Drukuj Powrót do artykułu

Pielgrzymka hippisów po raz czterdziesty na Jasnej Górze

13 sierpnia 2018 | 08:23 | jk / pz | Częstochowa Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Dawid Gospodarek/KAI

Na Jasną Górę nie weszli, a wbiegli. Bardzo często z własnoręcznie uplecionymi wiankami na głowie i w dość oryginalnych strojach. Tak wygląda jedyna w swoim rodzaju pielgrzymka hippisowska, zwana także Pielgrzymką Rodzin i Młodzieży Różnych Dróg i Kultur. W tym roku hippisi do Sanktuarium dotarli już po raz czterdziesty, ale po raz pierwszy bez swego założyciela i, jak mówią, ojca – ks. Andrzeja Szpaka, który zmarł jesienią ub. roku.

„Szpak nas prowadził tutaj na Jasną Górę przez 39 lat, zawsze w radości. Dzisiaj też jesteśmy w radości, chociaż pierwszy raz jesteśmy fizycznie bez Szpaka, to przez cały czas czuliśmy Jego obecność, ani na moment nas nie opuścił. Cały czas nasze kochane Szpaczysko latało nad nami, cały czas krążył, rozganiał chmury deszczowe, zasłaniał słońce wtedy, kiedy było nam zbyt gorąco” – można było usłyszeć z jasnogórskiego szczytu podczas powitania jubileuszowej pielgrzymki.

Wielu pątników tłumaczyło, że zdecydowało się na tegoroczną wędrówkę do Częstochowy, gdyż traktują ją jako swoiste podziękowanie za życie i działalności ks. Szpaka. Bardzo często dla wielu z nich był on bowiem osobą, która wyciągnęła ich z różnych uzależnień, myśli samobójczych czy innych ryzykownych zachowań. Przy tym pozwalał być sobą i nie próbował ich na siłę zmieniać. To właśnie powodowało wiele nawróceń.

Cechą charakterystyczna pielgrzymki jest to, że wielu jej uczestników po raz pierwszy decyduje się przystąpić do sakramentów świętych. Podczas tegorocznej pielgrzymki miał miejsce jeden chrzest, jeden ślub, pięcioro dzieci przystąpiło do I Komunii św., a 1 osoba przystąpiła do sakramentu bierzmowania.

Co roku pielgrzymka wychodzi z innej miejscowości. Tym razem miejscem wymarszu była Warszawa, a 200 pątników w drodze spędziło 14 dni. Już od lat towarzyszy im hasło: „W stronę Ojca”.

Pielgrzymka mimo chrześcijańskiego charakteru jest na tyle otwarta, że uczestniczą w niej także wyznawcy innych religii lub osoby niewierzące. Jednocześnie stała się w pewien sposób międzynarodowa, bo chętnie dołączają do niej obcokrajowcy z Niemiec, Ukrainy czy Stanów Zjednoczonych.

Zgodnie z tradycją, na placu przed Jasnogórskim Szczytem pielgrzymi ustawili się w tzw. „pacyfkę”. Odśpiewali także modlitwę „Ojcze nasz” na swoją tradycyjną melodię.

W tym roku przewodnikiem pielgrzymki, na prośbę samych pielgrzymów, został franciszkanin o. Kordian Szwarc.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.