Drukuj Powrót do artykułu

Nauka pomaga poznawać wszechświat

05 grudnia 2010 | 13:25 | ml (KAI)/ms Ⓒ Ⓟ

Dwa odkrycia astrofizyki, „nauki, która ma zawsze jakąś niespodziankę”, przyczyniły się do nasilenia „pytań o życie we wszechświecie”, pisze w niedzielnym wydaniu „L’Osservatore Romano” dyrektor watykańskiego obserwatorium astronomicznego, ksiądz José G. Funes.

Argentyński jezuita ma na myśli odkrycie tzw. czerwonych karłów, „małych gwiazd (ich masa wynosi 30 procent masy naszego słońca), o słabej emisji światła”, którego dokonali Pieter van Dokkum z Uniwersytetu Yale i Charlie Conroy z Harvard-Smithsonian Center for Astrophysics i w czasopiśmie „Nature” ogłosili wyniki swych badań dotyczących ośmiu galaktyk eliptycznych… znajdujących się w odległości od 50 do 300 milionów lat świetlnych”.

Jak wiadomo, przypomina ks. Funes, „wszechświat składa się z około stu miliardów galaktyk, które ze względu na ich kształt, dzieli się na eliptyczne, spiralne i nieregularne. Nasza Droga Mleczna jest spiralna”. Jeżeli hipoteza postawiona przez obu uczonych okaże się uzasadniona, „będzie to miało konsekwencje dla naszego rozumienia wszechświata” – dodaje watykański astronom – ponieważ „wzrośnie liczba gwiazd, zmniejszy się natomiast proporcja ciemnej materii w galaktykach”. „Dzięki kosmologii wiemy obecnie, że wszechświat tworzą w czterech procentach atomy, w siedemdziesięciu trzech ciemna energia i w 23 ciemna materia… Jeżeli jest więcej gwiazd w galaktykach eliptycznych, wzrasta prawdopodobnie liczba planet. A wraz z nimi zwiększa się prawdopodobieństwo życia we wszechświecie. Choć być może nigdy się o tym nie dowiemy. Chodzi o galaktyki zbyt odległe, ażeby można było obserwować poszczególne gwiazdy. Nawet bujna fantazja autorów Star Trek i Gwiezdnych wojen nie wyobrażała sobie możliwości odkrycia innych galaktyk”, stwierdza ks. Funes.

Drugim wydarzeniem, które zwróciło jego uwagę, było odkrycie „atmosfery na tak zwanej super earth (super ziemi), Planeta gj 1214b orbituje wokół gwiazdy czerwonego karła odległej o 42 lat świetlnych w odstępach 38 godzin. Masa tej planety jest sześc i pół raz większa od masy Ziemi… Nowe obserwacje… sugerują, że atmosfera gj 1214b złożona jest z pary wodnej bądź w każdym razie zdominowana jest przez gęste opary”. Argentyński jezuita uważa te badania za bardzo ciekawe, ponieważ „ciała te, które nie występują w naszym systemie słonecznym, stanowią coś przejściowego pomiędzy ziemskimi planetami, jak Wenus i Mars, a planetami młodymi, jak Uran i Neptun. Zrozumienie powstawania innych systemów gwiezdnych pozwoli nam zrozumieć lepiej formację naszej.

Na koniec swych rozważań ks. Funes wspomina o znalezieniu w Kalifornii „pierwszego mikroorganizmu, zdolnego rosnąć i rozmnażać się używając takiej substancji toksycznej, jak arszenik”. „Ta żywa istota zastępuje arszenikiem fosfor w składzie komórek… Jest rzeczą oczywistą, że szukając form życia we wszechświecie powinniśmy przynajmniej wiedzieć, czego szukać: to jest zdefiniować, co jest żywą istotą. To nowe odkrycie na pewno przyczyni się do poszerzenia naszych horyzontów w pojmowaniu tej materii”.

Ostatnie zdanie artykułu dyrektora watykańskiego obserwatorium astronomicznego, w którym dał on upust własnej fantazji, obiegło już cały świat: „Kto wie, czy w jakiejś niezwykle dalekiej galaktyce eliptycznej, ktoś, kto mieszka na ‘super ziemi’ orbitującej wokół ‘czerwonego karła’ i oddycha arszenikiem, nie zadaje sobie w tej chwili tych samych pytań”.

Drogi Czytelniku,
cieszymy się, że odwiedzasz nasz portal. Jesteśmy tu dla Ciebie!
Każdego dnia publikujemy najważniejsze informacje z życia Kościoła w Polsce i na świecie. Jednak bez Twojej pomocy sprostanie temu zadaniu będzie coraz trudniejsze.
Dlatego prosimy Cię o wsparcie portalu eKAI.pl za pośrednictwem serwisu Patronite.
Dzięki Tobie będziemy mogli realizować naszą misję. Więcej informacji znajdziesz tutaj.
Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.