Drukuj Powrót do artykułu

Patriarchat Kijowski zbija argumenty Moskwy

17.09.2018 , kg (KAI/RISU) / mip, Kijów Ⓒ ℗

Sample Fot. pixabay.com

Niedawne oświadczenie Rosyjskiego Kościoła Prawosławnego (RKP) o częściowym zerwaniu łączności modlitewnej i eucharystycznej z Konstantynopolem, jeśli udzieli on autokefalii Kościołowi prawosławnemu na Ukrainie, wywołało ostrą krytykę ze strony niekanonicznego Patriarchatu Kijowskiego. W ogłoszonym 15 września obszernym komentarzu do oświadczeniu Świętego Synodu RKP z 14 września zarzucił on Moskwie, że wypacza i manipuluje faktami, zwłaszcza przedstawiając dzieje prawosławia na Ukrainie oraz jej związki z Rosją i Konstantynopolem.

Polemikę ze stanowiskiem rosyjskim Ukraiński Kościół Prawosławny Patriarchatu Kijowskiego (UKP PK) ujął w trzech punktach. W pierwszym uznał uchwały nadzwyczajnego posiedzenia Świętego Synodu RKP za „bezpodstawne i nieuzasadnione z teologicznego, historycznego i kanonicznego punktu widzenia”. Podkreślono, że zapowiedź zaprzestania wymieniania przez zwierzchnika jednego Kościoła głowy innego oraz zerwanie z nim wspólnoty eucharystycznej można by uzasadnić jedynie poważnymi naruszeniami o charakterze teologicznym (np. głoszenie i szerzenie herezji czy innych błędnych nauk).

Tymczasem takie sprawy jak mianowanie przez Konstantynopol jego dwóch przedstawicieli na Ukrainie mają charakter administracyjno-kościelny „i nawet w razie zastrzeżeń ze strony innego Kościoła należy je rozwiązywać na szczeblu kościelno-administracyjnym, a nie przez zrywanie jedności w sakramencie Świętej Eucharystii”.

Podejmując takie postanowienie, Patriarchat Moskiewski w istocie zrównał doczesną, światową stronę życia Kościoła z jego stroną sakramentalną, sprawy dotyczące praw i władzy biskupów z jednością w Chrystusie – głosi komentarz UKP PK. Dowodzi to po raz kolejny, „o czym Kościół nasz świadczy od wielu lat”, że obecne kierownictwo Patriarchatu Moskiewskiego „sięga po pychę władzy świeckiej”.

UKP PK odrzuca następnie moskiewskie roszczenia do uważania Ukrainy za „swój obszar kanoniczny”, przypominając, że patriarcha konstantynopolski nie przekazywał nigdy nikomu swych praw kanonicznych do metropolii kijowskiej. Zawłaszczenie przez RKP w XVII w. władzy nad Ukrainą nastąpiło wbrew kanonom, a zatem było bezprawne – stwierdza dokument Patriarchatu Kijowskiego. Przypomniano, że w czasie chrztu Askolda i Włodzimierza (druga połowa IX w.) Ruś-Ukraina utrzymywała kanoniczne i hierarchiczne więzi z Konstantynopolem a pierwszego kanonicznego zwierzchnika Patriarchatu Moskiewskiego mianował patriarcha ekumeniczny Jeremiasz II w XVII stuleciu, czyli ponad 6 wieków po utworzeniu metropolii kijowskiej. Oznacza to, że nigdy nie była i nie mogła ona być od samego początku pod władzą patriarchów moskiewskich.

Tym samym twierdzenia liderów RKP, jakoby mianowanie [7 września] przez Konstantynopol dwóch egzarchów dla Ukrainy „naruszało kanoniczne terytorium” RKP, jest bezpodstawne. Przeciwnie, według UKP PK, to Patriarchat Moskiewski przez ponad 300 lat głęboko łamał normy kanoniczne, zwłaszcza kanon 8. III Soboru Powszechnego i to działania Moskwy, a nie Konstantynopola, zasługują na potępienie kanoniczne.

I wreszcie Kościół kijowski odrzuca twierdzenia moskiewskie, jakoby tylko jedność z Kościołem „promoskiewskim” zapewniała tamtejszemu duchowieństwu i wiernym jedność ze światem prawosławnym. Według UKP PK obecnie wszyscy hierarchowie, duchowni i wierni muszą uświadomić sobie, że dalsze pozostawanie pod omoforem [jurysdykcją] głowy Kościoła rosyjskiego oznacza – jeśli dojdzie do zerwania jedności eucharystycznej z Konstantynopolem – zerwanie również przez nich tej jedności. Tym samym nie tylko nie zachowają jedności ze światowym prawosławiem, ale przeciwnie – wraz z RKP znajdą się w stanie pełnej schizmy, przestrzega oświadczenie UKP PK.

Przypomnijmy, że na zakończenie nadzwyczajnego posiedzenia Synodu RKP 14 września w Moskwie postanowiono nie wymieniać w czasie liturgii – jeśli dojdzie do ogłoszenia autokefalii dla Ukrainy – imienia patriarchy Bartłomieja oraz powstrzymać się od koncelebrowania nabożeństw z hierarchami konstantynopolskimi oraz wycofać się z wszelkich komisji i innych organów, na których czele stoją lub są współprzewodniczącymi przedstawiciele Patriarchatu Konstantynopolskiego. Może to oznaczać opuszczenie przez przedstawicieli RKP np. Międzynarodowej Komisji Katolicko-Prawosławnej ds. Dialogu Teologicznego.

Wersja do druku
Portal eKAI prezentuje część tekstów publikowanych w płatnym serwisie agencyjnym Katolickiej Agencji Informacyjnej.
Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych.