Drukuj Powrót do artykułu

Księża po kolędzie: wierni pytają o sprawy Kościoła

13 stycznia 2016 | 13:08 | eg Ⓒ Ⓟ

Podczas wizyty kolędowej księdza, wierni mają okazję zapytać go o sprawy Kościoła: powszechnego i lokalnego – mówią proboszczowie z diecezji płockiej, którzy odwiedzają obecnie swoich parafian. Stwierdzają również, że wiele osób dzieli się z nimi troską o swój byt materialny.

Ks. kan. Zbigniew Kaniecki, proboszcz parafii pw. św. Aleksego w Płocku-Trzepowie (około 1.400 wiernych), który odwiedza swoich parafian z kolędą już po raz 19., zwraca uwagę na kwestie społeczne. Wierni nie ukrywają troski o swój byt, bo niekiedy ledwie wiążą przysłowiowy koniec z końcem.

„Wiele osób nie ma stałych umów o pracę, inni ją stracili, bo rozwiązano zakład pracy, wielu też musiało wziąć jakiś kredyt. Życiu towarzyszy niepewność jutra. Inni zastanawiają się, czy coś ulegnie poprawie, czy warunki do życia staną się korzystniejsze, czy wystarczy im na opłaty”, dzieli się proboszcz. Komentuje również przemianę obyczajowości parafian: wprawdzie przyjmują księdza po kolędzie, ale na przykład nie widzą problemu w tym, że żyją w konkubinacie, nie zamierzają zawierać żadnego związku małżeńskiego, nawet cywilnego, zostają rodzicami przed uzyskaniem pełnoletności, a mężowie i ojcowie porzucają rodziny, by związać się z inną kobietą.

Zdaniem ks. Andrzeja Rutkowskiego, proboszcza parafii pw. św. Jana Chrzciciela w Węgrze (ponad 1300 parafian), podczas kolędy można w pewien sposób sprawdzić, czy wierni w jakikolwiek sposób przynależą do Kościoła. To też czas uzupełniania kartotek parafialnych.

Duszpasterz przyznaje, że o sprawy parafii pytają ci, którzy czują się z nią związani. Pytają na przykład o sprawy teologiczne czy liturgiczne: „Pytania dotyczą różnych spraw, na przykład bóstwa Chrystusa w kontekście działalności świadków Jehowy, kiedy i jak długo trzeba klęczeć podczas Mszy św., co nowego chce zbudować czy wyremontować proboszcz” – wymienia ks. Rutkowski.

Wydaje się, że parafianie mniej interesują się duszpasterstwem (na przykład możliwością przynależności do duszpasterstwa rodzin), a bardziej tym, co nowego w sensie materialnym pojawi się w parafii. Poza tym jego wierni skarżą się, że młodzi, po skończeniu szkół, nie chcą wracać na wieś. Są domy, w których wychowano czworo czy pięcioro dzieci, a żadne z nich nie pozostało w domu rodzinnym: „Wioski wymierają – stwierdza proboszcz. – Niektóre znikną z map, gdy odejdą seniorzy”, stwierdza ks. Rutkowski.

Ks. kan. Tomasz Opaliński, proboszcz parafii pw. św. Rocha w Janowie (1.400 wiernych) uważa, że podczas kolędy parafianie mają okazję porozmawiać o tym, co jest dla nich ważne, na przykład o ustalenia rzymskiego Synodu o rodzinie, bo przekaz medialny okazał się nieadekwatny do rzeczywistości. Interesują się więc Komunią św. dla rozwiedzionych i zmianami w przepisach dotyczących stwierdzenia nieważności małżeństwa.

„Na wsi wierni chcą, by ksiądz z nimi pobył, zapytał, co u nich się dzieje. Kolęda jest świętem. Inaczej jest w mieście, gdzie co roku nie trafia się do tych samych rodzin i jest większa anonimowość”, mówi ks. Opaliński w oparciu o wieloletnie doświadczenie kolędowania w różnych środowiskach.

Dodaje, że zdarza się, iż podczas wizyty kolędowej parafianie podpowiadają pewne pomysły duszpasterskie, na przykład życzą sobie powrotu do całonocnego czuwania podczas Triduum Paschalnego, sugerują korzystne dla nich godziny świątecznych Mszy św. w kościele czy organizację pielgrzymki. Część z tych rzeczy udaje się potem realizować.

Oczywiście parafianie dzielą się ze swym duszpasterzem swymi troskami między innymi spowodowanymi ubiegłoroczną suszą, jednak: „Widzę, że w ludziach jest więcej nadziei”, komentuje proboszcz z Janowa.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.