej mierze nie było prośby, by był to przedmiot obowiązkowy czy obowiązkowy do wyboru – to umożliwić? – pyta członek Komisji Wychowania Katolickiego KEP.

Zdaniem ks. prof. Tomasika, jeśli impas w rozmowach wynika z blokady na poziomie konkretnych przepisów prawnych – ustaw lub rozporządzeń ministra edukacji – to strona kościelna stoi na stanowisku, by te przeszkody przezwyciężyć.

Jak wyjaśnia, chodzi o to, by z jednej strony zachować stronie kościelnej prawo do zatwierdzania podstawy programowej i podręczników do nauczania religii w szkole (dotyczy to nie tylko Kościoła katolickiego, ale wszystkich Kościołów i związków wyznaniowych, które realizują w naszym kraju lekcje religii), a z drugiej strony przy porozumieniu resortu i strony kościelnej uzgodnić standardy egzaminacyjne, których przygotowanie m.in. w odniesieniu do matury z religii zapowiadała jeszcze minister Katarzyna Hall. Do ich opracowania ostatecznie nie doszło. Nowa minister Krystyna Szumilas podpisała rozporządzenie, zgodnie z którym religii nie ma na liście dodatkowych przedmiotów maturalnych.

– Być może potrzeba pewnych zmian prawnych, ale na pewno nie trzeba zmiany ani Konkordatu, ani Konstytucji – uważa ks. prof. Tomasik.

Zdaniem konstytucjonalistów, zachowanie MEN w sprawie religii na maturze jest niekonsekwentne. W 2009 r. Trybunał Konstytucyjny uznał, że wliczanie oceny z religii do średniej – możliwe dzięki rozporządzeniu min. Romana Giertycha – nie łamie Konstytucji.

Jak mówił niedawno „Rzeczpospolitej” dr Ryszard Piotrowski z Uniwersytetu Warszawskiego, skoro TK orzekł, że można wliczać do średniej ocenę z religii, to „państwo już w dokumencie urzędowym, jakim jest świadectwo szkolne, potwierdza stan wiedzy ucznia z przedmiotu, którego treści nauczania jedynie przyjmuje do wiadomości”. – W przypadku wprowadzenia religii na maturę mielibyśmy do czynienia z analogiczną sytuacją – mówił „Rz” dr Piotrowski.

W opinii przedstawiciela Komisji Wychowania Katolickiego KEP nie wiadomo, czy działanie MEN to brak dobrej woli, czy może „mocne przywiązanie do dotychczasowego rozwiązania prawnego”. – Żeby stwierdzić brak dobrej woli, trzeba by mieć w tej mierze pewność, natomiast na pewno nie ma woli politycznej – stwierdza. Jak podkreśla, argumenty strony kościelnej są natury wyłącznie merytorycznej, a za taki na pewno nie można uznać stanowiska MEN, że wprowadzenie religii na maturę kłóci się z przepisami Konstytucji i Konkordatu. – Ani w Konkordacie, ani w Konstytucji nie ma zakazu odbycia egzaminu maturalnego z religii. Blokada prawna rzeczywiście istnieje, ale na dużo niższym poziomie – dodaje ks. prof. Tomasik.

Strona kościelna chce powrócić do rozmów po wakacjach tak, by impas udało się jednak przełamać. – To jest stały postulat Kościoła, powtarzany od wielu lat na posiedzeniach Komisji Wspólnej Rządu i Episkopatu. Myślę, że za jakiś czas taka wola polityczna się pojawi, trudno natomiast powiedzieć kiedy – powiedział KAI ks. prof. Tomasik.

Zobacz także: matura z religii w krajach Europy

 

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.