Drukuj Powrót do artykułu

Między patriotyzmem a egoizmem narodowym

22 września 2018 | 14:41 | bgk / pz | Gniezno Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Paweł Żulewski / KAI

Czym jest patriotyzm? Co stanowi o jego sile, a co jest dziś największym zagrożeniem? Czy miłość Ojczyzny wyklucza otwartość na innych i czy istnieje kanon polskiego patrioty? O tym dyskutowano podczas panelu z udziałem m.in. byłego marszałka Sejmu Marka Jurka i prof. Pawła Śpiewaka na XI Zjeździe Gnieźnieńskim.

W dyskusji uczestniczyli także prof. Waldemar Łazuga – kierownik Zakładu Myśli i Kultury Politycznej w Instytucie Historii UAM, Michał Drozdek – filozof społeczny i publicysta oraz ks. prof. Alfred Wierzbicki – kierownik katedry etyki KUL. Debatę rozpoczęło pytanie o rozumienie patriotyzmu. Paneliści zgodnie zwrócili uwagę na emocjonalność i często powierzchowność w pojmowaniu i definiowaniu tej wartości.

Patriotyzm pojmujemy najczęściej w kategoriach emocjonalnych i definiujemy jako miłość, tymczasem można na niego spojrzeć ze strony innej kategorii moralnej – sprawiedliwości. Sytuowałbym patriotyzm na polu sprawiedliwości społecznej, a mniej na polu miłości i emocjonalności” – mówił ks. prof. Alfred Wierzbicki.

Według prof. Pawła Śpiewaka patriotyzm to przede wszystkim lojalność i zobowiązanie.

„Gdybym miał jednym zdaniem definiować patriotyzm to byłoby to moje prawo do drżenia i niepokoju o los własnego narodu to znaczy, że mam prawo go lubić, ale i krytykować” – stwierdził.

Na ładunek emocjonalny w pojmowaniu, definiowaniu i deklarowaniu patriotyzmu zwrócili uwagę także Marek Drozdek i prof. Waldemar Łazuga, który przyznał, że każdy z nas jest patriotą na kilka sposobów w różnych okresach życia. Osobiście – jak dodał – patriotyzm łączyłby przede wszystkim z odpowiedzialnością.

Marek Jurek z kolei zwrócił uwagę, że współcześnie traktujemy świadomość narodową i patriotyzm jako kwestie przeszłości, tymczasem równie ważna jest przyszłość i nasza aktywność w teraźniejszości.

„Nasza obecność wśród innych narodów powinna być obecnością aktywną, z pełnym poczuciem tego, że nasze potrzeby, nasze interesy, nasze bezpieczeństwo jest konieczne dla trwania Europy” – stwierdził były marszałek Sejmu.

Uczestnicy debaty starali się też odpowiedzieć na pytanie, co jest siłą, a co największym zagrożeniem dla polskiego patriotyzmu. Według Marka Drozdka siłą była zawsze nasza otwartość i brak zapędów nacjonalistycznych. Zdaniem Marka Jurka odpowiedzią może być tu inne pytanie – jak przez ostatnie pół wieku zdołaliśmy to wszystko (wojnę, komunizm) przeżyć?

„Największą siłą polskiego patriotyzmu, jak każdego narodu chrześcijańskiego, jest po prostu wiara” – mówił były marszałek Sejmu, dopowiadając, że to właśnie więź z Bogiem najbardziej ożywia i cementuje relacje międzyludzkie. Zagrożeń zaś upatrywałby w zakłóceniu hierarchii wartości, błędnym rozumieniu narodu i ojczyzny, wybiórczym traktowaniu historii i kryzysie obywatelskiej odpowiedzialności.

Zdaniem prof. Waldemara Łazugi siłą polskiego patriotyzmu jest paradoksalnie jego słabość, a więc nasza polska emocjonalność i uczuciowość.

„Należymy do narodów o wysokiej emocjonalności. Polak-patriota to taki paszport, na który nikt nie patrzy” – mówił wskazując na powszechność frazesów patriotycznych. Trzeba mówić dużo i głośno. To z jednej strony. Z drugiej – jak tłumaczył – mamy pasywizm, czyli „nasza chata z kraja”, co jest dalej, to nas nie interesuje.

Prof. Śpiewak zwrócił z kolei uwagę na niebezpieczeństwo patosu aż do śmieszności w prezentowaniu postaw patriotycznych. Ponadto na sentymentalizm, który polega „nie na kochaniu ojczyzny, ale na kochaniu siebie za to, że kocham Ojczyznę”. Tym, co grozi nam szczególnie – mówił – jest jednak nacjonalizm w trzech postaciach: ten, który krzyczy „Europa dla białych”, ten, który każe się izolować od świata i ten, który nie dopuszcza autoironicznego stosunku do samych siebie.

Siłą polskiego patriotyzmu według Pawła Śpiewaka może być nasza obecność we wspólnocie europejskiej. Nie chodzi tu jednak – dodał – o przynależność geograficzną, ale o przynależność, którą musimy codziennie wybierać i potwierdzać.

Ponieważ debata zaczęła się z 15-minutowym opóźnieniem, nie było czasu na odpowiedzi na pytania z sali. Koncentrowały się one głównie wokół podziałów i polityki migracyjnej. Słuchacze pytali o uchodźców i emigrantów, a także o to, czy obywatel innej narodowości może być polskim patriotą.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.