Drukuj Powrót do artykułu

Polscy harcerze służą pomocą medyczną na ŚDM

21 stycznia 2019 | 12:31 | pb (KAI Panama) | Panama Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. ks. Paweł Kłys

Grupa młodych Polaków ze Związku Harcerstwa Rzeczypospolitej przyjechała na Światowe Dni Młodzieży do Panamy, aby służyć pomocą medyczną swoim rówieśnikom. W rozmowie z KAI harcerze podzielili się swoimi wrażeniami z pierwszych dni pobytu w Panamie i nadziejami związanymi z udziałem w ŚDM.

– Jestem coraz bardziej podekscytowana – mówi Ewa Woźniak z Zalesia Górnego koło Warszawy. – Jestem w Panamie już około dwóch tygodni i widzę, jak bardzo to miasto się zmienia: przybywa coraz więcej pielgrzymów, na ulicach jest coraz bardziej gwarno, coraz bardziej wesoło, słychać coraz więcej różnych języków, widać kolorowe flagi. Rzeczywiście czuć tę ekscytację – przyznaje harcerka.

Pytana o to, co jest dla niej na ŚDM najistotniejsze, Irena Pawelec z Wołomina koło Warszawy odpowiada, że „najistotniejsze jest, oczywiście, spotkanie z Bogiem i z ludźmi”. – Ale przyjechałam tutaj służyć moimi umiejętnościami ratownika medycznego. Ten klimat, ludzie, z którymi jestem, ludzie, którzy nas goszczą – to wszystko jest spełnieniem mojego marzenia – wyznaje.

Dla Stanisława z Krakowa na ŚDM „najistotniejsza jest służba – pomoc innym ludziom, którzy tutaj przybywają z całego świata”. – Dla młodzieży jest to także sposobność do poznania nowych ludzi, nie tylko z naszej ojczyzny, ale z różnych innych krajów i narodowości – podkreśla harcerz.

Z kolei Jan Woźniak z Zalesia Górnego, gdzie jest drużynowym gromady zuchów, przyjechał na ŚDM, „bo jest to niesamowite wydarzenie” i „na pewno niepowtarzalne”. To dla niego „wspaniała okazja, żeby zwiedzić Panamę, ale oczywiście też żeby przeżyć te ŚDM duchowo”. – Przyjechałem również z misją służby medycznej, żeby pomagać pielgrzymom – dodaje Woźniak.

Na pytanie, czy mają nadzieję, że spotkają się z papieżem Franciszkiem, Irena Pawelec odpowiada, że „nadzieja umiera ostatnia”. A Ewa Woźniak przyznaje, że obiecała pozdrowić papieża od swoich znajomych. – Myślę, że papież bardzo na to czeka, więc czuję się zobowiązana! – żartuje harcerka z Wołomina.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.