Drukuj Powrót do artykułu

Logika w lecie

23.07.2017 , Warszawa / ks. Ignacy Soler / bd Ⓒ ℗

Sample

Lato to czas, w którym czas biegnie inaczej. Grupa młodych studentów z Dzieła spędza cały miesiąc w Akademiku „Rejs” w Szczecinie, gdzie uczą się filozofii: estetyki, filozofii Boga, logiki. Niektórzy z nich studiują na Politechnice Warszawskiej. Człowiek zaciekawiany – tylko prawda jest ciekawa – zadaje sobie pytania: dlaczego uczyć się filozofii w lecie, a konkretnie logiki? Na pytania studenta odpowiada ks. Ignacy Soler, który wykłada ten przedmiot.

Marek: Jest lato, wszyscy chcemy trochę odpocząć i tutaj w Rejsie jest bardzo intensywny tryb życia. Wykłady, wykłady, wykłady. Po co nam ta filozofia? Po co nam ta logika?

Ks. Ignacy: Wakacje i lato to nie pusty czas. Jak mawiał św. Josemaría, odpoczynek nie polega na tym, że nic nie robimy, ale na tym, że zajmujemy się sprawami, które wymagają mniejszego wysiłku.

M.: Chwileczkę, proszę Księdza, z całym szacunkiem, ale te wykłady filozoficzne są bardzo wymagające i czasami niełatwe do zrozumienia.

– Nikt nie powiedział, że są to łatwe studia, ale odprężenie i odpoczynek znajduje człowiek, kiedy zmienia zajęcia czy przedmioty do nauki. Oprócz tego warto pamiętać, że w formacji Prałatury Opus Dei mamy tak zwany ‘plan czy rację studiów’ gdzie ustalone są przedmioty filozofii i teologii na poziomie uniwersyteckim. Nasza wiara potrzebuje nauki, fides quaerens intellectum: wiara szukająca zrozumienia.

M.: Na Uniwersytecie Warszawskim mamy wspaniałych profesorów, naprawdę wybitnych, a tutaj sprawa wygląda inaczej.

– Widzę, Marku, że jesteś wymagający i krytyczny. I to mi się podoba. Masz rację i jej nie masz. To prawda, że niektórzy z nas wykładowców nie są na bieżąco na Uniwersytecie. Zajmujemy się duszpasterstwem i mimo naszych starań i wysiłku, by dobrze się przygotowywać do lekcji, brakuje nam poziomu. Natomiast ci z Dzieła, którzy organizują wykłady, starają się wybierać jak najlepiej. Na przykład na tym kursie w Rejsie macie Estetykę z księdzem profesorem Kazimierzem Ginterem, który jest wykładowcą Papieskiego Uniwersytetu Świętego Krzyża w Rzymie.

M.: A ksiądz wykłada logikę. Dlaczego? Dlatego, że jest ksiądz magistrem matematyki Uniwersytetu Complutense w Madrycie?

– Niekoniecznie. Logika matematyczna jest bardziej związana z logiką formalną, a logika filozoficzna jest częścią metafizyki, czyli nauki o bycie. Konkretnie, logika – słowo pochodzące od greckiego λόγος, logos – rozum – analizuje elementarne zasady poprawnego rozumowania, w szczególności wnioskowania. Logika ma funkcję edukacyjną, czyli pedagogiczną: ułatwia przyswojenie nawyków intelektualnych, których wymaga komunikacja ludzka, by dojść do prawdy.

M.: Czy filozofia polega na tym, że my słuchamy wykładów i nudzimy się bez przerwy?

– Absolutnie nie. Profesor, wykładowca czy nauczyciel, który nudzi, zabija naukę. Nie trzeba wykładać filozofii, ale być filozofem. Filozofia zaczyna się od zdziwienia – thaumazo – od postawienia wielu pytań odnoszących się do naszego codziennego życia. Filozofia nie zaczyna się od czystej idei, ale od konkretnych problemów człowieka, który szuka rozwiązania poprzez zrozumienie, czyli poprzez rozmowę. Moje zadanie jako wykładowcy polega na tym, by wspierać własne myślenie słuchaczy. Nie chcę mieć papugi na zajęciach, ale myślących studentów, którzy zadają trudne i inteligentne pytania. Studenci z pasją do filozofii.

M.: Lato wszędzie, ciepło woła nas do morza, na spacer, i chętniej byśmy grali w piłkę. Jak można mówić o uczeniu się z pasją filozofii i logiki?

– Ostatnio oglądałem film pod tytułem „Człowiek, który poznał nieskończoność” o wielkim matematyku hinduskim Ramanujanie. Tak, logika może być pasjonująca i piękna, ponieważ jest ars artium – sztuką sztuk – i piękne muszą być wzorce będące dziełem matematyka, podobnie jak wzorce malarza lub poety. Idee, tak jak barwy czy słowa, muszą pasować do siebie w harmonijny sposób. Logika, podobnie jak matematyka, jest piękna. Tak wyrażał się wielki angielski matematyk G. H. Hardy, kolega Ramanujana: „Piękno jest pierwszym sprawdzianem: na świecie nie ma miejsca dla brzydkiej matematyki.”

M.: Jakie są najtrudniejsze sprawy związane z logiką?

– Kiedy przygotowuję wykłady mam zwyczaj czytać nową czy ostatnią książkę lub podręcznik z tej materii. Pamiętam, kiedy w Szkole Retamar w Madrycie, w 1973 r., zacząłem uczyć się filozofii w ramach formacji Dzieła. Byliśmy tam cały lipiec i sierpień, było nas prawie dwustu Numerariuszy. I pamiętam również, że mieliśmy wspaniałych wykładowców z Uniwersytetu Madryckiego: Antonio Fontán, Rafael Alvira, José Luis Illanes, Jose Antonio Ibañez Martin. Wtedy mieliśmy jako podręcznik logiki dzieło „Les Degrés du savoir” autorstwa Jacques’a Maritaina, wspaniała książka. A teraz mam przy sobie nowy podręcznik „Logica” Pabla Domingueza Prieto, którego miałem szczęście poznać w szkole Tajamar w Madrycie w 1983 r. On był maturzystą, a ja kapelanem tej wielkiej szkoły.

M.: Ładnie, że ksiądz o tym przypomina. A czy moje pytanie ma coś z tym wspólnego?

– Tak, cierpliwości. Tak jak mawiała św. Teresa z Avila: la paciencia todo lo alcanza, cierpliwość osiągnie wszystko. Właśnie w tym podręczniku logiki XXI wieku sprawa logiki związana jest z Logosem. Od samego początku ważna jest nauka logosu jako prawa uniwersalnego kosmosu (czyli uporządkowanego świata) aż do końca: od fenomenu do fundamentu. Przedmiot logiki ma trzy wymiary: logika pojęcia, logika sądu, logika rozumowania. Najtrudniejsza sprawa to pojęcie, czyli idea. Inteligencja to intellectus czyli intus legere, czytać wewnątrz. Idea jako doskonały znak, niewidzialny, niedostrzegalny przez zmysły, ale jak najbardziej obecny. Potem mamy problem uniwersaliów, teorię analogii (analogia nazw, pojęć i bytów), logistyka i ludzkie poznanie, logika ontologiczna czyli intencjonalna, logika i hermeneutyka, filozofia języka.

M.: Dziękuję, wystarczy już, w głowie zaczyna mi się już kręcić od słów, których nie do końca rozumiem. Czy naprawdę warto uczyć się logiki?

– W nauce, jak w życiu, liczy się wolność i cel wolności. Warto ćwiczyć i biegać w celu utrzymania dobrej kondycji fizycznej. Warto uczyć się filozofii i logiki, czyli początku filozofii, sztuki dobrego rozumowania i wnioskowania, jeżeli chcemy lepiej poznać świat, człowieka, Boga.

M.: Czy nie wystarczą modlitwa, dzieła miłosierdzia, służba innym, by być dobrym człowiekiem i dobrym chrześcijaninem?

– Nie, nie wystarczy. Chciałbym zwrócić uwagę na naukę św. Jana Pawła II, w adhortacji apostolskiej “Pastores dabo vobis”, gdzie w obliczu fali obojętności i relatywizmu religijnego zachęca do zaufania w prawdziwą zdolność rozumu, by dotrzeć do prawdy obiektywnej i uniwersalnej, chętnie poświęcając się „problemom i nowym pytaniom powstającym w odpowiedzi na odkrycia naukowe i technologiczne. Sama wiara nie może pomijać rozumu ani wysiłku, by ‘przemyśleć’ jej treści, jak zaświadczał Augustyn: ‘Pragnąłem widzieć ze zrozumieniem to, w co wierzyłem, i wiele dyskutowałem i pracowałem’”.

M: Czy w związku z tym, ksiądz zaprasza nas, zachęca nas, do nauki Logiki?

– Tak, jak najbardziej. Obecny kurs logiki w Rejsie ma być przede wszystkim zaproszeniem każdej osoby do myślenia na jej własny rachunek i do porozumiewania się z innymi, a także zaproszeniem, żeby przemyśleć wiarę, życie, i sposób, w jaki można o nich rozmawiać z innymi. Arystoteles, autor Organon i ojciec logiki, zaczyna swoją „Metafizykę” znanymi słowami: „Wszyscy ludzie z natury pragną wiedzy”. I św. Tomasz z Akwinu pisze, że „nauczając należy zacząć od logiki, bo inne nauki zależą od niej, w takim stopniu w jakim ona naucza sposobu postępowania we wszystkich naukach”.

M: Dziękuję za rozmowę.

Wersja do druku

Przeczytaj także

22 lipca 2017 09:58

Razem z Caritas Polska pomóżmy małej Kasi!

Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.