Drukuj Powrót do artykułu

Nowe indyjskie prawo ma na celu nękanie chrześcijan

20 września 2019 | 03:00 | vaticannews.va / hsz | Vasai Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. pixabay.com

Rząd Himachal Pradesh, górzystego stanu w północno-zachodnich Indiach, kierowany przez nacjonalistyczną partię ludową Bharatiya Janata, zatwierdził nowe, bardziej restrykcyjne prawo, mające zapobiegać przymusowym nawróceniom. W praktyce dąży ono do zablokowania wszelkiej działalności ewangelizacyjnej.

Ustawa nakłada surowe kary od pięciu do siedmiu lat więzienia za tzw. zmuszanie do nawrócenia. Wymaga dodatkowo, aby przyszli konwertyci i ich duchowni, deklarowali swój zamiar z miesięcznym wyprzedzeniem w liście do sędziego okręgowego.

„To narzędzie do nękania bezbronnych chrześcijan. Jego celem jest zasianie podejrzeń w stosunku do nas, że nawracamy na siłę” – ocenia Sajan K George, przewodniczący Ogólnoindyjskiej Rady Chrześcijan (GCIC). Dowodem na to jest nasilająca się w Indiach przemoc wobec wyznawców Chrystusa mimo, iż prawo do wolności religijnej jest zapisane w konstytucji.

Każdego miesiąca zdarza się tam kilkadziesiąt ataków na modlących się chrześcijan: tłum hindusów przybywa na Mszę czy spotkanie modlitewne, krzyczy obelżywe hasła i bije modlących się. Ofiarami przemocy często stają się kobiety i dzieci. Następnie księża lub pastorzy są aresztowani przez policję pod fałszywymi zarzutami przymusowych nawróceń. W jednej z wiosek tłum oprawców zabrał kilkudziesięciu chrześcijan siłą do świątyni hinduskiej, gdzie zmuszano ich do oddawania czci hinduskim bogom.

Zdaniem abp. Felixa Machado, metropolity Vasai, od lat zaangażowanego w dialog międzyreligijny w Indiach i poza nimi, nowe prawo ma na celu zablokowanie wszelkiej działalności ewangelizacyjnej.

„Hindusi uważają, że każda religia jest dobra. Wobec tego dlaczego ktoś miałby chcieć ją zmieniać? Dlatego każde nawrócenie uważają za dokonane pod przymusem. Stąd w Indiach panuje powszechne przekonanie, że Kościół katolicki jest tam tylko po to, żeby zmuszać do zmiany religii – wyjaśnia w wywiadzie dla Radia Watykańskiego abp Machado. – Dla mnie jako chrześcijanina jest jasne, że każdy rodzi się z prawami człowieka i wolnością sumienia, która pozwala mu wybrać religię jaką chce. Jednak to nowe prawo nie daje wolności, a wręcz przeciwnie – zniewala, bo zmusza człowieka do pozostania całe życie w tradycji, w której się urodził”.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.