Drukuj Powrót do artykułu

Papież puka do bramy brazylijskiego serca

23 lipca 2013 | 00:27 | Paweł Bieliński (KAI Rio de Janeiro), tłum. st / br Ⓒ Ⓟ

Papież Franciszek spotkał się pałacu Guanabara w Rio de Janeiro z prezydent Brazylii, Dilmą Rousseff. W swym przemówieniu Ojciec Święty podkreślił konieczność stworzenia młodzieży właściwych warunków duchowych i materialnych, niezbędnych dla jej rozwoju.

Po przejechaniu papamobile przez centrum miasta, papież wsiadł do szarego samochodu (Fiat Idea), do którego natychmiast zaczęli podbiegać ludzie. Samochód skierował się na lotnisko im. Santosa Dumonta, skąd Franciszek helikopterem poleciał na stadion drużyny Fluminense, znajdujący się tuż przy pałacu Guanabara, który jest siedzibą gubernatora stanu Rio de Janeiro. Stąd papież w towarzystwie czekającej tu na niego Dilmy Rousseff przeszedł do ogrodów pałacu.

Tam odbyła się oficjalna ceremonia powitalna. Odegrano hymny Watykanu i Brazylii. Papież i prezydent siedzieli na identycznych fotelach na tle wielkich flag obu państw przy wejściu do pałacu, zaproszonych gości usadzono natomiast naprzeciwko nich, pod wielkim białym namiotem.

Witając pierwszego papieża latynoamerykańskiego, prezydent Rousseff podkreśliła, że jako kapłan pracował on z ludźmi ubogimi, co znalazło wyraz w imieniu wybranym przez niego ku czci św. Franciszka. – Wiemy, że mamy dziś przywódcę religijnego, wrażliwego na sprawiedliwość społeczną – wskazała Rousseff. Dała wyraz przekonaniu, że „walczymy ze wspólnym wrogiem: nierównością we wszystkich jej formach”.

Wspomniała też o troskach młodych Brazylijczyków. – Wiemy, że możemy podejmować nowe wyzwania i zmieniać na lepsze naszą rzeczywistość. Jak Wasza Świątobliwość wie, demokracja rodzi pragnienie większej demokracji. Jakość życia wywołuje dążenie do jeszcze lepszej jakości życia – zauważyła Rousseff. Dodała, że brazylijska młodzież „woła o więcej praw społecznych, więcej edukacji, lepszej służby zdrowia”, domaga się szacunku, etyki i transparencji, pragnie pełni życia, jest zmęczona przemocą, której często pada ofiarą. – Chcemy, by polityka zaspokajała ich dążenia – zadeklarowała głowa państwa. W takim właśnie momencie odbywają się obchody Światowego Dnia Młodzieży – wskazała Rousseff, wyrażając nadzieję, że ŚDM pomoże im być bardziej odważnymi i nada im życiowego wigoru.

Po przemówieniu pani prezydent serdecznie ucałowała się z Ojcem Świętym.

Z kolei papież Franciszek nawiązując do znanych słów św. Piotra z Dziejów Apostolskich zaznaczył, że nie ma złota, ani srebra, ale przynosi to, co najcenniejsze: Jezusa Chrystusa. „Przybywam w Jego Imię, aby ożywić płomień braterskiej miłości, który płonie w każdym sercu i pragnę, aby do was wszystkich i do każdego oddzielnie dotarło może pozdrowienie: «Pokój Chrystusa niech będzie z wami!»” – mówił po portugalsku Ojciec Święty.

Po pozdrowieniu przedstawicieli władz, korpusu dyplomatycznego oraz biskupów papież zaznaczył, że ta wizyta ma przede wszystkim charakter misji duszpasterskiej. Związana jest przede wszystkim z XXVIII Światowym Dniem Młodzieży. „Rozpoczynając tę moją wizytę w Brazylii, mam pełną świadomość, że zwracając się do młodych, mówię także do ich rodzin, do ich wspólnot kościelnych i narodowych, do społeczeństw, w których żyją, do ludzi, od których w znacznej mierze zależy przyszłość tych nowych pokoleń” – stwierdził papież.

Ojciec Święty nawiązał do popularnego w Brazylii stwierdzenia: „Dzieci są źrenicą naszego oka”. Podkreślił w tym kontekście konieczność troski o reprezentowaną przez młodzież przyszłość. Zaapelował, aby pokolenie obecnie rządzące zatroszczyło się o odpowiednie warunki materialne i duchowe dla pełnego rozwoju młodych; dało im mocne fundamenty, na których będą mogli budować życie; zapewnić im bezpieczeństwo i oświatę, aby mogli zrealizować swe aspiracje; przekazać im trwałe wartości, dla których warto żyć; zapewniono nadprzyrodzony horyzont ich pragnieniom autentycznego szczęścia i zdolności tworzenia w dobru; przekazano dziedzictwo świata, odpowiadające mierze ludzkiego życia; rozbudzono w nich najlepsze możliwości, aby byli twórcami swej własnej przyszłości i współodpowiedzialnymi za los wszystkich.

Na zakończenie papież Franciszek prosił brazylijskich gospodarzy o łaskawą uwagę i – jeśli to możliwe – o empatię niezbędną do nawiązania dialogu między przyjaciółmi. Zawierzył brazylijskie rodziny i cały naród opiece Matki Bożej z Aparecidy.

Prezydent przedstawiała następnie papieżowi podchodzących do niego przedstawicieli życia politycznego Brazylii. Jak zwykle w przypadku Franciszka, nie zabrakło w tych krótkich wymianach zdań humoru, wywołującego śmiech papieża i jego rozmówców. Niektóre z podchodzących do Ojca Świętego osób witane były przez zgromadzonych oklaskami, wiele serdecznie całowało się z panią prezydent. Z kolei papież przedstawił osoby towarzyszące mu w podróży, m.in. kardynałów: Tarcisio Bertone (sekretarza stanu Stolicy Apostolskiej), Stanisława Ryłkę (przewodniczącego Papieskiej Rady ds. Świeckich, organizującej ŚDM), João Braza de Aviza (Brazylijczyka, prefekta Kongregacji ds. Instytutów Życia Konsekrowanego i Stowarzyszeń Życia Apostolskiego) i Raymundo Damasceno Assisa (przewodniczącego episkopatu Brazylii).

Po zakończeniu oficjalnej ceremonii papież dłuższą chwilę rozmawiał na stojąco z panią prezydent, po czym obydwoje przeszli do wnętrza pałacu na prywatną rozmowę. Po drodze Franciszek otrzymał od jednej z osób flagę brazylijską.

Papież i pani prezydent wymienili się prezentami. Ojciec Święty ofiarował mozaikę z widokiem Rio de Janeiro w złotych ramach. Prezydent Dilma Rousseff wręczyła Franciszkowi rzeźbę z brązu, autorstwa zmarłego w 1949 r. artysty Joao Turina, przedstawiającą księdza czytającego książkę.

Na nocleg papież pojedzie do ośrodka studiów Sumaré, położonego na jednym ze wzgórz, z którego widać środkową i północną część miasta, m.in. słynny stadion piłkarski Maracanã. Nie skorzysta z dużego apartamentu, lecz zamieszka w jednym z pokoi zajmowanych przez biskupów w czasie posiedzeń brazylijskiego episkopatu. W tym samym miejscu mieszkał już Jan Paweł II podczas swoich pielgrzymek do Brazylii w 1980 i 1997 r. Był tam także kard. Joseph Ratzinger w 2004 r., na rok przed wyborem na papieża.

Wizyta Franciszka potrwa do 28 lipca i obejmie oprócz Rio de Janeiro, także narodowe sanktuarium maryjne w Aparecidzie. Papież spotka się m.in. z mieszkańcami faweli Varginha, z więźniami, chorymi i biskupami Ameryki Łacińskiej. Pobłogosławi też flagi olimpijskie (Rio de Janeiro będzie gospodarzem letnich igrzysk w 2016 roku).

Papieskie przemówienie:

Pani Prezydent!
Szanowni Przedstawiciele władz,
Bracia i Przyjaciele!

Bóg w swojej miłującej opatrzności zechciał, aby pierwsza zagraniczna podróż mojego pontyfikatu zawiodła mnie z powrotem do ukochanej Ameryki Łacińskiej, konkretnie do Brazylii – kraju, który szczyci się mocnymi więzami ze Stolicą Apostolską oraz swymi głębokimi uczuciami wiary i przyjaźni, które łączyły ją zawsze w sposób szczególny z Następcą Piotra. Dziękuję za tę Bożą życzliwość.

Dowiedziałem się, że aby dotrzeć do narodu brazylijskiego, trzeba wejść przez bramę jego wielkiego serca. Niech mi więc będzie wolno w tej chwili delikatnie zapukać do tych drzwi. Proszę o pozwolenie, by wejść i spędzić ten tydzień z wami. Nie mam złota ani srebra, ale przynoszę to, co dostałem najcenniejszego: Jezusa Chrystusa! Przybywam w Jego Imię, aby ożywić płomień braterskiej miłości, który pali się w każdym sercu i pragnę, aby do was wszystkich i do każdego oddzielnie dotarło moje pozdrowienie: „Pokój Chrystusa niech będzie z wami!”.

Z szacunkiem pozdrawiam panią prezydent i dostojnych członków rządu. Dziękuję za wielkoduszne przyjęcie i za słowa, którymi zechciała wyrazić radość Brazylijczyków z mojej obecności w ich kraju. Pozdrawiam również pana gubernatora tego stanu, który łaskawie nas gości w Pałacu Rządowym, burmistrza Rio de Janeiro, jak również członków korpusu dyplomatycznego akredytowanego przy rządzie brazylijskim, innych obecnych tu przedstawicieli władz oraz tych wszystkich, dzięki którym ta wizyta stała się rzeczywistością.

Serdeczne słowa pragnę skierować do moich braci biskupów, na których spoczywa zadanie przewodzenia Bożej owczarni w tym ogromnym kraju, a także do ich umiłowanych Kościołów partykularnych. Przez tę wizytę pragnę kontynuować misję duszpasterską Biskupa Rzymu, która polega na umacnianiu braci w wierze w Chrystusa, dodawaniu im otuchy w składaniu świadectwa o motywach nadziei, którą On budzi i zachęcaniu ich, by wszystkim ofiarowywali niewyczerpane bogactwa Jego miłości.

Jak wiadomo, główny powód mojej obecności w Brazylii wykracza poza jej granice. Przybyłem bowiem z okazji Światowego Dnia Młodzieży. Przyjechałem, by spotkać młodych, przybyłych z całego świata, których przyciągnęły otwarte ramiona Chrystusa Odkupiciela. Chcą oni znaleźć schronienie w Jego uścisku, właśnie przy Jego sercu, raz jeszcze usłyszeć Jego jasne i mocne wezwanie: „Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody”.

Ci młodzi ludzie pochodzą z różnych kontynentów, mówią różnymi językami, są przedstawicielami różnych kultur, a jednak znajdują w Chrystusie odpowiedzi na swe najbardziej wzniosłe i wspólne dążenia, mogą zaspokoić głód czystej prawdy i prawdziwej miłości, które ich jednoczą ponad wszelką różnorodnością.

Chrystus zapewnia im przestrzeń, wiedząc, że nie ma mocniejszej siły niż ta, która wyzwala się z serca młodych, gdy są zawładnięci przez doświadczenie przyjaźni z Nim. Chrystus ufa młodzieży i powierza jej przyszłość swojej misji: „Idźcie i nauczajcie”; wychodźcie poza granice tego, co po ludzku możliwe i twórzcie świat braterski. Ale także ludzie młodzi ufają Chrystusowi: nie boją się powierzyć Jemu jedynego życia, jakie mają, bo wiedzą, że nie doznają zawodu.

Rozpoczynając tę moją wizytę w Brazylii, jestem w pełni świadomy, że zwracając się do młodych, mówię także do ich rodzin, do ich wspólnot kościelnych i narodowych, do społeczeństw, w których żyją, do ludzi, od których w znacznej mierze zależy przyszłość tych nowych pokoleń.

Jest u was rzeczą powszechną, że rodzice mówią: „Dzieci są źrenicą naszego oka”. Jakże piękny jest ten wyraz brazylijskiej mądrości, która stosuje w odniesieniu do ludzi młodych obraz źrenicy oka, okna, przez które wpada w nas światło, dając nam cud widzenia! Co by się z nami stało, gdybyśmy nie dbali o nasze oczy? Jak moglibyśmy iść naprzód? Pragnę, aby w ciągu tego tygodnia każdy z nas zastanawiał się nad tym prowokującym pytaniem.

Uwaga! Młodzież jest oknem, przez które przychodzi na świat przyszłość. Jest oknem, a więc stawia przed nami wielkie wyzwania. Nasze pokolenie stanie na wysokości obietnicy, która jest w każdym młodym człowieku, gdy będzie umiało zapewnić mu przestrzeń. To znaczy: zatroszczyć się o warunki materialne i duchowe dla pełnego rozwoju; dać mu mocne fundamenty, na których będzie mógł budować życie; zagwarantować mu bezpieczeństwo i oświatę, aby stawał się tym, kim może być; przekazać mu trwałe wartości, dla których warto żyć; zapewnić nadprzyrodzony horyzont dla jego pragnienia autentycznego szczęścia i jego kreatywności w tworzeniu dobra; przekazać mu dziedzictwo świata na miarę ludzkiego życia; rozbudzić jego najlepszy potencjał, aby sam tworzył własną przyszłość i był współodpowiedzialny za los wszystkich. Z takim nastawieniem antycypujemy dziś przyszłość, jaka przychodzi przez okno, którym jest młodzież.

Kończąc, proszę wszystkich o łaskawą uwagę i – jeśli to możliwe – o empatię niezbędną do nawiązania dialogu między przyjaciółmi. W tej chwili ramiona Papieża otwierają się, aby objąć cały naród brazylijski, w jego złożonym bogactwie ludzkim, kulturowym i religijnym. Od Amazonii do pampy, od regionów suchych do Pantanal, od małych wiosek aż do metropolii niech nikt nie czuje się wykluczony z miłości Papieża. Pojutrze, jeśli Bóg pozwoli, pragnę modlić się za was wszystkich u Matki Bożej z Aparecidy, prosząc Ją o macierzyńską opiekę nad waszymi domami i rodzinami. Już teraz wszystkich was błogosławię. Dziękuję za powitanie!

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.