Drukuj Powrót do artykułu

Na tacę nie daje państwo, lecz wierzący

13 listopada 2002 | 17:30 | Rozmawiała: Joanna Woleńska-Operacz Ⓒ Ⓟ

Na tacę daje nie państwo, tylko wierzący obywatele! – tak w rozmowie z KAI bp Wiktor Skworc, przewodniczący Rady Ekonomicznej Episkopatu dementuje doniesienia nowej “Polityki”.

Oto pełna treść rozmowy z biskupem:

*Czy rzeczywiście – jak twierdzi “Polityka” – państwo finansuje Kościół, a Kościół nie rozlicza się z dotacji?*
– Po pierwsze trzeba zauważyć, że tytuł artykułu w Polityce “Państwo daje na tacę. Miliard złotych rocznie płynie z budżetu do kościołów” błędnie sugeruje analizę finansów kościołów, podczas gdy w rzeczywistości w domyśle chodzi o Kościół katolicki.
Należy w związku z tym podkreślić, że Kościół katolicki w Polsce utrzymuje się z dobrowolnych ofiar wiernych, a tylko niektóre z jego instytucji otrzymują dotacje od państwa i samorządów. Dokładnie się z nich rozlicza, podobnie jak każda instytucja życia społecznego otrzymująca dotacje.
Natomiast ci, którzy administrują dobrowolnymi ofiarami wiernych składanymi na tacę, czyli duchowni Kościoła katolickiego, rozliczają się przed swoimi parafianami, a także Kurią Diecezjalną, która jest dla nich instytucją nadrzędną. W konkordacie zawartym pomiędzy Polską a Stolicą Apostolską Kościół i państwo uznały swoją autonomię. W związku z tym Kościół nie ma obowiązku rozliczać się ze swoich finansów przed państwem, ale ma obowiązek rozliczać się przed tymi, którzy składają na Kościół ofiary.

*Czy prawdopodobne są szacunki, że Kościoły otrzymują z budżetu państwa i samorządów od1 do1,5 mld zł?*
– Autorzy mylą w artykule dotacje z budżetu państwa i samorządów na instytucje kościelne ze środkami przeznaczanymi na wynagrodzenie za pracę katechetów, kapelanów itd. Polska jako kraj prawa powinna chyba funkcjonować zgodnie z zasadą, że za wykonaną pracę należy się płaca. Tym bardziej, że beneficjantem tej pracy jest społeczeństwo. Proponuję zatem autorowi artykułu wyliczenie, ile państwo zyskuje dzięki pracy kościołów, które kształtują prospołeczne postawy obywateli.
A ponadto dotacje państwowe na uczelnie katolickie np. KUL i PAT to fundusze skierowane przez obywateli, którzy je wypracowali, na rzecz obywateli, którzy pragną zdobyć wykształcenie.

*Kościół katolicki w ramach rewindykacji majątkowych w III RP otrzymał już więcej gruntów niż odebrano mu mocą ustawy z 1950 r. – uważa cytowana przez “Politykę” posłanka SLD. Czy to prawda? Czy stracił rację bytu Fundusz Kościelny?*
– Trudno polemizować z subiektywnymi odczuciami posłanki SLD, ale na pewno sprawa jest bardziej skomplikowana niż ona sobie wyobraża. Przy próbach jakichś obliczeń problematyczne jest już ustalenie ich punktu wyjścia. Czy należy wziąć pod uwagę granice Polski przed wrześniem 1939 r., czy granice z 1945 r.?
Prawdą jest, że dzięki pracom Komisji Majątkowej diecezje i parafie odzyskały część utraconych dóbr, z drugiej jednak strony np. w ogóle nie ma możliwości rewindykacji lasów parafialnych.
Instytucja Funduszu Kościelnego jest niewątpliwie reliktem PRL-u, po stronie Kościoła istnieje wola dialogu w ramach pracy Komisji Konkordatowej nad nowym ułożeniem m.in. zobowiązań pozostających w gestii Funduszu Kościelnego. Należy przypomnieć, że dzięki temu Funduszowi dopiero w III Rzeczpospolitej duchowni zostali objęci ubezpieczeniem społecznym. Czyżby więc intencją wskazujących na problem było ponowne uczynienie z duchowieństwa obywateli drugiej kategorii?

*Czy rzeczywiście częste jest zjawisko, które “Polityka” opisuje jako typowe, że parafie otrzymują grunty od samorządów za bezcen?*
– Może i zdarzają się takie przypadki. Trzeba jednak uściślić, że nie chodzi o jakieś operacje mające na celu uzyskiwanie korzyści majątkowych. Najczęściej na tych gruntach powstają inwestycje kościelno-sakralne, które ostatecznie służą społeczności lokalnej. Może więc należałoby uszanować suwerenność tych lokalnych społeczności, które reprezentują samorządy?

*Czy i w jakim zakresie możliwa jest jawność finansów instytucji kościelnych?*
– Finanse Kościoła katolickiego nie są tabu, co nie oznacza jednak, że wiedza na ich temat jest publikowana. Decyduje o tym zarówno wspomniana autonomia Kościoła i państwa, jak i kwestie zwyczajowe.
Mam jednak nadzieję, że artykuł z “Polityki” będzie wstępem do merytorycznych dyskusji w ramach Komisji Konkordatowej. Mamy przykład normalizacji w kwestii finansowania Kościołów w kraju postkomunistycznym – mianowicie na Węgrzech. Im prędzej się ona dokona u nas, tym prędzej pożegnamy się z trudnym dziedzictwem PRL-u, którym w jakimś sensie jest także dotychczasowy system finansowania Kościołów. Po stronie Kościoła katolickiego istnieje wola normalizacji, oby też zaistniała po stronie administracji rządowej.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.