Drukuj Powrót do artykułu

„Niewygodna” zakonnica musi opuścić Filipiny

26.05.2018 , ts / mip, Manila Ⓒ ℗

Sample Fot. AP Photo/Bullit Marquez / East News

Władze migracyjne Filipin zadecydowały, że katolicka zakonnica Patricia Fox musi opuścić Filipiny do 25 maja. Złożone przez s. Fox odwołanie od decyzji z 23 kwietnia zostało odrzucone, poinformował adwokat Jobert Pahilga. Według niemieckiej agencji katolickiej KNA decyzja jest „ostateczna” i 71-letnia australijska zakonnica musi wyjechać z Filipin.

Adwokat poinformował, że jego klientka skorzysta jeszcze z ostatniej prawnej możliwości uniknięcia ekstradycji i składa odwołanie do ministerstwa sprawiedliwości. „Zakonnica zakłada, że urząd migracyjny zaakceptuje jej drogę postępowania i nie przeszkodzi w złożeniu odwołania”, tłumaczył Pahilga.

Na terenie całych Filipin utworzyła się w Internecie na hasztagu #HandsoffSrPatFox (ręce precz od. S. Pat Fox) liczna grupa osób wspierających siostrę Fox. W jej sprawę włączyła się także Konferencja Biskupów Filipin.

Australijska misjonarka ze zgromadzenia „Matki Bożej z Góry Syjon” żyje od 27 lat na Filipinach. Za to, że krytykowała politykę prezydenta Rodrigo Duterte, została zatrzymana na 24 godziny. Czasowe zatrzymanie s. Fox nastąpiło na osobiste polecenie prezydenta Duterte, który początkowo dementował tę informację. W szeregu publicznych wypowiedzi negatywnie wypowiadał się o zakonnicy. „Pani nas obraża za każdym razem, kiedy Pani otwiera usta”, powiedział prezydent. A w przemówieniu w obecności członków armii krzyczał: „Pani jest cudzoziemką! Co Pani sobie wyobraża? Nie, to jest naruszenie suwerenności” Filipin.

W wywiadzie dla australijskiej rozgłośni ABC s. Fox skomentowała te ataki prezydenta słowami: „Widać, że jest wściekły i to jest niepokojące”. Katolicka zakonnica angażuje się w sposób szczególny na rzecz praw ubogich rolników oraz ludności tubylczej na Mindanao do ziemi.

Władze nie usłuchały adwokata zakonnicy, który nieustannie powtarzał, że jej zaangażowanie na rzecz pokoju, sprawiedliwości społecznej i praw człowieka dla ludności wiejskiej, tubylczej, robotników i ludzi ubogich zawsze były zgodne z jej pracą misyjną. Urząd ds. migrantów zarzucił jej, że swoją „aktywnością polityczną” naruszyła warunki wizowe, zezwalające na pracę misyjną i nakazano wyjazd z Filipin w ciągu 30 dni. Termin upływa 25 maja.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.