Drukuj Powrót do artykułu

Kukiz`15 chce wznowienia śledztwa ws. pogromu kieleckiego

23 sierpnia 2018 | 15:16 | dziar / pz | Kielce Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Jan Bielecki/East News

O wznowienie przez IPN śledztwa dotyczącego pogromu Żydów w Kielcach w 1946 r. zwróciło się Stowarzyszenie Kukiz ’15. W środę do kieleckiej delegatury IPN trafił list otwarty w tej sprawie. Autorzy wniosku podkreślają, że pojawiły się nowe fakty dotyczące pogromu, ujawniające m.in. większe zaangażowanie NKWD.

W przyszłym tygodniu Stowarzyszenie Kukiz’15 umożliwi mieszkańcom Kielc złożenie swojego podpisu pod listem otwartym. Będzie to można zrobić na Placu Artystów.

List otwarty odebrała Dorota Koczwańska-Kalita, naczelnik kieleckiej delegatury IPN. Jej zdaniem, najnowsze badania dają podstawy do tego, by śledztwo wznowić.

– Pojawiły się nowe tropy dotyczące Huty Ludwików, nazwiska nowych świadków, których dotąd nie przesłuchano. Są przypadki nieścisłej identyfikacji ludzi i kwestii bezpieczeństwa miasta tuż przed pogromem – wyjaśnia. W kieleckim IPN od lat prowadzone są badania dotyczące relacji polsko-żydowskich, a dokumenty dotyczące pogromu są dokładnie analizowane.

Koczwańska-Kalita podkreśla, że decyzję w sprawie ewentualnego wznowienia śledztwa podejmie prokurator IPN. Zdaniem naukowców IPN, problemem ciągle otwartym i spornym pozostaje pytanie, czy przebieg i dynamika zajść antyżydowskich w Kielcach spowodowane były szeregiem działań o charakterze prowokacyjnym, czy też były wynikiem spontanicznych działań tłumu.

Autorzy listu i postulatu wznowienia śledztwa uważają, że do Kielc przylgnęło miano antysemityzmu. Zdaniem Magdaleny Fogiel-Litwinek, szefowej kieleckich struktur Kukiz’15, do takiego obrazu przyczyniła się m.in. książka „Pod klątwą” prof. Joanny Tokarskiej-Bakir i nierzetelne artykuły prasowe, które na podstawie tej publikacji powstały.

Koczwańska-Kalita postulat wznowienia śledztwa ocenia pozytywnie także z punktu widzenia świadomości społecznej. – To cenna inicjatywa, gdy społeczeństwo czuje się współodpowiedzialne za historię miasta, za jego wizerunek – mówi.

4 lipca 1946 r., w trakcie krwawych zamieszek w części miasta zamieszkałej przez Żydów zostało zamordowanych co najmniej 39. obywateli pochodzenia żydowskiego oraz dwóch Polaków. Według przyjętej wówczas oficjalnej wersji tłum kielczan napadł na żydowskich mieszkańców kamienicy przy ul. Planty 7, oskarżając ich o uprowadzenie chłopca, Henryka Błaszczyka. Większość wydarzeń rozegrała się w budynku przy ulicy Planty, gdzie mieszkali Żydzi.

Podczas pokazowego procesu oskarżono 12 osób, z których 9 stracono. Pogrom wzburzył opinię publiczną w Polsce i na świecie, przyczynił się do upowszechnienia stereotypu Polaka-antysemity.

Po pogromie, pod zarzutem odpowiedzialności za tragiczne wydarzenia, władze komunistyczne przeprowadziły kampanię propagandową wymierzoną w podziemie niepodległościowe, Polskie Stronnictwo Ludowe, Kościół katolicki i władze RP na uchodźstwie. Pogrom przyczynił się do masowej emigracji Żydów z Polski. Szacuje się, że wówczas wyjechało ok. 100 tys. osób.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.