Drukuj Powrót do artykułu

Lekcja pokory

04 września 2018 | 11:37 | Marcin Przeciszewski | Warszawa Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Nacho Arteaga / unsplash.com

Raport abp. Carla Marii Viganò, byłego nuncjusza w USA, jest wstrząsający. Dotyczy m.in. tuszowania skandali pedofilskich przez watykańską administrację. Chodzi o byłego metropolitę Waszyngtonu abp. Theodore’a McCarricka. Autor raportu żąda nawet ustąpienia samego Franciszka – za rzekome cofnięcie sankcji nałożonych przez Benedykta XVI na McCarricka.

Raport ten, w połączeniu z ogłoszeniem raportu o skali pedofilii w Pensylwanii, jest znakiem sytuacji kryzysowej, i to znacznie głębszej niż na polu komunikacji. Kolejna lekcja pokory dla Kościoła, który jest święty, ale tworzony przez grzeszników, niestety ze wszystkimi tego konsekwencjami.

Tekst abp. Viganò jest sprawą poważną. Takiej sytuacji w historii najnowszej Kościoła jeszcze nie było, aby zasłużony dyplomata Stolicy Apostolskiej wysuwał tej skali oskarżenia. Wymaga on rzetelnego wyjaśnienia w oparciu o archiwa. Dopiero wtedy można będzie go należycie ocenić. Na razie można mieć wątpliwości do zarzutów formułowanych wobec Franciszka. Wątpliwym np. jest istnienie sankcji, jakie na McCarricka miał nałożyć Benedykt XVI, skoro nie został o nich poinformowany kolejny arcybiskup Waszyngtonu, abp Donald Wuerl. Zresztą determinacja, z jaką do tych spraw podchodzi obecny papież, oraz fakt, że zmusił McCarricka do wycofania się z Kolegium Kardynalskiego i zakazał mu sprawowania sakramentów, pozostaje w sprzeczności z tezą, jakoby miał mu pobłażać.

Nadzieją jest, że Kościół to instytucja, która chyba najlepiej potrafi przezwyciężać kryzysy. Pozytywne skutki radykalnych działań widać na przykładzie pedofilii, której skala została bardzo ograniczona. Ostatni papieże: Jan Paweł II, Benedykt XVI i Franciszek podjęli konsekwentny proces oczyszczenia Kościoła z brudów.

Potrzebne są dalsze kroki. Mówi o nich Franciszek, piętnując „choroby” jego urzędowych sług. Ludzie Kościoła muszą zrozumieć, że elementy „mentalności korporacyjnej” zawsze będą rodzajem antyświadectwa. Papież pisał o tym w niedawnym „Liście do ludu Bożego”. Wezwał do modlitwy, postu i radykalnych działań wobec istniejących wypaczeń. Te papieskie działania wymagają wsparcia nas wszystkich.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.