Drukuj Powrót do artykułu

Ołomuniec: kapłani z Częstochowy pielgrzymowali do św. Jana Sarkandra

13.06.2018 , ks. mf, Ołomuniec Ⓒ ℗

„Św. Jan Sarkander uczy nas wierności do końca, nawet gdyby to miało boleć” – mówił w homilii 12 czerwca ks. Mariusz Frukacz, redaktor tygodnika katolickiego „Niedziela”, w katedrze św. Wacława w Ołomuńcu na Morawach. Mszy św. przewodniczył ks. Janusz Parkitny, dyrektor administracyjny Wyższego Seminarium Duchownego w Częstochowie oraz duktor rocznika kapłanów obchodzących dwudziestą drugą rocznicę święceń kapłańskich, którzy w dniach 11-12 czerwca pielgrzymowali do Ołomuńca śladami św. Jana Sarkandra, patrona rocznika.

Jubilaci modlili się w katedrze ołomunieckiej przez wstawiennictwo św. Jana Sarkandra m.in. za abp seniora Stanisława Nowaka oraz za zmarłego 7 lat temu ich ojca duchownego ks. prał. Grzegorza Ślęzaka i zmarłego 4 lata temu kolegę kursowego ks. Krzysztofa Jeziorowskiego.

W homilii ks. Frukacz nawiązując do tekstu Ewangelii podkreślił, że Jezus odwołuje się do dwóch rzeczy: soli i światła. – Sól nadaje smak, chroni przed zepsuciem. Światło służy człowiekowi, by poradził sobie w ciemnościach, by się nie zgubił. Te dwa symbole mówią o czymś zasadniczym i podstawowym w życiu duchowym i moralnym człowieka – mówił ks. Frukacz.

– W naszej misji kapłańskiej chodzi o Boga. Nie chodzi o nas. Przypomina nam to Jezus, kiedy mówi: „Tak niech wasze światło jaśnieje przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” – kontynuował ks. Frukacz.

Redaktor „Niedzieli” przypomniał swoim kolegom kursowym, że „kapłanem trzeba być do końca, nawet gdyby bolało.”

– Trzeba dać się złamać i nie bać się łamania w duchu słów: benedixit, fregit deditque, błogosławił, łamał i dawał. Kapłaństwo musi być radykalne. Musi być kapłaństwem do końca. Ważna za wszelką cenę jest wierność – przypomniał kaznodzieja słowa abp. seniora Stanisława Nowaka.

Duchowny podkreślił, że „wszystko co jest w naszym życiu jest dziełem Boga”. – Przed Bogiem, przed miłosierdziem Bożym jestem ja jako proch i pył – mówił ks. Frukacz i zacytował również słowa, które bp Albino Luciani, późniejszy papież Jan Paweł I, wypowiedział w Canale d’Agordo 6 stycznia 1959 r. po nominacji i święceniach na biskupa diecezji Vittorio Veneto: „Pewnych rzeczy Pan nie chce zapisać ani w brązie, ani w marmurze, ale pisze je wręcz w prochu, aby było jasne, że wszystko jest dziełem i wszystko zasługa jedynie Pana …ja jestem czystym i biednym prochem (…) Jeśli kiedyś coś dobrego z tego wszystkiego wyniknie, to niech to będzie jasne już teraz: jest to wyłącznie owoc dobroci, łaski, miłosierdzia Pana”.

Ks. Frukacz wskazując na postać patrona rocznika święceń podkreślił, że „św. Jan Sarkander uczy wierności do końca, nawet gdyby to miało boleć”. – Kiedy był torturowany, męczony, to wówczas odprawiał swoją ostatnią Mszę św. Nasze życie kapłańskie ma być nieustającą Mszą św. Musimy dać się złamać Bogu, by mógł nas rozdać – mówił ks. Frukacz.

– Bóg w swojej miłości jest wierny wobec człowieka – zaznaczył redaktor „Niedzieli” i dodał za teologiem Balthasarem: „Miłość Boża, która będąc pełnią wolności, sama nakłada sobie pęta, która wiąże się z dochowywaniem wierności. Bóg nie może przestać kochać człowieka”.

– Musimy dźwigać człowieka do końca. Czasem bliźni to inne imię krzyża, jak uczył nas nasz ojciec duchowny ks. Grzegorz Ślęzak. Musimy być dla Chrystusa do końca – zakończył ks. Frukacz.

„Dzisiaj powracamy myślą i sercem do naszych rekolekcji, jeszcze przed święceniami diakonatu. To wtedy 21 maja 1995 r., kiedy oglądaliśmy transmisję Mszy św. z Ołomuńca, podczas której Jan Paweł II kanonizował Jana Sarkandra, wówczas wybraliśmy sobie tego świętego męczennika za patrona naszego rocznika” – mówił na zakończenie Mszy św. ks. Janusz Parkitny.

– Trzeba Bogu dziękować za to, że tu dzisiaj jesteśmy. I prosimy św. Jana Sarkandra, by wyprosił nam wierność, abyśmy kiedyś byli pochowani w sutannie – kontynuował duktor rocznika jubilatów.

Po Mszy św. kapłani jubilaci przeszli do ołtarza z ciałem św. Jana Sarkandra, by za wstawiennictwem swojego patrona modlić się o wierność Chrystusowi i Maryi.

Również podczas pobytu księża jubilaci modlili się w kaplicy św. Jana Sarkandra, w miejscu gdzie ten święty oddał życie jako męczennik.

Księża jubilaci święcenia kapłańskie otrzymali 25 maja 1996 r. w archikatedrze Świętej Rodziny w Częstochowie, z rąk abp. Stanisława Nowaka, pierwszego metropolity częstochowskiego. Mottem posługi kapłańskiej całego rocznika są słowa św. Pawła: „Aby nie zniweczyć Chrystusowego krzyża” (1 Kor 1,17). Patronem rocznika jest św. Jan Sarkander, kapłan i męczennik.

Ołomuniec w Czechach stanowi historyczną stolicę Moraw. Ołomuniec był w granicach arcybiskupstwa Moraw i Panonii (Węgier). W latach 869-885 arcybiskupem Moraw i Panonii był św. Metody, apostoł Słowian.

Budowę katedry św. Wacława w Ołomuńcu rozpoczął książę Świętopełk w latach 1104-1107. Kontynuował ją jego syn Wacław Henryk, który przed swoją śmiercią w 1130 r. przekazał budowę biskupowi ołomunieckiemu Jindřichowi Zdíkovi. Jeszcze nie dokończona budowla została konsekrowana 30 czerwca 1131 r., dokończono ją dopiero w roku 1141. W tym samym roku stała się też katedrą, to znaczy kościołem biskupim.

W katedrze ołomunieckiej znajduje się ciało św. Jana Sarkandra (1576 – 1620), kapłana, męczennika.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.