Drukuj Powrót do artykułu

Niepokalanów: uroczystości ku czci św. Franciszka z Asyżu

04 października 2015 | 21:49 | pw Ⓒ Ⓟ

Franciszkańska wspólnota klasztorna oraz parafianie z Niepokalanowa przeżywali w dniach 3-4 października uroczystości związane ze wspomnieniem św. Franciszka z Asyżu. – Chcemy dziękować dobremu Bogu za dar otwartości jego serca i prosimy, abyśmy potrafili tak radykalnie iść przez życie jak św. Franciszek – mówił podczas uroczystej Mszy św. o. Andrzej Sąsiadek, proboszcz parafii Niepokalanów.

Uroczystości w bazylice niepokalanowskiej rozpoczęły się w sobotę, 3 października w godzinach wieczornych. Wówczas cała franciszkańska wspólnota zakonna oraz parafianie celebrowali nabożeństwo „Trasitus”, czyli przejście św. Franciszka ze świata do nieba. Jak głosi tradycja i podają źródła historyczne, to właśnie 3 października w Porcjunkuli, koło Asyżu, w 1226 roku Franciszek otoczony braćmi odszedł z tego świata.

W czasie “Transitusu” w uroczystej procesji ze świecami w dłoniach zakonnicy wnieśli do świątyni relikwie św. Franciszka. Następnie czytany był opis śmierci Franciszka. Niezwykle symboliczne i wymowne nabożeństwo zakończyło się błogosławieństwem oraz ucałowaniem relikwii „świętego biedaczyny z Asyżu”.

Kulminacją wspomnienia św. Franciszka była niedzielna Msza św. w niepokalanowskiej bazylice, w dniu liturgicznego wspomnienia świętego. – Chcemy dziękować dobremu Bogu za dar otwartości jego serca i prosimy, abyśmy potrafili tak radykalnie iść przez życie jak św. Franciszek – mówił o. Andrzej Sąsiadek, proboszcz parafii Niepokalanów.

Franciszkanin z Niepokalanowa podkreślał, ze Franciszek bardzo mocno wyrył się w historii Kościoła, chociaż od jego śmierci minęło tyle wieków. Zauważył, że wciąż jest tyle osób, które chcą go naśladować i żyć tak jak on. – Każdy znajduje w nim coś dla siebie. Jednych zachwyca jego radykalne ubóstwo, innych głębokie nawrócenie, jeszcze innych radykalizm w pójściu za Chrystusem. Dla wielu godne podziwu jest jego posłuszeństwo kościołowi, a także to, że potrafił bardzo dosłownie przyjąć krzyż, ponieważ na dwa lata przed śmiercią jako pierwszy w historii chrześcijaństwa otrzymał stygmaty. Ale ja myślę, że najważniejszą rzeczą, która charakteryzuje św. Franciszka jest otwartość jego serca na Boże Słowo. Niech św. Franciszek pomaga nam szczerze zasłuchać się w Boże Słowo i żyć tak, jak chce Jezus – mówił o. Sąsiadek.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.