Drukuj Powrót do artykułu

Lelów: Festiwal Kultury Polskiej i Żydowskiej

26 sierpnia 2019 | 02:24 | dziar | Lelów Ⓒ Ⓟ

Co najmniej kilkanaście tysięcy ludzi z różnych stron Polski odwiedziło w ten weekend Lelów – niewielką miejscowość w województwie śląskim i diecezji kieleckiej, gdzie od 23 sierpnia do 25 sierpnia, z udziałem potomków lelowskich chasydów, trwał Festiwal Kultury Polskiej i Żydowskiej „XVII Święto Ciulimu-Czulentu”.

Wydarzenie ma przypominać, że w Lelowie przez setki lat żyli obok siebie Żydzi i Polacy. Festiwal odbywa się rokrocznie od 2003 r. Nazwa imprezy pochodzi od słynnej potrawy szabatowej – jednogarnkowej, o nazwie czulent, która – w lelowskim wydaniu – składa się z wołowiny, fasoli, kaszy, czosnku, czasami ziemniaków i gęsiego smalcu. Lelowcy chrześcijanie stworzyli własną wersję potrawy – z ziemniaków i żeberek, nazwaną ciulimem. Jest ona obowiązkowo serwowana na Wielkanoc.

W imieniu potomków lelowskich chasydów siedmioramienną menorę zapalił dzisiaj na scenie głównej Menachem Lipszyc. W swoim wystąpieniu wspomniał on m.in. łączącą Polaków i Żydów, „bolesną wspólnotę” 80. rocznicy wybuchu II wojny światowej, która rozdzieliła oba narody.

Jednym z „kroków łączących” nazwał renowację cmentarza żydowskiego, a szczególnie ohelu cadyka Dawida Bidermana. – To bardzo ważne osiągnięcie w naprawianiu jednego z elementów dziejów tego świata – tego zadania dokonaliśmy ręka w rękę. Możemy żyć w przyjaźni i niech tak pozostanie – mówił dzisiaj rabin Lipszyc. Z kolei lokalni samorządowcy zwracali także uwagę na kult chrześcijańskiego bohatera z czasów II wojny światowej – Ignacego Trendy.

Na trzydniowe, zakończone dzisiaj święto złożyło się wiele elementów, m.in. obecność potomków lelowskich chasydów odwiedzających ohel słynnego cadyka Dawida Bidermana, wspólne zapalenie menory przez Polaków i Żydów, zwiedzanie zabytków dziedzictwa żydowskiego: synagogi i ohelu, koncerty zespołów klezmerskich, bogactwo potraw polskich i żydowskich. Obecni byli delegaci władz województwa śląskiego i powiatu zawierciańskiego oraz księża dekanatu szczekocińskiego.

Odbył się także pokaz filmu „Walc z Baszirem”, w reżyserii Ari Folmana. Wspomnienia wojny w Libanie w 1982 roku, opowiedziane znajomemu w barze, jest kanwą filmowego obrazu. Dyskusję po projekcji poprowadził dr Maciej Stroiński z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Otwarto wystawę fotograficzną Dariusza Gawrońskiego „Chasydzi w Lelowie” oraz rozstrzygnięto X Konkursu Potraw Regionalnych. Były warsztaty tańca żydowskiego i wycinanki żydowskiej oraz występy lokalnych zespołów.

Aplauz wzbudził koncert zespołu klezmerskiego Etnos Ensemble, prezentującego hity muzyki klezmerskiej i bałkańskiej, a także Izabeli Szafrańskiej w koncercie „Żydowska ulica”. Tłumy przybyły na koncert zespołu „Wilki”.

Chasydzi lelowscy, którzy przed wojną wraz z innym Żydami stanowili ok. 70 procent mieszkańców Lelowa, pielgrzymują do grobu cadyka Dawida Bidermana, rokrocznie zamieniając miasteczko w typowy sztetl, szczególnie w przypadającą zimą rocznicę śmierci cadyka. Dawid Biderman żył w latach 1746-1814. Był jednym z najbardziej znanych ówcześnie cadyków zamieszkujących ziemie polskie, posiadającym wiele darów i talentów, z których ponoć korzystał Napoleon.

W źródłach historycznych Lelów pojawia się już w 1193 r., ok. 1340 r. był lokowany na prawie magdeburskim. Osadę otoczono murami, wybudowano zamek, a staraniem Kazimierza Wielkiego powstał też kościół parafialny pw. św. Marcina oraz klasztor i kościół franciszkański. W II poł. XIV w. jego murach rozpoczął się kult Matki Bożej Pocieszenia, czczonej w słynącym łaskami wizerunku, który trwa po dziś dzień. W ostatnich latach wzbogacił go kult Ignacego Trendy, który we wrześniu 1939 r. odmówił podpalenia krzyża i został zastrzelony przez Niemców.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.