Drukuj Powrót do artykułu

Orzeł Jana Karskiego dla bohatera Westerplatte

02 września 2019 | 03:04 | Agata Muzyka, dg / hsz | Gdańsk Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Jerzy Kozielewski

U progu 80. rocznicy napaści Niemiec na Polskę, w gdańskim Ratuszu odbyła się ceremonia pośmiertnego uhonorowania Nagrodą Orła Jana Karskiego oficera, który odmówił poddania placówki i zdecydował się kierować jej obroną tak długo, jak tylko się da. Był nim kapitan (późniejszy komandor) Franciszek Dąbrowski. Nagrodę odebrała jego wnuczka, Olga Grzenkowska.

Podczas uroczystości prezydent Gdańska Aleksandra Dulkiewicz powiedziała: “Czuję się dziś zakłopotana w obliczu dwóch bohaterów tej uroczystości. Laureat to dzielny obrońca Westerplatte kapitan Franciszek Dąbrowski, pierwszy zastępca majora Henryka Sucharskiego. Niemal połowę życia spędził na służbie wojskowej, po wojnie napisał ‘Wspomnienia z obrony Westerplatte’, działał społecznie, organizował między innymi spotkania Westerplatczyków. Drugi, to patron nagrody Jan Karski, legendarny emisariusz polskiego rządu na uchodźstwie, świadek Holocaustu i Sprawiedliwy Wśród Narodów Świata. Mawia się o ludziach wyposażonych w wysokie przymioty moralne – ‘Ludzie jak latarnie’. Tak myślę o tych dwóch postaciach. Ich zasługi dla ojczyzny: odpowiedzialność za dobro wspólne, odwaga i gotowość oddania życia są nie do podważenia. […] Wolność i pokój, którymi cieszymy się już od 75 lat, są zasługą takich bohaterów, jak kapitan Franciszek Dąbrowski i Jan Karski. Dziękujemy im za świadectwo życia i pozostawione nam zobowiązanie moralne, któremu musimy sprostać”.

Sekretarz Towarzystwa Jana Karskiego Jacek Woźniak przypomniał historię ustanowienia Nagrody Orła przez Jana Karskiego i jej motto: “dla tych którzy nad Polską godnie potrafią się zafrasować”. Precyzował: „Kapituła Nagrody zawsze z jak największym staraniem dba, aby jej laureaci spełniali oczekiwania wyznaczone przez twórcę tej nagrody. Myślę że Jan Karski pod wszystkimi naszymi wyborami by się podpisał”.

Niezwykle emocjonalny był głos bratanicy i córki chrzestnej Jana Karskiego, dr Wiesławy Kozielewskiej, członkini Kapituły. Mówiła: “Wielu polskich bohaterów zniknęło w niebycie, przeciwko wielu rozpętano podła kampanię zniesławiania czego przykładem był chociażby Generała Władysław Anders, ubiegłoroczny Laureat naszej Nagrody. Niestety – pośmiertnie. Ten niebyt historii przez długie lata dotyczył Jana Karskiego, który swoje należne miejsce odnalazł w swej ojczyźnie, kiedy już był znany i otoczony podziwem w świecie. Stało się tak dopiero po bezkrwawej rewolucji „Solidarności” i wolnościowych przemianach politycznych w Polsce. Trzeba było lat, aby do godnej pamięci historycznej zaczął powracać Komandor, a w czasie obrony Westerplatte kapitan, Franciszek Dąbrowski. Skazywany na zamliczanie na śmierć, pomijany z motywów wygodnego oportunizmu. Gdyby nie jego dzielna córka Elżbieta Dąbrowska-Hojka i walka, jaką o pamięć swego ojca podjęła, bylibyśmy z historyczną prawdą o nim jeszcze w lesie. Składam jej głęboki pokłon. Orzeł Karskiego jest także dla niej”. Zaapelowała również do prezydent Gdańska o ulicę Komandora Franciszka Dąbrowskiego.

Zaprezentowano uzasadnienie Nagrody przygotowane przez Waldemara Piaseckiego, członka Kapituł i przewodniczącego Towarzystwa Jana Karskiego: „Laureatem tegorocznej edycji Nagrody Orła Jana Karskiego zostaje pośmiertnie Komandor Franciszek Dąbrowski. Kapituła Nagrody honoruje Go za ‘lekcję honoru daną całemu narodowi bohaterską obroną Westerplatte’. Obrona gdańskiej placówki tranzytowej miała być w założeniu taktycznym kilku- lub kilkunastogodzinnym epizodem wiążącym siły nieprzyjaciela. Stała się tygodniowym wydarzeniem o wymiarze epickim na miarę Termopil”.

Nagrodę przyjęła Olga Grzenkowska, wnuczka Franciszka Dąbrowskiego. Statuetkę Orła przyjęła z rąk Wiesławy Kozielewskiej, a dyplom wręczył ks. Adam Boniecki OMI.

Dziękując, wnuczka komandora powiedziała, że Orzeł Karskiego ma wielkie znaczenie w rozpoznawaniu i honorowaniu zamilczanej prawdy o obronie Westerplatte i roli, jaką w niej odegrał kapitan Franciszek Dąbrowski. O to wszystko walczyła latami jej matka, a córka bohatera – Elżbieta Dąbrowska-Hojka, której druga rocznica śmierci minęła tydzień temu.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.