Drukuj Powrót do artykułu

Nowy biskup świdnicki: wracam do rodzinnej Galilei

01 kwietnia 2020 | 00:11 | ks. Piotr Nowosielski | Legnica Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Janusz Gietka

Wracam do rodzinnej Galilei, bo tam wszystko się zaczęło – powiedział nowo ogłoszony biskup świdnicki Marek Mendyk, który udzielił dziennikarzom katolickich mediów diecezjalnych w Legnicy pierwszego wywiadu. Dzieli się w nim swoimi pierwszymi refleksjami i planami na przyszłość.

Ks. Piotr Nowosielski (Niedziela legnicka): Księże Biskupie. Dzisiejsza informacja podana przez Nuncjaturę o ustanowieniu księdza biskupem świdnickim, to swoisty prezent urodzinowy (bp Marek – urodzony 18 Marca 1961 r). Jak Ksiądz Biskup przyjmuje tą decyzję papieża Franciszka?

Bp Marek Mendyk: Każdą decyzję Ojca Świętego przyjmujemy zawsze z wiarą, ale też z pokorą i ufnością, że nowemu zadaniu, nowej misji towarzyszy Boża łaska i błogosławieństwo. Jako duszpasterze, zawsze mamy takie przekonanie, że Pan Bóg wybiera najpierw kogo chce i wyznacza takie czasy, i okoliczności, a potem posyła, by mocą Jego słowa iść do ludu i być świadkiem Zmartwychwstałego Pana. I to jest to przekonanie, które mi obecnie towarzyszy, w nowych dniach, które mnie czekają.

Został Ksiądz Biskup biskupem diecezjalnym innej diecezji, ale nie jest ona Księdzu Biskupowi nieznana…

– Tak, można powiedzieć że trochę wracam do swego domu. Jakby zastosować obraz biblijny – to wracam do swojej Galilei, bo tam wszystko się zaczęło. Tam są miejsca, w których nie tylko się urodziłem, wychowywałem, ale też odczytywałem swoje życiowe powołanie. Tam przeżywałem swoje pierwsze rozterki, lęki, obawy i niepokoje. Ale tak jak w życiu Apostołów, w pewnym momencie przyszedł jakiś impuls, wewnętrzna Boża moc i zdecydowałem się odważniej pójść za Jezusem, po to, żeby przez jakiś czas swego życia kapłańskiego, a potem biskupiego, towarzysząc Jezusowi i chodząc za Nim – czasem może nawet Go wyprzedzając w swojej małości – uczyłem się nie tylko Go słuchać, ale i żyć jak On. A teraz po trzydziestu kilku latach kapłaństwa i przeszło 11 latach biskupiej posługi, wracam do tej swojej Galilei po to, żeby odważnie dzielić się słowem życia, które nie tylko słyszałem, ale i według którego starałem się moje życie układać. I z tą mocą Bożego Słowa, staram się iść do tych, do których Pan Bóg mnie dzisiaj posyła.

Jakie obowiązki czekają księdza Biskupa jako biskupa diecezjalnego?

– Sam jestem ciekawy jakie to będą zadania. Myślę że pierwsze rozmowy i spotkania z księdzem biskupem Ignacym Decem i księdzem biskupem Adamem Bałabuchem jako biskupem pomocniczym, że te rozmowy pewnie wyznaczą mi jakiś kierunek nowych zadań i mam wielką nadzieję, że dołączę do tej dwójki pasterzy, którzy znają już diecezję, znają środowisko, znają jej problemy i radości. I będę mógł dalej z nimi to dzieło Boże prowadzić.

Pewnie jeszcze za wcześnie i panująca sytuacja nie sprzyja pewnym zamierzeniom, ale czy już rodzi się jakiś plan pierwszych spotkań z przedstawicielami diecezji świdnickiej?

– Myślę że kiedy przeniosę się do nowego miejsca, które już teraz będzie w Świdnicy, to na pewno będzie to cały szereg różnych spotkań, ważnych, potrzebnych, żeby nie tylko poznać księży, nowe środowisko, ale żeby i oni poznali swojego nowego biskupa, żebyśmy mogli dalej, razem to dzieło prowadzić.

A ingres?

– Termin ingresu wymaga jeszcze szczegółowych spotkań i ustaleń z bp Ignacym Decem i jego współpracownikiem. Na razie obowiązują nas aktualne obwarowania administracyjne, które ograniczają planowanie nowego kalendarza. Objęcie kanoniczne diecezji może się dokonać się w każdym czasie i pewnie to nastąpi najszybciej, natomiast sam ingres i uroczystości z tym związane, dokonają się wtedy, kiedy to będzie dla wszystkich bezpieczne.

Poprzez swoje związki rodzinne z tą diecezją, zna też Ksiądz Biskup pewnie i jej oczekiwania, czy już kształtuje się w sercu Księdza Biskupa jakieś przesłanie z którym będzie chciał iść do wiernych i duchowieństwa tej diecezji?

– Myślę że to zawołanie które obrałem sobie 11 lat temu, pozostanie dalej aktualne. „Na Twoje słowo Panie” – oznacza, żeby nie zwracać uwagi na okoliczności, na czas, nawet na ludzkie możliwości, ale mocą Słowa odważnie iść i zasiewać ziarno i pozyskiwać nie tylko nowych ludzi dla Chrystusa, ale przede wszystkim umacniać braci w wierze.

Idąc do nowej diecezji, jako jej pasterz, podejmuje ksiądz Biskup nie tylko jej radości, ale także różne bolączki. Zazwyczaj w chwilach trudnych, uciekamy się i prosimy o pomoc Matkę Najświętszą czy też naszych świętych patronów. Czy zna ksiądz Biskup, lub już ma takie miejsce w tej diecezji, w którym te sprawy będzie mógł szczególnie niebu zawierzać?

– Jest cały szereg pięknych miejsc w diecezji świdnickiej, do których przed laty jeszcze jako dziecko, a potem młodzieniec pielgrzymowałem. Myślę tu o sanktuarium w Bardzie Śląskim, Wambierzycach, ale też i miejsce w którym posługiwałem jako wikariusz w Dzierżoniowie. Kolejne ważne miejsce to u MB Królowej Polski w Świdnicy, u której pewnie niejednokrotnie będę miał okazję powierzać swoją misję i nowe zadania, a przede wszystkim lud Boży diecezji świdnickiej.

Życzymy więc Bożego błogosławieństwa i opieki Świętych Patronów w nowej pasterskiej posłudze.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.