Drukuj Powrót do artykułu

O Królu Narodów – szósty krok do spotkania

22 grudnia 2018 | 00:00 | mip | Warszawa Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Paweł Żulewski | KAI

Jezus jest królem, ale jego królestwo nie jest z tego świata, jest królestwem innym, niż ludzkie oczekiwania, dlatego chociaż jest on królem pokoju, nie zostaje przyjęty – podkreśla siostra Judyta Pudełko PDDM w szóstym odcinku adwentowej serii wideo „’Jutro przybędę’. 7 kroków do spotkania” w którym poprzez krótkie rozważania przygotowujemy do zbliżających się świąt Bożego Narodzenia.

– Po wygnaniu babilońskim Naród Wybrany nie posiadał króla, co było dla niego wielkim cierpieniem i brakiem. Dlatego tęsknił za przywróceniem dynastii dawidowej. Król, który miał się pojawić, miał spełniać nadzieje zapisane w różnych proroctwach mesjańskich – mówi biblistka. Zwraca uwagę, że to Jezus realizuje prorocką zapowiedź. – On jest królem, ale jego królestwo nie jest z tego świata, jest królestwem innym, niż ludzkie oczekiwania, dlatego chociaż jest królem pokoju, nie zostaje przyjęty – słyszymy w przedostatnim odcinku serii adwentowej.

Obejrzyj szósty odcinek serii „’Jutro przybędę’. 7 kroków do spotkania” i sprawdź znaczenie drugiej adwentowej Antyfony Wielkiej.

O Królu narodów przez nie upragniony, kamieniu węgielny Kościoła, przyjdź zbaw człowieka, którego utworzyłeś z prochu ziemi.
O Rex géntium et desiderátus eárum, lapísque anguláris, qui facis útraque unum: veni et salva hóminem, quem de limo formásti.

Antyfony Wielkie, zwane są także „Antyfonami O!”, gdyż każda z nich zaczyna się właśnie od tej litery. Obecne są w liturgii Adwentu od czasów Grzegorza Wielkiego. Znane zwłaszcza z wieczornych nieszporów, kiedy śpiewamy je przed hymnem „Magnificat”, swoje miejsce znalazły też w Mszy świętej. „O, Mądrości”, „Emmanuelu” czy „Wschodzie bez kresu” to głęboko zakorzenione w proroctwach Starego Testamentu ikony nadchodzącego Mesjasza.

Piękną obietnicę kryją również pierwsze litery wyśpiewywanych w antyfonach imion – tytułów oczekiwanego Mesjasza, stanowiące akrostych: gdy odczytamy je od tyłu, powstaje tajemnicze łacińskie hasło „Ero cras” (Emmanuel – Rex – Oriens – Clavis – Radix – Adonai – Sapientia), czyli „Juro przybędę”.

Wersja do druku

Przeczytaj także

17 grudnia 2018 12:54

"Jutro przybędę". 7 kroków do spotkania

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.