Drukuj Powrót do artykułu

Pawłokoma: kard. Huzar i abp Michalik wzywają do pojednania

13 maja 2006 | 19:21 | bł//mam Ⓒ Ⓟ

Do wybaczenia i pojednania wezwali Polaków i Ukraińców kard. Lubomir Huzar i abp Józef Michalik 13 maja w Pawłokomie.

Zwierzchnik Kościoła greckokatolickiego na Ukrainie i przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski modlili się wspólnie w czasie uroczystości odsłonięcia pomnika ku czci 366 Ukraińców zabitych przez Polaków w marcu 1945 r. W czasie uroczystości prezydenci obu krajów Wiktor Juszczenko i Lech Kaczyński podali sobie dłonie na znak pojednania.

Przemawiając jako pierwszy prezydent Ukrainy powiedział, że to historyczny dzień dla obu narodów, narodów o wielkiej, rycerskiej historii, w której były jednak złe karty, m.in. tragedie na Wołyniu i w Pawłokomie, w czasie których doszło do wzajemnych mordów. Jak zauważył przed naszymi narodami stoją dwie drogi: dalszej walki, albo pojednania. Jest on przekonany, że nasze narody wybrały drogę pojednania, która jest drogą dla ludzi silnych. Prezydent Ukrainy wyraził wdzięczność Polakom za to, że idą drogą pojednania. Zadeklarował w imieniu Ukrainy solidarność wobec Polski.

Prezydent Lecha Kaczyński podkreślił, że w historii Polski i Ukrainy było wiele tragicznych wydarzeń, bratobójczych walk i okrutnych mordów. Do takiego tragicznego mordu doszło w Pawłokomie, gdzie Polacy zamordowali 366 Ukraińców zabitych przez Polaków w marcu 1945 r. w odwecie za śmierć kilkunastu obywateli polskich zamordowanych przez Ukraińców. Prezydent Polski zauważył, że dla żadnej zbrodni nie może być usprawiedliwienia. Podkreślił, że dziś nadszedł czas, aby mówić o tych wydarzeniach prawdę, nic nie ukrywać, wspólnie wyjaśnić wszystkie sprawy, bowiem tylko tak można iść dalej w przyszłość. “Mocne i trwałe pojednanie musi być zbudowane na prawdzie” – podkreślił. Uroczystość w Pałwokomie to ważny krok ku wzajemnemu pojednaniu, pokazuje, że nie ma takiego zła z przeszłości, którego nie można przezwyciężyć. Zakończył słowami modlitwy i dodał “o to proszę”.

W czasie aktu odsłonięcia obeliska obaj prezydenci podali sobie ręce w geście pojednania, złożyli kwiaty, a ich małżonki zapaliły znicze. Zgromadzeni uczcili ofiary chwilą ciszy, a następnie odegrano hymny Ukrainy i Polski.

Na początku uroczystości odbyło się nabożeństwo. Poświęcenia pomnika dokonał greckokatolicki metropolita przemysko-warszawski abp Jan Martyniak oraz abp Michalik.

W homilii wygłoszonej w czasie nabożeństwa kard. Huzar zauważył, że nie ma ludzi czy narodów, którzy nie skrzywdziliby innych. Nawet w Kościele, ponieważ jest także ludzką wspólnotą, popełniane były błędy i grzechy. Przypomniał, że sługa Boży Jan Paweł II uczył nas jak uwolnić się z ciężaru grzechu, z wzajemnych oskarżeń i nienawiści. Lekarstwem jakie stosował na taką postawę były słowa: “wybaczamy i prosimy o wybaczenie”.

Zwracając do się prezydentów Polski i Ukrainy powiedział, że są reprezentantami wielkich narodów, wielkich nie siłą, liczebnością, czy kulturą, ale siłą ducha, która pozwoliła jej przedstawicielom szukać wzajemnego pojednania. Przypomniał, że przedstawiciele Kościoła greckokatolickiego na Ukrainie i katolickiego w Polsce wypowiedzieli przed rokiem w Warszawie i we Lwowie słowa: “wybaczamy i prosimy o przebaczenie”. Jednocześnie zauważył, że w akcie tym uczestniczyła tylko część obu narodów, dlatego przed nami jest jeszcze dużo pracy, aby całe nasze narody wzajemnie sobie wybaczyły. Wezwał obu prezydentów, aby prowadziły naród polski i ukraiński do pełnego pojednania. “Wasza obecność tutaj to krok naprzód na tej długiej drodze” – mówił i zachęcił do modlitwy, by “Bóg dał nam łaskę, aby nam nigdy nie zabrakło siły ducha, abyśmy zaświadczyli wobec Europy i świata, że naprawdę jesteśmy dziećmi Bożymi, że naprawdę jesteśmy braćmi i siostrami w Chrystusie”.

Przemawiając w czasie uroczystości abp Michalik zauważył, że uznanie własnego błędu, grzechu, czy wyrządzonej krzywdy jest szczególnym egzaminem dla człowieka i narodu. Nie wolno bowiem “uciekać od trudnych, bolesnych prawd, nie cieniować ich interpretacjami, które zamiast leczyć, ponownie ranią, upokarzają, a nawet znieważają i zadają ból”. Według przewodniczącego Konferencji Episkopatu Polski “o wiele szlachetniej jest uznać prawdę i przyznać się do błędów, przebaczać i prosić o przebaczenie”.

Nawiązując do tragicznych relacji polsko-ukraińskich abp Michalik zauważył, że “nienawiść zawsze rodzi nienawiść, ofiara jednostek rozrasta się do setek i tysięcy, a jej kresem jest całkowite, wzajemne wyniszczenie”. Tak właśnie – jak podkreślił – było w Pawłokomie, gdzie zginęli Polacy, a potem – w liczbie o wiele większej – Ukraińcy. Przepraszając za te tragiczne wydarzenia Metropolita przemyski powiedział: “wojna, nienawiść, polityczne obietnice i interesy zniszczyły wszystko. Dziś wstydzimy się tej historii, bolejemy nad nią i przepraszamy”. Kontynuując podkreślił, że w czasie tej uroczystości przede wszystkim przepraszamy Pana Boga, bo to On w pierwszym rzędzie został znieważony. Wzywając do wybaczenia powiedział: “Pojednanie się z bratem nie jest wyrazem słabości, jest nakazem Pana Jezusa, jest warunkiem godnej modlitwy i przyjętej ofiary”. I dalej stwierdził: “Bogu oddaje godnie chwałę tylko ten, kto potrafi pojednać się z bratem, kto umie wybaczać i zaczynać na nowo”.

Zwracając się do obecnych na uroczystości powiedział: “Niech ta nasza obecność i modlitwa odwróci zło i rozświetli nadzieją zbliżenia, braterstwa, jedności. Niech tworzy nową, piękniejszą kartę historii”.

Uroczystość odbyła się przy pomniku na cmentarzu grackokatolickim w Pawłokomie, gdzie pochowani są Ukraińcy. W ubiegłym roku uporządkowano cmentarz i postawiono przywieziony z Ukrainy granitowy krzyż-pomnik wraz z tablicami z 366 nazwiskami zamordowanych Ukraińców. W odsłonięciu pomnika uczestniczyli licznie miejscowi mieszkańcy, przedstawiciele Kościoła greckokatolickiego i katolickiego, a także prawosławnego – abp Lwowa Makar i abp lubelski Abel.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.