Drukuj Powrót do artykułu

Ojcostwo wartością konstytucyjną

27.02.2018 , Warszawa / Antoni Szymański / mz Ⓒ ℗

Sample Fot. Kelly Sikkema / Unsplash

Po ponad 20 latach od uchwalenia Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej przyglądamy się temu najważniejszemu w kraju dokumentowi prawnemu pod różnym kątem. Prezydent Andrzej Duda zachęca do poważnej debaty na temat Konstytucji, spotyka się w tej sprawie z różnymi środowiskami i chce by 11 listopada, w 100-lecie odzyskania niepodległości, Polacy wypowiedzieli się w sprawie zmian ustrojowych.

Konstytucja nazywana jest ustawą zasadniczą, gdyż posiada szczególne znaczenie. Z konstytucji wyprowadza się pozostałe prawa szczegółowe obowiązujące w obrębie konkretnej wspólnoty politycznej. Należy się spodziewać, że ten ogromnej wagi dokument w należyty sposób określa podstawowe zasady i wartości, na których ufundowany jest polski system organizacji życia politycznego, gospodarczego, społecznego i kulturalnego. Czy tak jest w istocie? Przyjrzyjmy się, w jaki sposób polska konstytucja traktuje wartości, które określamy, jako rodzinne.

Artykuł 18 Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej stanowi: Małżeństwo, jako związek kobiety i mężczyzny, rodzina, macierzyństwo i rodzicielstwo znajdują się pod ochroną i opieką Rzeczypospolitej Polskiej.

Jest to zapis, który zawiera kilka ważnych i pozytywnych ustaleń. Przede wszystkim definiuje małżeństwo, jako związek kobiety i mężczyzny. Dzięki temu jednoznacznemu sformułowaniu niedopuszczalne jest w Polsce zawieranie małżeństw jednopłciowych ani związków poligamicznych. Pozwala to jak do tej pory skutecznie hamować presję środowisk LGBT, których dążeniem na całym świecie jest rozmycie i zafałszowanie naturalnego określenia małżeństwa za pomocą sztucznych opartych o ideologie rozwiązań.

Zaraz po małżeństwie pod ochroną prawną polskiego państwa konstytucja umieszcza rodzinę. Jest to cenne i brzemienne w skutki docenienie najważniejszej wspólnoty, jaką tworzy gatunek ludzki od początku swojego istnienia na ziemi. Rodzina posiada kluczowe funkcje dla rozwoju kultury i cywilizacji: budowanie więzi opartych na miłości, rodzenie i wychowanie potomstwa, wnoszenie niepowtarzalnego wkładu w życie społeczne, a także kultywowanie duchowego i religijnego rozwoju. Jest ona podstawowym środowiskiem, w którym i poprzez które osoba rozwija swoje człowieczeństwo. Życie narodu i funkcjonowanie państwa bez silnej rodziny, skazane jest na porażkę. Dlatego państwo słusznie bierze rodzinę pod ochronę. Jest ona bowiem strukturą delikatną i podatną na zranienia. Świadczy o tym choćby wysoka od lat w Polsce i Europie liczba rozwodów i cierpiących przez nie dzieci, czy niemal 1% dzieci wychowywanych poza rodzinami biologicznymi w pieczy zastępczej.

Czytaj także: Trzeba jak najszybciej podjąć prace nad projektem „Zatrzymaj aborcję”

Jako kolejna wartość znajdująca się słusznie pod szczególną ochroną Rzeczpospolitej Polskiej jawi się macierzyństwo. W najbardziej naturalny i zdrowy sposób macierzyństwo przeżywane jest przez kobietę w pełnej i niedysfunkcyjnej rodzinie. W sytuacji rozwodu, samotnego wychowania dzieci pozamałżeńskich, wdowieństwa czy różnorakich patologii rodzinnych, ochrona macierzyństwa przez prawo powinna być adekwatna do potrzeb, ale też racjonalna w takim sensie by nie zachęcała do wybierania tego stanu z uwagi na wyjątkowe uprawnienia. Powinna zapewniać matce i dziecku elementarne poczucie bezpieczeństwa, zdolność przetrwania psychicznego, a w niektórych wypadkach nawet biologicznego. Ochrona ta dotyczy w szczególności macierzyństwa w okresie prenatalnym i w pierwszych latach rozwoju dziecka, z czym wiąże się obowiązek budowania przez państwo wielorakiej polityki społecznej, zdrowotnej, socjalnej czy płacowej.

Listę wartości rodzinnych chronionych przez wymieniony zapis Ustawy Zasadniczej zamyka rodzicielstwo. I w tym miejscu zaczyna się pewnego rodzaju niedosyt a nawet kontrowersja. Pojęcie rodzicielstwo znaczeniowo obejmuje również macierzyństwo, zatem stanowi w tym miejscu niejako powtórzenie. Zabrakło natomiast słowa, które aż ciśnie się na usta: ojcostwo!

Trudno powiedzieć, czemu ojcostwo nie pojawia się w polskiej konstytucji. Zauważmy jednak, że świadomość społeczna i kultura prawna postąpiła obecnie na tyle daleko, że ojcostwo coraz powszechniej rozumie się, jako aktywne rodzicielstwo mężczyzny, jako postawę czynnej i zaangażowanej relacji z dzieckiem, w opiekę nad nim i wychowanie. Co więcej – dostrzega się coraz wyraźniej, że zaangażowanie mężczyzn w ojcostwo stanowi wartość społeczną i jest elementem dobra wspólnego. Pomaga choćby w zapobieganiu przestępczości, o czym świadczy aktualne zaangażowanie Ministerstwa Sprawiedliwości w akcję promującą bycie zaangażowanym i świadomym tatą.

Czy warto zabiegać o wprowadzenie ojcostwa do polskiej konstytucji? Jakie ma to znaczenie skoro według badań CBOS z 2017 roku prawie połowa obywateli ani razu nie zajrzała do tekstu Ustawy Zasadniczej a tylko 14% czytało go w całości? Pozwolę sobie na wyrażenie stanowczej opinii, że mimo to należy zabiegać, by ojcostwo znalazło się w konstytucji, jako wartość in extenso chroniona i kultywowana w Rzeczypospolitej Polskiej. Przemawia za tym wiele argumentów, z których chyba najważniejszym jest prawo dziecka do wychowania przez oboje rodziców. Zarówno macierzyństwo jak i ojcostwo, mimo panujących jeszcze tu i ówdzie stereotypów, są niezbędne dla rozwoju dziecka i równorzędne. Tato to nie jest „zastępca mamy” w wychowaniu ani „rodzic bis” – to osoba konieczna dla prawidłowego funkcjonowania rodziny, a w szczególności dzieci.

Polska jest państwem o bogatych tradycjach konstytucyjnych, o czym przypominają nam, co roku obchody 3 Maja. Może z tych właśnie względów ponad dwie trzecie Polaków (68%) słusznie twierdzi, że treść konstytucji ma istotny wpływ na życie obywateli. Jak już nadmieniałem sformułowania konstytucyjne stanowią wytyczną dla prawodawstwa i aparatu sądowniczego. Konstytucyjny zapis o ojcostwie przełoży się na prawo i przyczyni się do kreowania kultury sprzyjającej silnemu ojcostwu. Skorzystają na tym rodziny, dzieci i sami ojcowie, czując się uszanowani w swojej życiowej roli i zachęceni do bardziej zaangażowanej i odpowiedzialnej służby swoim rodzinom. Jeśli zatem myślimy o udoskonaleniu naszej Ustawy Zasadniczej nie zapominajmy o ojcostwie!

Antoni Szymański Senator RP

Wersja do druku

Przeczytaj także

26 lutego 2018 06:57

Jerozolima: bazylika Grobu Świętego zamknięta w ramach protestu

Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.