Drukuj Powrót do artykułu

Patriarcha ekumeniczny krytykuje „dążenie do szczęścia za wszelką cenę”

27 kwietnia 2019 | 21:00 | ts | Stambuł Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Twitter

Dążenie do wieczności nie może być zaspokajane tylko dobrami doczesnymi, „przedłużaniem naszego życia czy zapowiedziami złudnego raju”. Podkreślił to patriarcha ekumeniczny Bartłomiej I w orędziu z okazji prawosławnych Świąt Wielkanocnych.

Według niego nic tu też nie zdziałają nauka, postęp gospodarczy i dostatek. Także poczucie, że życie, nie dając nadziei, „prowadzi do śmierci”, nie inspiruje ludzi do większej odpowiedzialności, a człowiek raczej koncentruje się na sobie, „wyklucza się z istotnych spraw życia i kończy w cynizmie, nihilizmie i w zwątpieniu, w złudzeniu nieograniczonej samorealizacji i dążenia za wszelką cenę do szczęścia”, napisał patriarcha Bartłomiej.

Natomiast życie chrześcijańskie jest na wszystkich jego etapach przesiąknięte „posmakiem zmartwychwstania”. Doświadczenie zmartwychwstania jest jednym z głównych elementów tożsamości prawosławnej, podkreślił patriarcha. Tłumaczył, że jest tak dlatego, bo „świętujemy zmartwychwstanie naszego Pana nie tylko w Święta Wielkanocne i okresie wielkanocnym, ale w każdą niedzielę i podczas każdej Boskiej Liturgii, która przecież jest świętem całkowicie napełnionym światłem”.

W życiu chrześcijańskim obecność Chrystusa, który jest ratunkiem, i nadzieja na królestwo Boże są z sobą nierozdzielnie związane, a królestwo Boże działa w świecie jako moc stwórcza i go przemienia. Dlatego dowodem całkowitego niedoceniania świadomości prawosławnej oraz działalności socjalnej i charytatywnej Kościoła jest „twierdzenie, że prawosławie jest introwertywne, oddzielone od świata i obojętne w stosunku do historii i kultury”, stwierdził patriarcha Bartłomiej.

W tym roku wyznawcy prawosławia i tradycyjnych Kościołów Wschodu obchodzą Niedzielę Zmartwychwstania Pańskiego 28 kwietnia, w tydzień po katolikach i protestantach. Różnica terminu świąt wielkanocnych wynika z różnych obliczeń kalendarzowych. Kościoły wschodnie obliczają termin Wielkanocy według starego kalendarza juliańskiego i inną metodą niż Kościoły zachodnie, które w XVI wieku przyjęły zreformowany kalendarz gregoriański. Dlatego terminy świąt wielkanocnych mogą przypadać w terminach różniących się o nawet pięć tygodni. Kolejny wspólny termin Wielkanocy przypadnie w 2025 roku.

Na świecie żyje ok. 300 milionów wyznawców prawosławia i starożytnych Kościołów Wschodu.

Wersja do druku
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.