Drukuj Powrót do artykułu

Papież: Maryjo, pomóż nam rozwinąć „przeciwciała” na wirusy naszych czasów (dokument)

09.12.2017 , Rzym / tł. st (KAI) / mip Ⓒ ℗

Sample Fot. AP / East News

Maryjo, pomóż nam rozwinąć „przeciwciała” na wirusy naszych czasów – modlił się dziś papież Franciszek przed kolumną Niepokalanej na placu Hiszpańskim w Rzymie. Wśród tych wirusów wymienił: obojętność, pogardę dla dobra wspólnego, strach przed tym, co inne i cudzoziemcami, konformizm przebrany w występek, obłudę oskarżania innych, gdy czynimy to samo, rezygnację w obliczu degradacji środowiskowej i etycznej, wyzysk wielu mężczyzn i kobiet. – Pomóż nam odrzucić te i inne wirusy przeciwciałami pochodzącymi z Ewangelii – prosił Franciszek.

Publikujemy polskie tłumaczenie papieskiej modlitwy:

Matko Niepokalana,
po raz piąty przybywam do Twoich stóp jako Biskup Rzymu,
by złożyć Ci hołd w imieniu wszystkich mieszkańców tego miasta.

Chcemy Ci podziękować za stałą troskę,
z jaką towarzyszysz naszemu pielgrzymowaniu,
pielgrzymowaniu rodzin, parafii, wspólnot zakonnych;
pielgrzymowaniu tych, którzy każdego dnia, czasami z trudem,
przemierzają Rzym, aby iść do pracy;
chorych, osób starszych, wszystkich ubogich,
wielu osób, które przybyły tutaj z krajów wojny i głodu.

Dziękujemy, bo skoro tylko zwrócimy się do ciebie z myślą,
spojrzeniem lub przelotnym „Zdrowaś Maryjo”,
zawsze odczuwamy Twoją macierzyńską obecność, czułą i mocną.

O Matko, pomóż temu miastu rozwinąć „przeciwciała”
na pewne wirusy naszych czasów:
obojętności, która mówi: „to mnie nie dotyczy”;
złego wychowania obywatelskiego, które gardzi dobrem wspólnym;
strachu przed tym, co inne i cudzoziemcami;
konformizmu przebranego w występek;
obłudy oskarżania innych, gdy czynimy to samo;
rezygnacji w obliczu degradacji środowiskowej i etycznej;
wyzysku wielu mężczyzn i kobiet.

Pomóż nam odrzucić te i inne wirusy
przeciwciałami pochodzącymi z Ewangelii.

Spraw, abyśmy nabrali dobrego nawyku
codziennego czytania fragmentu z Ewangelii
i tak jak Ty, strzegli w sercu Słowa,
żeby jako dobre ziarno przynosiło owoce w naszym życiu.

Niepokalana Dziewico,
175 lat temu, niedaleko stąd,
w kościele Sant’Andrea delle Fratte,
dotknąłeś serca Alfonse’a Ratisbonne’a, który w tej chwili
z ateisty i wroga Kościoła stał się chrześcijaninem.

Okazałaś się mu Matką łaski i miłosierdzia.

Daj także i nam, zwłaszcza w próbach i pokusach,
utkwić spojrzenie w Twoich otwartych rękach,
które pozwalają łaskom Pana zstąpić na ziemię,
i ogołocić się z wszelkiej zarozumiałej arogancji,
byśmy uznali siebie takimi, jakimi naprawdę jesteśmy:
małymi i biednymi grzesznikami, ale zawsze Twoimi dziećmi.

W ten sposób złożyć dłoń w twoich rękach,
by dać się zaprowadzić z powrotem do Jezusa, naszego brata i zbawiciela,
i do Ojca Niebieskiego, który niestrudzenie na nas czeka
i wybacza nam, kiedy do Niego wracamy.

Dziękuję, o Matko, bo nas zawsze wysłuchujesz!

Pobłogosław Kościół, który jest w Rzymie,
pobłogosław to miasto i cały świat.

Amen.

Wersja do druku

Przeczytaj także

08 grudnia 2017 22:26

Franciszek: niech Maryja uczy nas prawdziwej młodości i piękna (dokument)

Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.