Drukuj Powrót do artykułu

Młodzi lublinianie uczcili rocznicę masakry na Tiananmen

05.06.2009 , mj Ⓒ ℗

Pamięć studentów zamordowanych w 1989 roku na placu Tiananmen uczcili 4 czerwca młodzi lublinianie. Jednocząc się z rodzinami ofiar z ruchu Matek Tiananmen wypuścili w niebo dwadzieścia czerwonych lampionów. Wcześniej modlili się w kościele Ducha Świętego.

Obchody 20. rocznicy wydarzeń na placu Niebiańskiego Spokoju zorganizowały wspólnie Stowarzyszenie Solidarności Globalnej, Centrum Duszpasterstwa Młodzieży i lubelski oddział Amnesty International.

– 4 czerwca medialnie bardziej wybrzmiał jako symboliczna data odzyskania wolności i dzień pierwszych półwolnych wyborów w Polsce, to z pewnością data ważna dla tej części Europy. Ale jednocześnie ta data przypomina o nierozliczonej zbrodni sprzed lat – wyjaśnia Renata Dobrzyńska ze Stowarzyszenia Solidarności Globalnej. – Dlatego w imię solidarności z Chińczykami, którzy żyją w kraju, gdzie łamane są prawa człowieka, a godność ludzka jest deptana, chcieliśmy przypomnieć o tych wydarzeniach – dodaje.

– Środowiska organizujące obchody tej rocznicy to środowiska ludzi młodych, na placu Niebiańskiego Spokoju też ginęli ludzie młodzi, studenci, domagający się w pokojowy sposób demokratycznych reform, swobód obywatelskich, ukrócenia korupcji, podstawowych rzeczy przynależnych człowiekowi – przypomina Dobrzyńska.

Organizatorzy uważają, że o tamtych wydarzeniach trzeba mówić: – Choć było to ledwie 20 lat temu, to młode pokolenie Polaków niewiele o tym wie, a w Chinach jest to temat tabu, rodziny ofiar nie mogą publicznie obchodzić rocznicy śmierci najbliższych, okazywać żałobę na zewnątrz, ci, którzy chcą mówić o tej tragedii publicznie i domagają się ujawnienia prawdy, są zastraszani i szykanowani. Tamte krzywdy wciąż są powodem do prześladowań – podkreśla Dobrzyńska.

Młodzi potraktowali rocznicę jako możliwość edukacji – przed ratuszem stanęła mała wystawa zdjęć z tamtego czasu, można było także obejrzeć prezentację multimedialną. Zebrani w kościele Ducha Świętego modlili się w intencji ofiar, ale także ich rodzin czy rządzących. – To, co możemy ofiarować, to nasza obecność i pamięć. Nie możemy czuć się naprawdę szczęśliwi, jeżeli ktoś gdzieś jeszcze cierpi z powodu niepowetowanych strat – mówił ks. Mieczysław Puzewicz, rektor kościoła.

Po modlitwie na deptaku można było posłuchać relacji tych, którzy przeżyli masakrę, czytanych przez młodych ludzi. Na koniec dwadzieścia czerwonych lampionów pofrunęło w niebo.

W obchodach rocznicy brała też udział Chinka, studentka przebywająca w Lublinie na wymianie studenckiej. – Chińczycy w Lublinie niechętnie rozmawiają na ten temat albo po prostu nie mają żadnej wiedzy. Priscilla dopiero w przeddzień spotkania zaczęła szukać w Internecie informacji o masakrze i była zszokowana tym, czego się dowiedziała. Zaczęła poznawać najnowszą historię swojego narodu, nie zdawała sobie z tego sprawy. Dziękowała nam, że mogła brać udział w obchodach – mówi organizatorka.

– Dokumentację fotograficzną tego wydarzenia prześlemy do ruchu Matki Tiananmen – zapowiada Renata Dobrzyńska. Ruch ma siedzibę w Hongkongu, ponieważ tam o zdarzeniach z placu Tiananmen można głośno mówić. Tam też co roku wspomina się uroczyście to zdarzenie.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.