Drukuj Powrót do artykułu

O. Antonello Cadeddu: Polska ma bardzo ważne zadanie, ja wam zazdroszczę!

17 czerwca 2015 | 14:38 | am Ⓒ Ⓟ

– Polska ma bardzo ważne zadanie, ja wam zazdroszczę! – mówił podczas spotkania z dziennikarzami włoski misjonarz, współzałożyciel wspólnoty Przymierze Miłosierdzia, o. Antonello Cadeddu. Dzisiaj w Episkopacie zaprezentowano książki charyzmatycznych misjonarzy, pracujących wśród najuboższych, także w Polsce. Publikacje ukazały się nakładem wydawnictwa Esprit.

"Boże marzenie", "Twoje słowo jest lampą dla moich stóp", "Spoczynek w Duchu Świętym" i "W oceanie nieskończonego Miłosierdzia" – to publikacje autorstwa o. Antonello Cadeddu i o. Henrique Porcu, wydane nakładem wydawnictwa Esprit. Charyzmatyczni misjonarze, założyciele wspólnoty Przymierze Miłosierdzia, opisują w nich początki wspólnoty, historie nawróceń i uzdrowień, można w nich znaleźć także modlitwy. Wszystko w oparciu o orędzie Bożego Miłosierdzia, przekazane przez s. Faustynę Kowalską a propagowane przez św. Jana Pawła II.

Podczas spotkania z dziennikarzami w siedzibie Episkopatu Polski, o. Antonello Cadeddu przyznał, że zazdrości Polsce, bo ta ma do wykonania bardzo ważne zadanie. – Wy Polacy macie wielką odpowiedzialność wobec Europy i świata. Ta odpowiedzialność to głoszenie Bożego Miłosierdzia – powiedział kapłan. Dodał, że nie bez przyczyny to właśnie z Polski pochodzi s. Faustyna i Jan Paweł II – jedni z największych czcicieli Bożego Miłosierdzia. – Nie ma przypadków! – podkreślił o. Cadeddu.

Mówiąc o początkach założonej przez niego wspólnoty – pierwsza powstała w San Paulo w Brazylii – o. Antonello podkreślił, że wraz z o. Henrique zawsze marzyli o tym, by Kościół był blisko ubogich. – Ludzie zawsze szukali sensu. My głosimy to, co jest dla nas ostatecznym sensem – Jezusa Chrystusa – powiedział włoski misjonarz.

Członkowie wspólnoty prowadzą ewangelizację wśród najuboższych i wykluczonych – wśród bezdomnych, prostytutek, w zakładach poprawczych, więzieniach czy domach pomocy społecznej. Prowadzą także warsztaty i rekolekcje ewangelizacyjne. Często członkami Przymierza zostają osoby, które nawróciły się dzięki spotkaniu z misjonarzami. Trzon wspólnoty stanowią osoby, które złożyły przyrzeczenia życia zgodnego z charyzmatem grupy. Są to misjonarze – osoby konsekrowane (na świecie jest ich 400) i świeckie.

Jedną z misjonarek jest Ana Santos, misjonarka pochodząca z Brazylii, od trzech lat mieszkająca w Polsce. Jest jedną z osób konsekrowanych we wspólnocie. – Pochodzę z prostej, ubogiej rodziny, ale nigdy nie widziałam takiej wielkiej nędzy, jaka była w faweli w San Paulo. Kiedy tam przyjechałam czułam, że Jezus mówi do mnie – "jeśli chcesz kogoś kochać, kochaj tych, bo to są ci, których najbardziej kocham". To było bardzo mocne doświadczenie – mówiła Ana Santos, opowiadając o swojej decyzji wstąpienia do wspólnoty i zostania misjonarką.

Pierwsza wspólnota Przymierza Miłosierdzia powstało 15 lat temu, obecnie istnieje w kilku krajach. Największa wspólnota jest w San Paulo w Brazylii, w tym kraju Przymierze działa w 50 miastach. Grupy istnieją także w Wenezueli, we Włoszech, w Portugalii, Belgii i w Polsce – w naszym kraju jest 7 wspólnot, pierwsza powstała w Szczecinie, tam też od 2012 roku działa Dom Misyjny. Poza tym grupy działają w Warszawie, Toruniu, Czarnkowie, Buku i Wolsztynie.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.