Drukuj Powrót do artykułu

Po wyborach do europarlamentu powraca sprawa ustawy bioetycznej

15 czerwca 2009 | 15:07 | im / ju. Ⓒ Ⓟ

Projekt społeczny regulujący kwestie in vitro Inicjatywy „Contra in vitro” ma trafić dzisiaj do kancelarii Sejmu, poseł PiS Bolesław Piecha zapowiada złożenie swojego projektu ustawy jeszcze w tym tygodniu.

Tymczasem nie jest nadal znana data dyskusji w Klubie PO nt. projektu ustawy autorstwa Jarosława Gowina.

Dziś do kancelarii Sejmu ma trafić projekt społeczny Inicjatywy „Contra in vitro”, pod którym zgromadzono 160 tys. podpisów.

Projekt zakłada dodanie artykułu 160a KK, który otrzymałby brzmienie: „kto doprowadza do zapłodnienia ludzkiej komórki jajowej poza organizmem matki (zapłodnienie in vitro) podlega karze pozbawienia wolności do lat 3”. W kolejnym paragrafie projektodawcy proponują, by ten kto „dokonuje eksperymentów na embrionach powstałych w sposób opisany w §1, podlegał karze pozbawienia wolności na czas nie krótszy od lat 5 albo karze 25 lat pozbawienia wolności”. Zakazany ma być również handel embrionami. Celem inicjatorów projektu jest pełne uwzględnienie nauczania Kościoła katolickiego.

Jak wyjaśnił mec. Ludwik Skurzak, decyzja o prostej nowelizacji Kodeksu karnego z pominięciem innych regulacji odnośnie in vitro, np. związanych z pytaniem, co zrobić z istniejącymi już zamrożonymi zarodkami, była świadomym wyborem.

Z kolei projekt ustawy, przygotowany przez grupę posłów PiS, jak zapewnił w rozmowie z KAI Bolesław Piecha przewodniczący tego zespołu, zostanie złożony do kancelarii Sejmu jeszcze w tym tygodniu. „Nasz projekt reguluje nie tylko kwestie związane z in vitro – zakazując jego stosowania, ale z możliwością adopcji już istniejących, zamrożonych zarodków – ale także kwestie eksperymentów medycznych, badań na ludzkich embrionach. Projekt «Contra in vitro» zawiera jedynie nowelizacje kodeksu karnego” – ocenił Piecha.

Zdaniem posła PiS, brak projektu PO może działać na korzyść tego projektu, który Piecha zgłosi w tym tygodniu.

Nie zanosi się bowiem na to, aby Klub PO w najbliższym czasie zgłosił swój projekt. Projekt autorstwa Jarosława Gowina nie zyskał poparcia Klubu, a zespół bioetyczny, który pod przewodnictwem poseł Małgorzaty Kidawy-Błońskiej pracował nad rekomendacjami dla Klubu, nie przedstawił jeszcze efektów swojej pracy. „Sądzę, że debata nie będzie odkładana w nieskończoność, zwłaszcza, że widać duże zainteresowanie tą sprawą” – powiedziała w rozmowie z KAI poseł Kidawa-Błońska. Przypomniała, że dyskusja nad projektem ustawy została przełożona ze względu na wybory do europarlamentu. Teraz jednak na przeszkodzie stoi jeszcze debata nad budżetem. „Nie mogę więc podać żadnej daty” – zastrzega poseł.

Zapewnia jednak, że rekomendacje są gotowe. „Zespół skłania się do tego, by in vitro było dostępną metodą sztucznego zapłodnienia, lecz nie mogę zdradzać rekomendacji przed przedstawieniem ich Klubowi PO” – powiedziała Kidawa-Błońska. „Nie wszystkie rzeczy w projekcie posła Gowina nam się podobają, uważamy, że zgoda na stosowanie in vitro powinna być oparta na etyce naukowej i najlepszej wiedzy medycznej. Nie ze wszystkimi argumentami posła Gowina się zgadzamy” – podsumowała. Dodała jednak, że wszyscy zgodni są co do tego, że należy uregulować kwestie związane z in vitro, eksperymentami medycznymi i badaniami na zarodkach ludzkich. „Na całym świecie te kwestie w lepszy lub gorszy sposób są uregulowane, a u nas nadal wszystko jest dozwolone” – podkreśliła.

W projekcie Gowina znalazł się m.in. zakaz niszczenia i zamrażania ludzkich embrionów oraz klonowania ludzi, metoda „in vitro” tylko dla par małżeńskich i korzystanie z gamet osób żyjących, tworzenie najwyżej dwóch embrionów i ograniczenia wiekowe dla kobiet poddającym się metodzie sztucznego zapłodnienia do 40 lat oraz przepisy regulujące eksperymenty naukowe na ludziach oraz prawo do rezygnacji z uporczywej terapii.

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.