Drukuj Powrót do artykułu

Muzyka tworzona i grana na Jasnej Górze dla Królowej Polski

29 sierpnia 2017 | 15:33 | Jasna Góra / Mirosława Szymusik / wer Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Baher Khairy / unsplash.com

Klasztor na Jasnej Górze przez wieki był jednym z najważniejszych ośrodków muzycznych w Polsce i centrum kultury muzycznej zakonu paulinów. Nawet podczas oblężenia szwedzkiego nie zamilkła tu muzyka. A wszystko to na cześć Najświętszej Maryi Panny Królowej.

Jasna Góra jest szczególnym miejscem, gdzie muzyka była zawsze dowartościowana” – mówi o. Nikodem Kilnar, krajowy duszpasterz muzyków kościelnych z ramienia KEP i prezes Stowarzyszenia Kapela Jasnogórska. Historyczny zbiór ponad 3 tys. kompozycji jest jednym z największych w Europie Środkowej. Wśród zabytkowych instrumentów zobaczyć można min.: XV-wieczne kotły, unikatową trąbkę Heronymusa Starcka czy harfę Sebastiena Erarda. Hołd muzyczny składali Maryi Jasnogórskiej wybitni współcześni polscy kompozytorzy jak Mikołaj Górecki czy Wojciech Kilar.

Kapela Jasnogórska

Jasnogórski klasztor był znaczącym ośrodkiem kompozytorskiej twórczości muzycznej. Działająca tu od końca XVI do początków XX stulecia wokalno-instrumentalna kapela, będąca przedmiotem nieustannej troski władz zakonnych, należała do grona największych i najznakomitszych tego rodzaju zespołów muzycznych w Polsce. Sława kapeli sięga także poza granice kraju.

W skład kapeli jasnogórskiej wchodzili zarówno zakonnicy, jak i muzycy świeccy. Zespół składał się zazwyczaj z ok. 20 muzyków, kształconych na miejscu lub przyjmowanych z innych ośrodków muzycznych, Pod koniec XVIII-stulecia w chórze pojawiły się nawet kobiety (sopranistki), co na owe czasy było ewenementem. W ciągu 300 lat kapela miała w sumie 588 członków. Stworzyli pewnego rodzaju szkołę muzyczną, zapraszali utalentowanych artystów z Polski i zagranicy, m.in. z Krakowa, Wrocławia, Ołomuńca, Pragi czy Drezna. Kapela formalnie istniała do 1914 roku.

Muzycy grali w czasie prymarii, sumy i nieszporów w dni świąteczne i niedziele, codziennie były wykonywane intrady podczas odsłaniania i zasłaniania Obrazu Matki Bożej, a na wieży rano i wieczorem – od maja do września – grane były pieśni o NMP. W XVIII i XIX w. przed mszą wotywną, sumą i nieszporami w dni uroczyste kapela grywała symfonie oraz koncerty, a w 2. poł. XIX w. nawet uwertury operowe.

Przy okazji różnych uroczystości muzycy grali również w refektarzu zakonnym, także podczas dysput filozoficznych i teologicznych.

Czytaj także: Żywa Korona Maryi na 300-lecie Koronacji Obrazu Matki Bożej Częstochowskiej

Nawet podczas oblężenia szwedzkiego klasztorna orkiestra grała z wieży melodie pieśni maryjnych. Uroczyście też witano przybywających na Jasną Górę dostojników duchownych i świeckich, wśród których nie brakowało polskich monarchów i wybitnych osobistości zagranicznych.

Okres szczególnej świetności jasnogórska kapela przeżywała w XVIII i początkach XIX stulecia. Obok tworzonych przez siebie utworów muzycy jasnogórscy grali dzieła innych twórców polskich oraz obcych, głównie austriackich, czesko-morawskich, niemieckich, słowackich, a także włoskich i francuskich. Wśród zakonników jednym z pierwszych kompozytorów jasnogórskich był o. Władysław Leszczyński, później – o. Eryk Brikner, o. Zachariasz Gerit, o. Cyryl Gietrzyński. Natomiast spośród muzyków świeckich – to przede wszystkim Marcin Józef Żebrowski, kompozytor wybitny w skali nie tylko polskiej, ale i europejskiej. Działał w poł. XVIII w., na Jasnej Górze zachowało się ponad 30 jego utworów. Uważany jest za twórcę o nieprzeciętnym talencie, nieszablonowej inwencji melodycznej, który doskonale opanował warsztat kompozytorski, zarówno ten nawiązujący do barokowej tradycji, jak też już ilustrujący nowe przemiany rodzącego się wówczas nowego stylu wczesnoklasycystycznego w Europie. Oprócz Żebrowskiego tworzyli tacy kompozytorzy wielkiego formatu jak Filip Gotschalk, Franciszek Pernecker, Ignacy Rygall, Ludwik Maader.

Jasnogórskie intrady

Nieodłącznym elementem odsłaniania i zasłaniania Cudownego Obrazu Matki Bożej są intrady. Przy ich wygrywaniu bierze udział najstarszy z instrumentów będących jeszcze w codziennym użytku – ponadtrzystuletni kocioł, na którym wygrywa się, albo raczej wybija, równomierne tremolo, stwarzające tło dla melodii instrumentów dętych.

Intrada to przede wszystkim utwór muzyczny o charakterze fanfar lub intonacyjnego wstępu. Jest on zazwyczaj krótki i przeznaczony na instrumenty dęte. Utwór ten zwykle otwiera lub rozpoczyna różne uroczystości.

Tradycja grania intrad trwa od co najmniej 400 lat. Ceremonia odsłonięcia Cudownego Obrazu dokonuje się przy dźwiękach fanfar zwanych „hejnałem jasnogórskim”. Jasnogórski zespół intradzistów wykonuje przy tej okazji na trąbkach z udziałem kotła-bębna — muzyczną intradę nazywaną „królewską”. Melodia „królewskiej intrady” sięga czasu Wazów i jest trwałą pozostałością Jasnogórskiej Kapeli. Ceremonia ta ma przypominać i uświadamiać pielgrzymom, że przeżywają swoje duchowe spotkanie z Tą, która nie tylko ma tutaj Obraz, ale jest w szczególny sposób obecna jako Matka i Królowa.

O takim znaczeniu intrad świadczy sama geneza tej ceremonii powitania. Po cudownej obronie Jasnej Góry w 1655 r. i ślubach króla Jana Kazimierza we Lwowie 1.04.1656 r. przyznano Maryi tytuł „Królowej Polski”, a jego ikonograficzne ujęcie widziano w Obrazie Jasnogórskim. Zostało to uroczyście potwierdzone koronacją Obrazu koronami papieskimi w 1717 r. Podjęto więc sukcesywnie starania, aby i sam wystrój kaplicy Matki Bożej utrwalał w wiernych to przeświadczenie. Nie mogło też zabraknąć takiego znaku, ceremonii, który oznaczałby uroczyste powitanie Królowej. Stąd, jak należy przypuszczać, już od drugiej połowy XVII wieku przyjął się do dziś pielęgnowany zwyczaj uroczystego odsłonięcia Cudownego Obrazu przy równoczesnym wykonaniu „hejnału królewskiego” przez zespół instrumentalny na trąbkach w formie intrady.

Czytaj także: 300-lecie koronacji jasnogórskiego wizerunku

Na zasłonięcie obrazu grane są intrady ks. prałata Laurenzo Perosiego, dyrektora Kapeli Sykstyńskiej, który przybył na Jasną Górę w 1908 roku z Warszawy na zaproszenie generała Zakonu o. Euzebiusza Rejmana. Skomponował on i dedykował Matce Bożej 9 nowych intrad przeznaczonych na mały zespół instrumentów dętych, którego podstawę stanowią 3 trąbki z uzupełnieniem rogów i puzonów. W okresie Tysiąclecia Chrztu Polski 1966 r. były okazyjnie grane „fanfary milenijne” w wersji A-B skomponowane przez Tadeusza Machla z Krakowa na trzy trąbki, kotły i talerze, oraz „intrada millenijna” Juliusza Łuciuka skomponowana w 1964 roku na trzy trąbki, trzy puzony i kotły.

Poza nimi intradami Perosiego od czasu do czasu, zwłaszcza z okazji wyjątkowych okoliczności, wykonuje się hymn „Gaude Mater Polonia” oraz intradę ułożoną na melodię pieśni „Bogurodzica” przez Eugeniusza Brankę — jasnogórskiego organistę, lub też — na ten sam temat intradę skomponowaną przez Feliksa Nowowiejskiego.

Unikatowa – nie tylko w skali kraju – kolekcja instrumentów dawnych

W jasnogórskim Muzeum 600-lecia zobaczyć można jedną z największych i najbardziej wartościowych, nie tylko w kraju, kolekcji dawnych instrumentów.

Zbiór instrumentów liczy ponad 200 egzemplarzy. Od 2009 r. przez 6 lat kompleksową renowację całego zbioru prowadzili konserwatorzy z Pracowni Konserwacji Instrumentów Muzycznych Muzeum Narodowego w Poznaniu.

Oprócz pozostałości po dawnej kapeli, niektóre instrumenty stanowiły wotum. I tak np. gdy zespół konserwatorski natrafił na zapis, w którym była mowa, że w 1736 roku skrzypce Baltazara Dankwarta zostały przekazane jako wotum dla Jasnej Góry, postanowiono wykonać kopię takiego instrumentu.

Kopię skrzypiec Dankwarta w ciągu 2 lat wykonali Piotr Cieślak i Mirosław Baran, konserwatorzy Muzeum Instrumentów Muzycznych Oddziału Muzeum Narodowego w Poznaniu pod przewodnictwem prof. Remigiusza Pośpiecha i w 2013 r. jako wotum instrument trafił do jasnogórskiego muzeum.

Część instrumentów po konserwacji nadaje się wyłącznie do celów ekspozycyjnych z zaleceniem, by były przechowywane w temperaturze 16-18 stopni C, w wilgotności względnej 50-60 proc. – Są i takie, które przy okazji jakiegoś koncertu, mogą zostać użyte –mówi o. Nikodem Kilar, krajowy duszpasterz muzyków kościelnych z ramienia KEP i prezes Stowarzyszenia Kapela Jasnogórska – Np. smyczki, wszystkie, mogą być użyte, oczywiście trzeba je byłoby kilka dni przed koncertem przygotować, nastroić, żeby miały odpowiednia sprężystość. Myślę, że w przyszłości możliwy jest taki koncert, w którym zostałyby wykorzystane historyczne skrzypce, kotły czy inne instrumenty zwłaszcza z początku XX w.” – wyjaśnia prezes Stowarzyszenia `Kapela Jasnogórska`.

Czytaj także: Jubileuszowy koncert na Jasnej Górze wsparł poszkodowanych przez nawałnice

Na Jasnej Górze zachowała się najstarsza w skali Europy trąbka ze znakomitego warsztatu Johannesa Starka z Norymbergi, wykonana w roku 1693. Trąbka Starcka to jedyny zachowany egzemplarz w Polsce. Choć instrument pozostawał na Jasnej Górze od bardzo dawna, dopiero podczas badań w 2007 r. okazało się, jak bardzo jest cenny. Wartość trąbki Heronymusa Starcka dla trębaczy jest tym, czym dla skrzypków skrzypce Stradivariusa. Hieronimus Starck pracował w Norymberdze, która od XVI do połowy XVIII wieku była najważniejszym ośrodkiem budowy instrumentów dętych blaszanych w Europie. Ten muzyczny skarb na Jasnej Górze wypatrzył Tomasz Ślusarczyk, muzyk, zajmujący się też rekonstrukcją starych instrumentów. To jeden z zaledwie pięciu takich instrumentów zachowanych na świecie. Oprócz jasnogórskiej są to dwa instrumenty pozostające w zbiorach Museum für Regionalgeschichte und Volkskunde in Gotha w Niemczech oraz dwie trąbki znajdujące się w Historisches Museum Basel w Szwajcarii.

Wśród cennych eksponatów znajduje się także m.in. unikatowa, pochodząca z końca XVIII w. harfa zbudowana przez jednego z najważniejszych na świecie budowniczych tego typu instrumentów – Sebastiena Erarda.

Czytaj także: Mija 300 lat od koronacji jasnogórskiego wizerunku

Instrument po gruntownej dwuletniej konserwacji wrócił na Jasną Górę rok temu. Jego odnową zajmował się Mirosław Baran. – To ogromna satysfakcja, bo to perfekcyjnie zachowana harfa Erarda – wyraził radość konserwator. – „Instrument jest w stanie zachowania idealnym, sadzę, że to jest najlepiej zachowany instrument w Polsce. Konserwacja przebiegała dwutorowo: cały mechanizm został oczyszczony – są to specjalne cięgna poruszane przez pedały, poprawione też zostały estetyczne walory, uzupełnione ubytki w rzeźbieniach, w ornamentyce a na koniec położona na nich nowa pozłota” – wyjaśniał Mirosław Baran.

Jasnogórska harfa wyszła z warsztatu Sebastiena Erarda (1752-1831), francuskiego budowniczego fortepianów i harf. Był on twórcą tzw. harfy pedałowej. Mechanizm pedałowy prostej akcji pozwalał na podwyższanie dźwięku strun harfy o pół tonu. Na takiej harfie można już praktycznie zagrać każdy utwór.

Współcześni wielcy kompozytorzy Maryi Jasnogórskiej

Jasna Góra jest ze mną wszędzie tam, gdzie ja jestem, i za to Bogu dziękuję – wyznał na Jasnej Górze Wojciech Kilar, obchodząc w sanktuarium 79-te urodziny.

Jasna Góra była szczególnym miejscem dla zmarłego w 2013 r. kompozytora. To tu przyjeżdżał dziękować Bogu za otrzymane łaski i prosić o dalszą opiekę. Wspominał, że Maryja miała ogromny wpływ na Jego życie i twórczość.

W jednym z ostatnich wywiadów udzielonych na Jasnej Górze artysta podsumował swoją twórczość i życie. – Starałem się, żeby to co robię, to co piszę, dotarło do ludzi, żeby nie było tylko moją satysfakcją, ale też innych. Jeśli choć jednego człowieka moja muzyka uczyniła trochę lepszym, to uważam, że nie zmarnowałem swojego życia – powiedział wówczas Wojciech Kilar.

Wyznał także, że to właśnie przed Cudownym Obrazem Matki Bożej odkrył głębię i moc wspólnotowej modlitwy różańcowej. – Ja tutaj odkryłem radość bycia we wspólnocie, odmawiania różańca nie samemu. Zresztą różaniec stał się taką prowadzącą pochodnią, światłem w moim życiu. To odczułem na Jasnej Górze, modląc się z tłumem wiernych – dodał Kilar.

O. Nikodem Kilnar, przypomniał, że Wojciech Kilar przyjeżdżał na Jasną Górę szczególnie w okresie stanu wojennego. Owocem tych pielgrzymek jest jego kompozycja „Angelus”, którą w tym świętym miejscu napisał. Stąd zaliczamy go do grona jasnogórskich kompozytorów – podkreślił paulin.

Czytaj także: Msza św. dziękczynna jubileuszu 300-lecia koronacji Obrazu Matki Bożej

Henryk Mikołaj Górecki dla Matki Bożej Jasnogórskiej skomponował w 1985 r. utwór „O Domina Nostra. Medytacje o Jasnogórskiej Pani Naszej” na sopran i organy. Był to osobisty wyraz podziękowania Jasnogórskiej Bogurodzicy za uratowanie życia w związku z chorobą i ciężką operacją biodra, którą kompozytor przeszedł w 1982 roku.

Zgodnie z tytułem, utwór jest niezwykle spokojną modlitewną medytacją. Głos sopranu rozwija się ponad akordami organów, wykazując duże pokrewieństwo z nastrojem znanym z III Symfoni Góreckiego. „O Domina Nostra” to najwyższej artystycznej próby sakralny utwór Góreckiego i zarazem jego osobisty wyraz całkowitego zawierzenia własnego życia opiece Boga i jego Matki.

Wydobywanie muzycznych skarbów

O. Nikodem Kilar, podkreślił, że od początku fundacji klasztoru, paulini dbali o liturgię i muzykę, aby pielgrzymi przybywający do Sanktuarium mogli głęboko przeżyć swoje spotkanie z Bogiem i Jego Matką.

Jasna Góra jest tym szczególnym miejscem gdzie nie tylko liturgia, ale i muzyka była zawsze dowartościowana – mówił o. Kilnar. Duszpasterz muzyków kościelnych wskazał na znaczenie jasnogórskiego archiwum, które przechowuje ponad 3 tys. kompozycji sakralnych, które są sukcesywnie odkrywane, przepisywane i nagrywane. W lipcu br. ukazała 64. płyta z serii Jasnogórska Muzyka Dawna – Musica Claromontana pt. 'Chorał Gregoriański’.

Zbiór muzykaliów byłby jeszcze bogatszy, gdyby podczas pożaru w 1690 r. nie spłonęło wszystko, co mieściło się na chórze kościelnym wraz z organami i całym wyposażeniem kościoła. Dzięki temu, że utwory niektórych wybitnych kompozytorów jasnogórskich były wykonywane już w innych ośrodkach muzycznych, udało się przynajmniej niektóre z nich uratować.

Kompleksowe badania nad dziejami kultury muzycznej paulińskich klasztorów zapoczątkowane zostały w latach 60-tych ubiegłego stulecia przez prof. Pawła Podejkę z Akademii Muzycznej w Gdańsku. Jego prace dokumentacyjno-źródłowe ukazały bogactwo i różnorodność tradycji muzycznych zakonu paulinów i ogrom zachowanych źródeł, konieczność ich naukowej weryfikacji oraz wnikliwych, interdyscyplinarnych badań.

Prace te kontynuuje Stowarzyszenie Kapela Jasnogórska i funkcjonujący w jej ramach Zespół Naukowo-Redakcyjny Jasnogórskich Muzykaliów powołany w 2004 r. przez Generała Zakonu Paulinów.

– Współczesne działania podejmowane w zakresie odkrywania jasnogórskich zbiorów muzycznych stanowią o ich wyjątkowości artystycznej i bogactwie duchowym. W jakimś stopniu przyczyniają się do kształtowania kultury muzycznej nie tylko w Polsce, ale także i w Europie – zauważył o. Kilnar. Troska o właściwy rozwój kultury muzycznej, przede wszystkim zaś o muzyczny wymiar celebracji eucharystycznych, była powszechna w całym zakonie paulińskim w różnych okresach jego rozwoju –wyjaśnia o. Kilnar. Dowodzi tego np. sformułowane w 1628 r. i wielokrotnie powtarzane jeszcze w XIX stuleciu zarządzenie, by „nikt z braci profesów bez znajomości śpiewu chorałowego nie został dopuszczony do studiów lub święceń”.

Prof. dr hab. Remigiusz Pośpiech, przewodniczący Zespołu Naukowo-Redakcyjnego Jasnogórskich Muzykaliów podkreślił, że do intensywności badań nad paulińskim dorobkiem muzyki liturgicznej przyczyniło się nawiązanie współpracy z zagranicznymi ośrodkami naukowymi, m.in. chorwackimi i węgierskimi. W 2009 r. zainicjowany został nowy projekt badawczy związany z tradycją liturgiczno-muzyczną Zakonu Paulinów w okresie średniowiecza. Grupa specjalistów powołała Podkomisję Liturgiczno-Muzykologiczno-Historyczną przy Zespole Naukowo-Redakcyjnym Jasnogórskich Muzykaliów. W skład Podkomisji weszli liturgiści, bibliści, historycy, muzykolodzy na czele z prof. Remigiuszem Pośpiechem oraz paulini odpowiedzialni za archiwa, biblioteki i wydawnictwa w Zakonie Paulinów.

Czytaj także: Papież pobłogosławił nowe korony na jasnogórski Obraz

Podobne komisje powołano na Węgrzech i w Chorwacji. Zespoły opracowują naukowo liturgiczną i muzyczną spuściznę zakonu paulinów z okresu średniowiecza, a także z okresu potrydenckiego. Badane są źródła na Jasnej Górze, w Polsce oraz na Węgrzech, Chorwacji, Słowacji, Niemczech i Austrii, gdzie Zakon posiada długą tradycję. Źródła, które się zachowały, nie zostały dotąd od strony naukowej wystarczająco opracowane, a dotyczą one początku działalności Zakonu Paulinów. Badania te ukazują nieznaną dotąd historię Zakonu Paulinów. Publikowanie zwyczajów liturgicznych – chorału gregoriańskiego, który ojcowie paulini kultywowali przez wieki, pomoże nam jeszcze bardziej skorzystać ze skarbca kultury duchowej naszych przodków, abyśmy mogli najpiękniejsze karty naszej paulińskiej duchowości przekazać następnym pokoleniom – mówi o. Kilnar.

Znaczenie kultury muzycznej, a zarazem bogactwo i różnorodność muzycznych tradycji zakonu paulinów potwierdzają zachowane w jasnogórskim klasztorze archiwalia, gromadzone przez kilka stuleci – ponad 2000 rękopisów oraz ponad 300 druków, co daje w sumie około 3000 różnorodnych kompozycji. Jest to zatem najliczniejszy w Polsce, a zarazem jeden z liczniejszych w Europie zbiór muzykaliów, niezwykle przy tym reprezentatywny dla rozwoju ówczesnej muzyki religijnej (szczególnie XVIII i XIX w.).

Muzyczne dziś

W sanktuarium działa obecnie kilka chórów. „Tak służyć Sanktuarium, by każdy kto tu przychodzi doświadczał piękna Kościoła, piękna modlitwy i liturgii” – podkreślił Jarosław Jasiura, dyrygent Jasnogórskiego Zespołu Wokalnego „Camerata” i Jasnogórskiego Chóru Chłopięco-Męskiego „Pueri Claromontani”.

Od 55 lat jasnogórskie uroczystości uświetnia także Jasnogórska Orkiestra Dęta a od 17 Jasnogórski Oktet Dęty.

To, że gram właśnie na Jasnej Górze stanowi istotę mojej działalności, ponieważ i swoją muzyką i nauczaniem innych chcę oddać cześć Matce Bożej Królowej Polski” – podkreśla kapelmistrz, Marek Piątek, pedagog Zespołu Szkół Muzycznych im. Marcina Józefa Żebrowskiego w Częstochowie, który obowiązki dyrygenta pełni od 2001 roku.

Jasna Góra to także i obecnie ośrodek kształcący muzyków. Decyzją ministra kultury 15 lutego 2011 r. została powołana do istnienia Jasnogórska Publiczna Ogólnokształcąca Szkoła Muzyczna I stopnia. W ramach codziennych zajęć w szkole dzieci uczęszczają na zajęcia ogólnokształcące oraz uczą się gry na instrumentach (fortepian, skrzypce, flet poprzeczny, gitara, wiolonczela).

Dzieci uczęszczają również na zajęcia umuzykalniające (rytmika, kształcenie słuchu, chór, taniec, solfeż). Uczniowie uczestniczą również w koncertach szkolnych, oprawie muzycznej szkolnych Mszy Św. na Jasnej Górze, a także mają możliwość wstąpienia do Jasnogórskiego Chóru Chłopięco-Meskiego „Pueri Claromontani”. Jasnogórska Szkoła Muzyczna jest szkołą publiczną.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku

Przeczytaj także

30 sierpnia 2017 10:32

Ks. Andrzej Halemba dla KAI po wizycie w Syrii: przede wszystkim trzeba pokoju

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.