Drukuj Powrót do artykułu

Msza św. pod przewodnictwem Franciszka w kolebce islamu

05 lutego 2019 | 14:55 | to, st (KAI) / pz | Abu Zabi Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. AP/Associated Press/East News

O aktualności ewangelicznych Błogosławieństw, zachęcających, do naśladowania Pana Jezusa w życiu codziennym mówił papież podczas Mszy św. sprawowanej na stadionie Zayed Sports City w Abu Zabi. Wzięło w niej udział ponad 130 tys. wiernych mieszkających i pracujących w Zjednoczonych Emiratach Arabskich. Wśród zgromadzonych była czterotysięczna grupa muzułmanów. Była to pierwsza tak liczna Eucharystia w historii krajów Półwyspu Arabskiego, kolebce islamu.

W homilii Franciszek nawiązał do odczytanego wcześniej fragmentu Ewangelii Błogosławieństw (Mt 5, 1-12a) i do obecnych odniósł słowo błogosławieni. Podkreślił, że można w nich dostrzec odwrócenie powszechnej mentalności, według której błogosławieni są bogaci, możni, ci, którym się powodzi i są podziwiani przez tłumy. Natomiast dla Jezusa, przeciwnie, błogosławionymi są ubodzy, łagodni, którzy pozostają sprawiedliwi nawet za cenę sprawiania złego wrażenia, prześladowani. To sam Pan Jezus najpełniej ukazał życie tą Ewangelią. „Prośmy dzisiaj, tutaj razem, o łaskę, by na nowo odkryć fascynację pójścia za Jezusem, naśladowania Go, nie szukania niczego innego oprócz Niego i Jego pokornej miłości” – zachęcił Franciszek.

Papież wyraził też uznanie dla chrześcijan mieszkających w Zjednoczonych Emiratach Arabskich dla ich świadectwa wiary. Zaznaczył, że życie ewangelią Błogosławieństw często oznacza stawianie czoła trudnym doświadczeniom. Obok życia z dala od domu może to być także niepewność przyszłości. Zapewnił, że Pan Jezus idzie w tych trudach obok swoich uczniów.

„Błogosławieństwa nie są dla nadludzi, ale dla tych, którzy zmagają się z wyzwaniami i próbami każdego dnia. Ten, kto je przeżywa według Jezusa, czyni świat czystym. Jest jak drzewo, które nawet na ziemi jałowej codziennie pochłania zanieczyszczone powietrze i oddaje tlen. Życzę wam, abyście byli takimi, dobrze zakorzenionymi w Jezusie i gotowymi czynić dobro każdemu, kto jest blisko was. Niech wasze wspólnoty będą oazami pokoju” – powiedział Ojciec Święty.

Franciszek podkreślił, że w relacjach z niechrześcijanami trzeba iść uzbrojonymi jedynie w pokorną wiarę i konkretną miłość. „Chrześcijanin krzewi też pokój, zaczynając od wspólnoty, w której żyje. „Kościół, który trwa w słowie Jezusa i w braterskiej miłości podoba się Panu i przynosi owoce. Proszę dla was o łaskę zachowania pokoju, jedności, troszczenia się o siebie nawzajem, z tym pięknym braterstwem, ze względu na które nie ma chrześcijan pierwszej i drugiej klasy. Niech Jezus, który nazywa was błogosławionymi, da wam łaskę, byście szli zawsze naprzód, nie zniechęcając się, wzrastając w miłości «wzajemnej i w miłości do wszystkich ludzi» (1 Tes 3,12)” – powiedział papież na zakończenie swej homilii.

W modlitwie wiernych pierwszą intencję – za papieża i biskupów – wypowiedziano po koreańsku: by wszystkim głosili otwarcie Jezusa, jedynego Zbawiciela i prowadzi braci na drodze ku świętości. Następnie w używanym w Indiach języku konkani modlono się za rządzących, by odważnie służyli godności każdej osoby, i promowali przyszłość nadziei dla wszystkich. Z kolei po francusku modlono się o nawrócenie serc ludzi grzecznych i posługujących się przemocą: „powstrzymaj wojny, przezwycięż nienawiść, pomóż nam nawiązywać więzy sprawiedliwości i pokoju” – proszono. Czwartą intencję – za imigrantów i pracowników mieszkających na Półwyspie Arabskim wypowiedziano w używanym na Filipinach języku tagalskim: aby ich poświęcenie i trud owocowały dobrem i wsparciem dla ich rodzin. Następną – piątą intencję za chorych i cierpiących – wypowiedziano w używanym na subkontynencie indyjskim języku urdu, by cierpienie zamieniło się w szansę na rozwój ludzki, otwartość naprawdę oraz Bożą miłość. W ostatniej intencji w używanym w Indiach języku malajalam – modlono się za zmarłych, aby mogli się cieszyć radością doskonałej jedności z Bogiem.

Na zakończenie Eucharystii bp Hinder podziękował papieżowi za “duszpasterską troskę za Kościół migrantów”. “Przybyłeś do nas jako pielgrzym pokoju, aby umocnić w wierze swoje siostry i braci” – zaznaczył. Przypomniał, że papież przybył w 800 rocznicę spotkania św. Franciszka z Asyżu i sułtana Malika al-Kamila w Egipcie, które charakteryzowało się wzajemnym szacunkiem. “W podobny sposób przybyłeś Ojcze Święty do tego muzułmańskiego kraju z zamiarem zrobienia tego, co zrobił św. Franciszek w 1219 roku. My, chrześcijanie, staramy się postępować zgodnie z przesłaniem, które św. Franciszek dał wtedy swoim braciom i żyć w pokoju i jedności wśród muzułmanów nie angażując się w dyskusje, po prostu uznając, że jesteśmy chrześcijanami” – powiedział wikariusz apostolski Arabii Południowej.

W sposób szczególny biskup podziękował władzom Zjednoczonych Emiratów Arabskich, a zwłaszcza następcy tronu, księciu Mohammedowi bin Zayedowi, który hojnie wsparł wizytę i zaoferował przestrzeń, w której katolicy mogli odprawić Mszę św. z możliwie największą liczbą wiernych.

Następnie głos zabrał papież, który pozdrowił wszystkich wiernych, różnych obrządków, obecnych na Eucharystii. Podziękował bp Hinderowi za przygotowanie wizyty i całą jego pracę duszpasterską. Podziękował patriarchom, arcybiskupom, biskupom, kapłanom, osobom konsekrowanym i wielu świeckim za ich oddanie i hojność w duchu służby w społeczeństwie i wśród najbiedniejszych. “Niech nasza Najświętsza Maryja Panna strzeże was, umacnia w miłości do Kościoła i radosnego dawania świadectwa Ewangelii” – powiedział papież. Ojciec Święty ofiarował Kościołowi w ZEA kielich mszalny.

Na stadionie i wokół niego byli wierni z Filipin, Indii, Bangladeszu i innych krajów azjatyckich, ale także z Libanu, Jordanii, Egiptu oraz z Europy reprezentujących milion katolików żyjących w ZEA. Przybyły też grupy wiernych z sąsiedniego Omanu i ogarniętego wojną domową Jemenu. Była też czterotysięczna grupa muzułmanów.

Z okazji papieskiej wizyty i Mszy św. 5 lutego był dla chrześcijan dniem wolnym od pracy.

Ze stadionu papież odjechał na lotnisko, z którego po krótkiej ceremonii pożegnania odleci do Rzymu.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.