Drukuj Powrót do artykułu

Papież Człowiekiem Roku także dla pisma LGTB

18 grudnia 2013 | 10:12 | pb (KAI/lastampa.it/advocate.com) / br Ⓒ Ⓟ

„The Advocate”, najbardziej znane amerykańskie pismo dla osób LGTB, uznało papieża Franciszka za Człowieka Roku 2013.

Okładkę grudniowego numeru wypełnia zdjęcie papieża z cytatem z jego wypowiedzi: „Jeśli ktoś jest gejem i szuka Boga i ma dobrą wolę, kim jestem, by go sądzić?”, zaś na jego policzku wypisano: „No H8”, czyli „No hate” (Bez nienawiści).

W uzasadnieniu swego wyboru redakcja podkreśliła, że za najbardziej wpływową osobę roku 2013 uznała kogoś, kto związany jest z „naszym konfliktem duchowym”. – W tym roku dokonała się znacząca i bezprecedensowa zmiana w sposobie, w jaki osoby LGTB są postrzegane przez jedną z największych wspólnot wiary. Papież Franciszek jest przywódcą 1,2 mld rzymskich katolików świata. Na świecie jest trzy razy więcej katolików niż obywateli USA, Czy się to komuś podoba, czy nie, to, co [papież] mówi powoduje zmianę – tłumaczy redakcja.

Przestrzega przed niedocenianiem zdolności „papieża do skłonienia serc i umysłów do otwarcia się na osoby LGTB”. W ten sam sposób w jaki prezydent Barack Obama zmienił politykę w sprawie praw LGTB, zmiana wprowadzona przez papieża „może mieć trwały wpływ na religię”.

Jednocześnie pismo przyznaje, że Franciszek nie jest progejowski i zaczął swój pontyfikat od napisanej wspólnie z Benedyktem XVI encykliki, w której zaznaczył, że małżeństwem może być jedynie związek mężczyzny i kobiety, zaś jeszcze jako arcybiskup Buenos Aires sprzeciwiał się małżeństwom jednopłciowym, widząc w nich zamach na plan Boży, a przyznane im prawa do adopcji nazwał formą dyskryminacji dzieci.

Powiedział jednak w samolocie z Brazylii do Rzymu: „Jeśli ktoś jest gejem i szuka Boga i ma dobrą wolę, kim jestem, by go sądzić?”. To proste i „bardzo chrześcijańskie” pytanie stało się dla katolików sygnałem, że nowy papież nie jest taki jak jego poprzednicy. Jego stosunek do osób LGTB najlepiej zaś wyrażają słowa z wywiadu dla jezuickich pism: „Kiedyś pewna osoba w sposób prowokacyjny zapytała mnie, czy aprobuję homoseksualizm. Odpowiedziałem jej pytaniem: «Powiedz mi: czy Bóg, kiedy spogląda na osobę homoseksualną, aprobuje jej egzystencję z miłością czy też odrzuca ją i potępia?». Zawsze należy uszanować osobę”. Mówił także, że w Buenos Aires otrzymywał listy od osób homoseksualnych, które są „«zranione społecznie», ponieważ mają wrażenie, że Kościół ich zawsze potępia. Natomiast Kościół nigdy tego nie chce” – cytuje pismo słowa Franciszka.

Zauważa, że choć papież nie zmienił nauczania Kościoła, to jednak „mówił ze współczuciem”, przez co wsparł dialog, który pewnego dnia może umożliwić pełne włączenie gejów i lesbijek chrześcijan do Kościoła – ma nadzieję „The Advocate”. Przypomina też, że Franciszek jest pierwszym papieżem, który odpowiedział na list włoskiej grupy katolików o skłonnościach homoseksualnych i – co było dla nich zaskoczeniem – udzielił im błogosławieństwa.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.