Drukuj Powrót do artykułu

Najwytrwalsi pielgrzymi wracają pieszo do domów

28.08.2018 , mir, Jasna Góra Ⓒ ℗

Sample Fot. Piotr Tumidajski

Od wczesnego rana z Jasnej Góry w drogę powrotną do domów wyruszali wczoraj pielgrzymi, którzy uczestniczyli w uroczystościach ku czci Matki Bożej Częstochowskiej. Przed drugim sierpniowym odpustem dotarło 86. pielgrzymek pieszych, a w nich ok. 32 tys. osób. Pielgrzymki przybywające na uroczystość Matki Bożej Częstochowskiej wyróżnia to, że większość w drogę powrotną wyrusza również pieszo. Są to grupy wiernych z metropolii częstochowskiej, łódzkiej i kaliskiej.

Pielgrzymi zbierali się na placu już po 5. rano, uczestnicząc wcześniej w Eucharystii. – Poczytujemy to sobie za wielkie wyróżnienie, że po uroczystości Matki Bożej Częstochowskiej, że jesteśmy tu – przy ołtarzu Jezusa Chrystusa, przy ołtarzu naszej Ojczyzny. W różnorodności, chcemy być jednego serca i jednego ducha – mówił w homilii o. Piotr Polek, przeor paulińskiego klasztoru w Wieruszowie, gdzie znajduje się od wieków czczony obraz Pana Jezusa Pięciorańskiego. Pielgrzymka wieruszowska to jedna ze starszych grup pątniczych, w tym roku dotarła po raz 279., prowadzą ją paulini, bo tu mają parafię i klasztor.

„Wracamy napełnieni Bogiem, szczęśliwi”, „Do zobaczenia za rok!” – żegnali się na błoniach. W swoich parafiach spotkają się na Eucharystii witani przez mieszkańców brawami i z dumą.

– Gdy tu jestem czuję się taka lżejsza, spełniona i nawet nie chce mi się stąd odchodzić – zapewniała Magdalena Wojtaszek z pielgrzymki pabianickie. Magdalena, która po raz 8. przyszła do Częstochowy zauważyła, ze podobnie jak w pierwszym etapie pielgrzymki, tak i w drodze powrotnej najtrudniejszy jest pierwszy dzień.

Z kolei Anna Próba z 125. Pielgrzymki Bełchatowskiej (po raz 15 na pielgrzymce) zapewniała, że powroty są cudowne, „wszyscy nas witają z kwiatami, jest entuzjastycznie, te cudowne emocje przenosimy do naszych rodzin”. Dodała, że ta szczególna „jasnogórska szkoła w drodze” uczy ją przede wszystkim pokory, wzajemnej miłości, wybaczania, innego spojrzenia na drugiego człowieka. Natomiast druga Anna, także z tej grupy, uważa, że powroty bywają trudne, bo teraz – zdaniem pątniczki – trzeba zmierzyć się z rzeczywistością, „a to nie jest proste, ale ufamy Panu Bogu i Matce”. Dla ks. Grzegorz Borasa, przewodnika grupy bełchatowskiej, pielgrzymka na Jasną Górę to szkoła relacji z ludźmi.

Teresa Pawłowska z Woli Krzysztoporskiej po raz 30. przyszła na Jasną Górę, trudu powrotu się nie boi, bo idzie „z potrzeby duszy”, aby się odprężyć, odpocząć od zgiełku, hałasu, podnieść się na duchu – wyliczała pątniczka.

Wielu zapowiada swój powrót za rok, bo bez pieszej pielgrzymki nie wyobraża sobie życia. Przewodnicy pielgrzymek po powrocie do parafii rozpoczną przygotowania do kolejnej.

W tegorocznym sezonie pielgrzymkowym na Jasną Górę, czyli od 29 kwietnia do 25 sierpnia przybyło 123,5 tys. osób. To o ponad 2,5 tys. więcej w stosunku do roku ubiegłego. Wzrosła liczba uczestników kompani pieszych, ale przede wszystkim pielgrzymek rowerowych i biegowych.

Tegoroczne pielgrzymowanie odbywało się w duchu dziękczynienia za 100 -lecie odzyskania przez Polskę niepodległości. Było także odkrywaniem darów i charyzmatów Ducha Świętego w życiu indywidualnym i wspólnotowym.

Pątnicy dziękowali za wolną Ojczyznę, prosili o powołania kapłańskie i misyjne. Modlili się za rodziny, a w przeddzień odpustu Matki Bożej Częstochowskiej w szczególnej łączności z papieżem Franciszkiem, który spotykał się z rodzinami świata w Dublinie.

To jeszcze nie koniec pieszego pielgrzymowania na Jasną Górę. W najbliższą środę, 29 sierpnia, dotrze po raz 407. jedna z najstarszych grup pątniczych, będą to wierni z Żywca.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.