Drukuj Powrót do artykułu

Na świecie żyje 40 mln niewolników – gdzie najwięcej?

21 lipca 2018 | 10:44 | kg (KAI/OR) / pz | Nowy Jork Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Kaley Dykstra / Unsplash.com

Na koniec 2016 na świecie żyło co najmniej 40 milionów niewolników – wynika z dorocznego raportu „Global Slavery Index”, opracowanego wspólnie przez australijską organizację pozarządową Walk Free Foundation (WFF) i Międzynarodową Organizację Pracy. Przedstawiono go 19 lipca w nowojorskiej siedzibie ONZ. Na czele tego niechlubnego wykazu znajdują się komunistyczna Korea Północna i Erytrea, a następne Burundi.

Władze w Pjongjangu „przodują” pod względem rozmiarów tego zjawiska: według raportu jedna osoba na dziesięć w tym kraju jest zmuszona do niewolniczej pracy. W Erytrei miejscowy „reżym represyjny wykorzystuje system poboru do wojska, aby zmuszać swych obywateli do ciężkich robót” – stwierdza dokument. W Burundi także utrzymuje się praktyka tego rodzaju prac a towarzyszy temu rosnąca liczba zabójstw i „znikania” tej grupy ludzi.

Inne kraje, o których najwięcej wspomina „Global Slavery Index”, to Republika Środkowoafrykańska, Afganistan, Sudan Południowy i Pakistan. Ale z przedstawionych danych wynika też, że np. ponad 400 tys. współczesnych niewolników żyje w Stanach Zjednoczonych, przy czym opracowanie zalicza do tej grupy osoby doświadczające różnych postaci nadużyć, począwszy od robót przymusowych przez prostytucję a kończąc na małżeństwach zawieranych pod przymusem. Według raportu u korzeni tego zjawiska, na ogół ukrytego przed światem, leży przede wszystkim zorganizowana przestępczość, przekraczająca granice i jurysdykcje narodowe.

Niewolnictwo występuje również w Ameryce Łacińskiej, w której – jak stwierdza dokument – ponad 2 mln osób było w omawianym okresie zmuszanych do pracy lub prostytucji, przede wszystkim z powodu długów. Na czele krajów tego regionu znajdują się Wenezuela i Haiti.

W tym pierwszym kraju raport wspomina m.in. o przeszło 170 tys. niewolników, co stanowi 5,6 promila ogółu ludności. Autorzy studium podkreślili, że jedną z głównych przyczyn szerzenia się tego procederu w tym wielkim kraju jest trwający tam od wielu lat kryzys polityczny i gospodarczy. Uderza on przede wszystkim w klasę średnią, która dotkliwie zubożała i coraz częściej wybiera drogę emigracji.

W Haiti natomiast mianem współczesnych niewolników można określić przeszło 59 tys. osób. Krytyczna sytuacja występuje także w sąsiedniej Dominikanie, na Kubie i w Hondurasie, ale w liczbach bezwzględnych najwięcej niewolników żyje w Meksyku – prawie 340 tysięcy.

Wersja do druku

Przeczytaj także

21 lipca 2018 10:42

Wspólna data Wielkanocy wszystkich chrześcijan coraz bliżej

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.