Drukuj Powrót do artykułu

Ksieni klarysek w Krakowie: ewangeliczny radykalizm bł. Salomei jest wciąż aktualny (rozmowa)

19.02.2018 , Kraków / Magda Dobrzyniak Ⓒ ℗

Życie bł. Salomei, wyjątkowej kobiety, księżnej i pierwszej polskiej klaryski, wciąż jest inspirujące – przekonuje s. Joanna Długa OSC, ksieni Klasztoru Sióstr Klarysek w Krakowie. W rozmowie z KAI przełożona klasztoru podkreśla, że piastowska księżniczka sprzed wieków może być dziś wzorem patriotyzmu oraz właściwego korzystania z dóbr doczesnych. W Krakowie rozpoczyna się 19 lutego nowenna miesięcy w Jubileuszowym Roku 750-lecia śmierci bł. Salomei.

Magda Dobrzyniak (KAI): Co wiemy o bł. Salomei? Kim była ta, jak o niej mówimy, księżniczka, która odrzuciła koronę królewską i wybrała ubóstwo?

Joanna Długa OSC: – Bł. Salomea była córką księcia Małopolski Leszka Białego i ruskiej księżniczki Grzymisławy oraz starszą siostrą Bolesława Wstydliwego. Mając zaledwie kilka lat, weszła na scenę życia politycznego, ponieważ przyrzeczono jej rękę Kolomanowi, synowi króla Węgier Andrzeja II. Układ ten miał gwarantować panowanie węgierskie w Haliczu. Młodzi małżonkowie zobowiązali się od początku do życia w dziewiczym małżeństwie. Kiedy owdowiała, jako młoda, bo trzydziestoletnia kobieta, powróciła do Polski, na dwór swojego brata.

Cztery lata później w Sandomierzu przyjęła habit św. Klary, tym samym stając się pierwszą polską klaryską. Pierwszy klasztor powstał w Zawichoście, gdzie Salomea sprowadziła siostry z Pragi. Jednak ze względu na brak bezpieczeństwa, po kilku latach, Salomea razem z siostrami przeniosła się z Zawichostu do klasztoru w Skale, gdzie w 1268 roku zmarła w opinii świętości.

KAI: Wydawać by się mogło, że postać z tak dalekiej przeszłości niewiele może powiedzieć współczesnemu człowiekowi. Na czym polega więc aktualność przesłania bł. Salomei?

– Życie tej wyjątkowej kobiety może i dziś być dla wielu inspiracją. Przede wszystkim odkryła, że na miłość odpowiada się miłością: całkowitą, pełną oddania i rezygnacji z siebie. Widzimy to w różnych momentach jej życia: od wczesnych zaręczyn i posłania przez rodziców na Węgry, poprzez życie małżeńskie, później jako wdowa i wreszcie jako ta, która odrzucając koronę królewską wybrała ubóstwo.

Dziś staje ponownie przed nami i uczy nas wartości życia, czystości, wierności w małżeństwie i zakonie. Uczy służby ubogim, właściwego korzystania z dóbr doczesnych, jak pieniądz, bogactwo, majątek. Może nas także inspirować do tego, w jaki sposób przeżywać swój patriotyzm. Jest wzorem wytrwałości, odwagi, modlitwy, miłości i pokoju.

KAI: Do udziału w nowennie miesięcy zaprosiły Siostry różne grupy i stany w archidiecezji krakowskiej. Czy to oznacza, że Salomea jest świętą dla wszystkich? Komu dziś może ona patronować?

– Choć nowenna miesięcy skierowana jest głównie do wiernych archidiecezji krakowskiej, to do udziału w niej zapraszamy wszystkich, którym bliska jest bł. Salomea i wartości, którymi żyła. Jesteśmy przekonane, że bł. Salomea może być patronką dla narzeczonych, małżeństw i rodzin, bo sama dała przykład czystego i wiernego życia; dla wychowawców i nauczycieli, gdyż sama włożyła wkład w wychowanie św. Kingi i bł. Jolanty. Może być patronką dzieł i posług na rzecz ubogich, bo sama taką posługę pełniła. Jest przykładem dla młodzieży, która może od niej uczyć się, jak żyć wartościami dobra, piękna i czystości. Biznesmeni, prezesi wielkich firm czy też korporacji mogą uczyć się od niej zarządzania i właściwego używania pieniędzy. Rządzący i wszyscy, którym droga jest nasza Ojczyzna mogą mieć w bł. Salomei wzór miłości do Ojczyzny.

KAI: Jakiego patriotyzmu możemy się od Salomei uczyć?

– Odpowiedź zawarta jest w słowach modlitwy, którą będziemy odmawiać w czasie nowenny miesięcy. Brzmi ona następująco: Panie, któryś w bł. Salomei pochodzącej z królewskiego rodu Piastów, dał nam wzór miłości kraju ojczystego, udziel za jej wstawiennictwem naszej Ojczyźnie łaski pokoju i zgody wewnętrznej, wierności Bogu, Ewangelii i Kościołowi Świętemu, a nas umocnij na drodze zdobywania koniecznych nam wartości moralnych – wierności w małżeństwach, poszanowania życia dzieci, trzeźwości i pracowitości, abyśmy przez to zapewnili sobie Twoje błogosławieństwo na życie doczesne i wieczne.

KAI: Za murami klasztoru na Grodzkiej w Krakowie trwa nieustanna modlitwa, najważniejsza misja sióstr klarysek. Czy ona pozostaje niezmienna, czy też aktualizuje się i dostosowuje do czasów współczesnych?

– Naszą misją jest modlitwa i ona jako taka pozostaje niezmienna. Zmienia się, a może lepiej powiedzieć: poszerza się, jej zakres. Przybywa osób, intencji i spraw do omadlania, do przedstawiania ich Bogu. Wielość intencji, ich liczba stale rośnie. Widać, że ludzie bardzo potrzebują modlitwy, wstawiennictwa przed Bogiem. Poza tym nieustannie modlimy się w aktualnych sprawach Kościoła, świata, naszej Ojczyzny.

KAI: Kto prosi Was o modlitwę?

– O, bardzo różne osoby! Trudno tu wszystkich wymienić, tym bardziej, że intencje do modlitwy docierają do nas różnymi drogami: od e-maila, poprzez telefon, list lub osobiste prośby przy naszej furcie klasztornej. Modlimy się za każdego, kto o modlitwę prosi dla siebie lub dla kogoś innego. Modlimy się też za tych, którzy o tę modlitwę nie proszą, ale my wiemy, że jej potrzebują, bo każdy człowiek potrzebuje modlitwy, czyli łaski Bożej, którą ona przynosi. Szczególną modlitwą otaczamy też naszych dobroczyńców oraz wszystkich, którzy modlą się w naszym kościele i są lub byli kiedykolwiek związani z naszą wspólnotą.

KAI: Charyzmat św. Klary, historia jej nawrócenia i przyjaźni ze św. Franciszkiem odsłaniają niezwykłe piękno i radykalizm Ewangelii. Czy ta droga jest pociągająca dla współczesnych kobiet? Czy surowość życia nie odstrasza?

– Nie, nie odstrasza. Skoro jesteśmy w tym miejscu, już tyle wieków, to znaczy, że są ciągle nowe dziewczęta, kobiety, które w tej formie życia odkrywają swoje powołanie. W naszym klasztorze są obecnie 33 siostry, więc jak widać to nie jest mała liczba, która mogłaby sugerować nasze wymieranie, ale pokazuje, że ten styl życia nadal jest aktualny, jak Ewangelia, którą żyli nasi założyciele: św. Franciszek, św. Klara i jej pierwsza naśladowczyni na ziemiach polskich – bł. Salomea.

KAI: Co Siostrę pociągnęło do tego, by swoje powołanie realizować według tradycji duchowej pozostawionej przez św. Klarę?

– Pociąga zawsze Bóg, który porusza w wiadomy tylko sobie sposób serce osoby powołanej. Trudno to wytłumaczyć, bo powołanie jest tajemnicą serca, czyli relacją miłości z Bogiem, którą się zgłębia i nieustannie odkrywa. Na mojej drodze powołania najpierw stanął św. Franciszek, to najpierw jego odkrywałam. Później św. Franciszek podprowadził mnie do św. Klary, tak iż pociągnęła mnie ona swoim radykalizmem życia w każdym wymiarze. I zdecydowałam się na wybór tej właśnie drogi i tego stylu życia.

KAI: Jak możemy zdefiniować „mistykę ubóstwa” i dlaczego jest ona tak ważna w waszej codzienności?

– Mistyka ubóstwa – to widzenie głębsze, szersze i pełniejsze życia według Ewangelii, którą jest sam Jezus Chrystus, ubogi i pokorny. Św. Klara w jednym ze swoich listów do św. Agnieszki z Pragi pisze tak: „O błogosławione ubóstwo! O święte ubóstwo! O miłe Bogu ubóstwo!”. Ma na myśli nie tylko styl życia, ale Osobę Syna Bożego, Jezusa Chrystusa, który ubogi leżał w żłobie, ubogo żył i też jako ubogi zawisł na krzyżu. Co więcej, zechciał być biednym i ubogim, aby ludzie odczuwający brak pokarmu niebieskiego stali się w Nim bogaci przez posiadanie królestwa niebieskiego. Dlatego ubóstwo jako styl życia i ubóstwo jako Osoba, Jezus ubogi i pokorny, stanowią centrum naszej codzienności.

KAI: Czy dla ludzi w świecie ubóstwo może stać się wartością, stylem życia?

– Jeżeli rozumie się „mistykę ubóstwa” jako drogę do ewangelicznego upodobnienia do Jezusa, to odpowiedź jest oczywista: tak! Ubóstwo to styl życia, który wybiera każdy według swojego stanu życia, w tym miejscu go odczytuje i tam czyni z niego konkret. Musimy pamiętać, że nie chodzi o wirtualne ubóstwo, czyli będące „gdzieś tam”, ale o dokonywanie wyborów, które po pierwsze za punkt odniesienia mają Jezusa; po drugie są konkretną formą rezygnacji z rzeczy niekoniecznych, zbędnych. Po trzecie są wyjściem ku drugiemu człowiekowi i udzieleniem mu rzeczywistej pomocy, w sytuacji, w której się znalazł. Jest to też postawa serca – pokora. I na koniec: świadomość, że największe bogactwo i inwestycja to Królestwo niebieskie, które posiądą tylko ludzie ubodzy, czyli tacy, którzy potrafią ubogacać innych.

KAI: Na czym polega radość życia według surowych reguł św. Klary i bł. Salomei?

– Radość życia? Na pewności serca, że jest się na drodze i w miejscu najlepszym dla mnie. A z tego wypływa pewność bliskości i miłości Jezusa, nawet wobec tak surowych reguł życia, jak to pani określiła. Warto tu sprecyzować, że oczywiście nie chodzi tu o odczucia emocjonalne radości, bo uczucia są zmienne, wspomniana radość życia to doświadczenie dużo głębsze, bo wewnętrzne, którego doświadcza się nawet pośród codziennego trudu. Kluczem jest wierność i żywa wiara.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.