Drukuj Powrót do artykułu

Obrońcy życia bojkotują proaborcyjnego Netflixa

20 lipca 2019 | 16:00 | rk (KAI/ChurchMilitant.com/Los Gatos) | Atlanta Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Steve Rhodes / flickr

Bojkot firmy Netflix przez organizacje broniące życia może być jedną z przyczyn rosnących strat finansowych tego medialnego giganta – uważają analitycy rynku i komentatorzy. Amerykański producent filmowy zagroził niedawno władzom stanu Georgia, że zaprzestanie tam swoich produkcji i wycofa inwestycje, jeśli wejdzie w życie nowe antyaborcyjne prawo. Regulacje te zaczną obowiązywać w styczniu 2020 roku i ograniczają aborcję do momentu, w którym wykrywalne jest bicie serca nienarodzonego dziecka, czyli do około szóstego tygodnia ciąży.

W reakcji na stanowisko zarządu Netflixa liczni przedstawiciele organizacji broniących życia zapowiedzieli masowe rezygnacje z subskrypcji na platformie serwisowej. Według opublikowanych danych finansowych, w drugim kwartale 2019 roku zamiast spodziewanych 352 tys. nowych subskrybentów w USA, Netflix zanotował na rodzimym rynku spadek o ponad 126 tys. użytkowników. Firma wyjaśniła, że ma to związek m.in. z podwyżką cen za usługi. Tłumaczy także, że pomyliła się w prognozach.

Wzrost użytkowników serwisu streamingowego Netflixa na całym świecie, także nie jest tak imponujący, jak się spodziewano. Zamiast planowanych 4,8 mln do Netflixa zapisało się 2,8 mln nowych użytkowników. Tymczasem utraty abonentów na rynku amerykańskim Netflix doświadczył po raz pierwszy od 2011, kiedy ruszył jego serwis streamingowy. W wyniku opublikowanych danych firma na giełdzie straciła w ciągu jednego dnia około 20 miliardów dolarów.

Lila Rose, założycielka organizacji pro-life Live Action, uważa, że do strat finansowych przyczynili się również abonenci, którzy w reakcji na groźby Netflixa pod adresem stanu Georgia, zrezygnowali z usług na popularnej platformie. Jej zdaniem, „tysiące” obrońców życia zrezygnowało z dalszej subskrypcji. Potwierdzają to liczne komentarze na portalach chrześcijańskich. Ich autorzy podkreślają także, że duży wpływ na ich decyzję miało jawnie proaborcyjne stanowisko zarządu Netflixa oraz coraz bardziej ograniczony wybór, jeśli chodzi o produkcje skierowane dla całych rodzin.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.