Drukuj Powrót do artykułu

Matka Sowulewska o powołaniach: widać pragnienie radykalizmu

23 kwietnia 2015 | 08:55 | aw / br Ⓒ Ⓟ

Powołania to tajemnica, znana tylko Panu Bogu, więc możemy jedynie się domyślać, co wpływa na ich wzrost czy spadek, ale widać pragnienie radykalizmu – powiedziała KAI m. Weronika Sowulewska OSBCam, przewodnicząca Konferencji Wyższych Przełożonych Żeńskich Klasztorów Kontemplacyjnych. Przeorysza klasztoru mniszek kamedułek w Złoczewie skomentowała fakt lekkiego wzrostu powołań do wspólnot klauzurowych.

Z okazji zbliżającej się IV Niedzieli Wielkanocnej, zwanej Niedzielą Dobrego Pasterza, obchodzony będzie 52. Światowy Dzień Modlitw o Powołania. Z tej okazji zostały opublikowane dane o liczbie powołań w Polsce. Wskazują one, że w ciągu kolejnych lat liczba powołań do zakonów klauzurowych nieznacznie wzrasta – o kilka osób rocznie.

– Kandydatki chętniej stukają do furt klasztorów, w których jest więcej młodych członkiń, a wspólnota jest prężna. Tak jest na przykład w klasztorze sióstr dominikanek w Radoniach pod Grodziskiem Mazowieckim – ocenia matka Sowulewska. – Także siostry redemptorystki mają powołania. Choć, jeśli ktoś ma mocne powołanie, to wiek współsióstr je nie odstraszy – uważa zakonnica.

– Do nas, mniszek kamedułek, też zgłosiła się kandydatka, niedawno zaś jedna z sióstr złożyła śluby wieczyste – dodaje. – Ale drzwiami i oknami do nas nie idą, owszem, wiele młodych dziewczyn przyjeżdża pragnąc się zorientować, jak wygląda życie za klauzurą – przyznaje przełożona wspólnoty mniszek – kamedułek w Złoczewie.

Zdaniem zakonnicy może to świadczyć o poszukiwaniu większego radykalizmu przez młode kandydatki. Wprawdzie radykalizm jest konieczny niezależnie od tego, czy zgromadzenie jest czynne, czy kontemplacyjne, ale w tych ostatnich zakonnice rezygnują z poruszania się, gdyż nie wychodzą poza obręb swojego klasztoru, do minimum ograniczają też kontakty ze światem zewnętrznym. – Trzeba pamiętać, że w odniesieniu do zakonów kontemplacyjnych Bóg powołuje do konkretnego miejsca, które pozostaje już niezmienne do końca życia – przypomniała mniszka.

Bywa jednak i tak, że przez lata nikt się nie zgłasza, a później kandydatki “sypią się” jak z rogu obfitości. – Nie wiadomo, czy ten wzrost to trwała tendencja, choć sporo młodych osób szuka wartości duchowych i radykalizmu i właśnie one stukają do klasztornej furty – stwierdziła m. Sowulewska.

Z danych Konferencji Przełożonych Żeńskich Klasztorów Kontemplacyjnych wynika, że w zakonach klauzurowych w Polsce w 2014 roku w 83 domach żyło 1320 mniszek, z czego 1189 to mniszki, które złożyły śluby wieczyste, 65 śluby czasowe, jest 35 nowicjuszek i 31 postulantek. To o 29 mniej niż w roku 2013 i 35 mniej w porównaniu z rokiem 2012.

Ogólna liczba sióstr pomału, ale systematycznie maleje (w Polsce jest ich ok. 19 tys.), nadzieję budzi jednak fakt, że nie maleje liczba postulantek i nowicjuszek. Średnia statystyczna wieku mniszki w Polsce to 53 lata.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.