Drukuj Powrót do artykułu

Odbył się Memoriał bł. Zbigniewa Strzałkowskiego

03.06.2018 , eb, Tarnów Ⓒ ℗

Świadectwo o. Zbigniewa Strzałkowskiego i o. Michała Tomaszka przypomina nam, żeby działać z prostotą, oddaniem, bez patrzenia na siebie – powiedziała siostra Berta Hernandez. Peruwianka w 1991 roku była świadkiem porwania i wywiezienia na miejsce egzekucji polskich franciszkanów. O ostatnich minutach ich życia opowiedziała parafianom z Zawady, rodzinnej miejscowości o. Zbigniewa Strzałkowskiego. Msza św. w kościele rozpoczęła 15. Memoriał Błogosławionego.

– Ich śmierć ma dużo wspólnego ze śmiercią Chrystusa – mówiła zakonnica. – Ojcowie Zbigniew i Michał zginęli po Mszy św. Ojciec Zbigniew zwracał się do terrorystów „Przyjaciele”. To dziwne, że w trudnym momencie tak powiedział. Ojcowie w samochodzie prawie cały czas milczeli. Ojciec Michał wypowiedział też takie zdanie: „Jeżeli w czymś popełniliśmy błąd, to powiedzcie nam w czym?” – zapytał terrorystów. – Do końca zachowali spokój, opanowanie. To ja byłam tą osobą, która dużo mówiła – opowiadała zakonnica, którą terroryści wyrzucili z pędzącego samochodu.

– Jeden z terrorystów oskarżał misjonarzy, mówił, że oszukują ludzi, głosząc Boga, Ewangelię i pokój. Sprawcy byli uzbrojeni i kierowali broń w stronę ojców – opowiadała zakonnica, która od początku ewangelizowała z franciszkanami w Andach.

– O. Zbigniew i o. Michał odwiedzali ludzi w domach, rozmawiali o ich problemach, byli otwarci. Poprzez normalność pokazywali oblicze świętości. O. Zbigniew był bliżej osób chorych i starszych. Pracował fizycznie z parafianami, aby ludzie mieli m.in. dostęp do wody. Byli z ludźmi i ludzie im ufali. To właśnie przeszkadzało terrorystom – dodała.

Siostra Berta Hernandez powiedziała też, że to wielka radość być na ziemi, z której pochodzi ojciec Strzałkowski. – Dziękuję Wam. To dla nas szczęście, że przybyli z tak daleka i zostawili nam wielkie dary – bliskość i prostotę – dodaje siostra, która po raz pierwszy przyleciała do Polski na zaproszenie franciszkanów.

Do Zawady przyjechał także franciszkanin O. Dariusz Gaczyński. W rozmowie z KAI powiedział, że trwają starania, by o. Zbigniew i o. Michał zostali patronami przed terroryzmem. – Episkopaty Polski i Peru wystosowały prośbę do Watykanu, by ogłoszono ich głównymi patronami w obronie przed terroryzmem. Po beatyfikacji Polonia z Belgii napisała do nas prośbę o relikwie. W tym liście były słowa, że męczennicy zginęli z rąk terrorystów, a my też dziś żyjemy w lęku przed terroryzmem. Bóg daje nam męczenników franciszkanów jako głównych patronów przed terroryzmem – powiedział o. Gaczyński.

Po Mszy św. dzieci, młodzież i starsi stanęli na linii startu 15. Memoriału Błogosławionego o. Zbigniewa Strzałkowskiego. „Chodzę do szkoły, która nosi imię bł. o. Zbigniewa Strzałkowskiego w Zawadzie, dlatego uczestniczę w biegu” – powiedziała Weronika.

O. Zbigniew Strzałkowski i o. Michał Tomaszek zostali zamordowani 9 sierpnia 1991 roku w Peru przez komunistycznych terrorystów ze Świetlistego Szlaku. W 2015 roku obaj zakonnicy zostali beatyfikowani. Kult błogosławionych franciszkanów stale rośnie. W Polsce jest już ponad 150 parafii, w których znajdują się relikwie o. Zbigniewa i o. Michała. Są one także m.in. w Belgii, Stanach Zjednoczonych, Szwecji.

7 czerwca przypada liturgiczne wspomnienie pierwszych polskich błogosławionych misjonarzy-męczenników Zbigniewa Strzałkowskiego i Michała Tomaszka.

O. Zbigniew Strzałkowski urodził się w Tarnowie 3 lipca 1958 r. Ochrzczony został w bazylice katedralnej w Tarnowie. Rodzice mieszkali w pobliskiej wsi Zawada, gdzie prowadzili małe gospodarstwo rolne. Do Szkoły Podstawowej uczęszczał w Zawadzie. Uchodził za pilnego, zdyscyplinowanego i zdolnego ucznia. Był ministrantem i lektorem.

W roku 1979 wstąpił do zakonu franciszkanów. W podaniu o przyjęcie napisał: „Pragnę służyć Panu Bogu w zakonie jako kapłan, w kraju lub na misjach, gdziekolwiek mnie Bóg powoła, pragnę naśladować św. Franciszka i bł. Maksymiliana Kolbego”. Na całe życie związał się z Zakonem 8 grudnia 1984 r., składając publicznie śluby wieczyste. Wkrótce po tym napisał podanie do prowincjała, w którym poprosił o skierowanie go do pracy misyjnej. 15 czerwca 1985 r. został wyświęcony przez bpa Albina Małysiaka na diakona. Święcenia prezbiteratu przyjął po studiach 7 czerwca 1986 r. we franciszkańskim kościele we Wrocławiu z rąk kard. Henryka Gulbinowicza. Podczas tej samej mszy św. święcenia, ale diakonatu, otrzymał o. Michał Tomaszek.

1 września 1988 r. udał się do klasztoru we Wrocławiu w celu rozpoczęcia przygotowań do wyjazdu na misje. Kiedy w rozmowach na temat sytuacji politycznej w Peru wspominano, że robi się tam niebezpiecznie, o. Zbigniew odpowiadał: „Gdy się jedzie na misje, trzeba być gotowym na wszystko”. 28 listopada 1988 r. wraz z o. Jarosławem Wysoczańskim udali się z Warszawy przez Moskwę do Limy. Po przybyciu na miejsce rozpoczęli intensywną naukę języka hiszpańskiego. Po kilku miesiącach rozpoczęli posługę kapłańską w nowej placówce zakonnej w Andach – w Pariacoto.

Talent organizacyjny łączył z ogromną pracowitością i wielką odpowiedzialnością. Jego domeną była troska o chorych. 9 sierpnia 1991 r. został zamordowany wraz z o. Michałem Tomaszkiem przez terrorystów Komunistycznej Partii Peru “Świetlisty Szlak” za wiarę i miłość.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.