Drukuj Powrót do artykułu

Pogrzeb gen. Ścibiora – komendanta „Szkoły Orląt”

07 listopada 2019 | 12:48 | kos / hsz | Warszawa Ⓒ Ⓟ

Sample Fot. Wikipedia

Miałeś zniknąć na zawsze – unicestwiony, wyklęty i wymazany z pamięci pokoleń. A Ty trwasz w naszej pamięci – powiedział podczas Mszy św. pogrzebowej biskup polowy Józef Guzdek. Ordynariusz Wojskowy przewodniczył uroczystościom pogrzebowym gen. bryg. pil. Szczepana Ścibiora, komendanta „Szkoły Orląt” w latach 1947-51, niesłusznie oskarżonego i skazanego na śmierć. Jego szczątki odnaleziono w 2017 r. w kwaterze „Ł” na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w ramach poszukiwań prowadzonych przez IPN. Po Mszy św. celebrowanej w hangarze Akademickiego Centrum Szkolenia Lotniczego trumna ze szczątkami generała została złożona w grobie na placu przy kościele garnizonowym pw. Matki Boskiej Loretańskiej.

Uroczystości pogrzebowe gen. bryg. pil. Szczepana Ścibiora rozpoczęły się wczoraj wieczorem od wystawienia trumny w Pałacu Jabłonowskich, znajdującego się na terenie Lotniczej Akademii Wojskowej. Wczoraj odbyła się też konferencja naukowa poświęcona postaci komendanta „Szkoły Orląt” oraz innym represjonowanym oficerom Wojska Polskiego, zatytułowana „Płk pil. Szczepan Ścibior i inni oficerowie Wojska Polskiego represjonowani w okresie stalinowskim”.

Eucharystię koncelebrowali z bp. Guzdkiem ks. mjr Marcin Czeropski, proboszcz parafii w Legionowie oraz ks. kpt. Marcin Janocha, sekretarz biskupa polowego. W uroczystościach uczestniczył także ks. płk Zenon Pawelak, proboszcz parafii garnizonowej w Dęblinie.

W homilii ordynariusz wojskowy przypomniał drogę życiową gen. bryg. Szczepana Ścibora. Podkreślił, że należał on do pokolenia, które starało się żyć ewangelicznymi wartościami nawet w czasach najtrudniejszych. Dodał, że po wrześniowej klęsce, pomimo wielkiego rozczarowania, wielu polskich żołnierzy niemal natychmiast zaangażowało się w ruch oporu tworząc Polskie Państwo Podziemne i konspiracyjne Siły Zbrojne, a ci, którzy wyemigrowali na Zachód walczyli w imię hasła: „Za wolność naszą i waszą”. – Jednym z nich był ppłk. pil. Szczepan Ścibior, człowiek niezwykle prawy, wierny Bogu i Ojczyźnie. Po klęsce wrześniowej poprzez Rumunię i Francję dotarł do Anglii. Latem 1940 roku został dowódcą 1. eskadry 305. dywizjonu bombowego. Jednak już 6 sierpnia 1941 roku podczas lotu bojowego został zestrzelony nad Belgią. Aresztowany przez gestapo, aż do wyzwolenia w maju 1945 r. przebywał w niemieckich obozach jenieckich – powiedział.

Bp Guzdek przypomniał, że po wojnie ppłk Ścibior wraz z innymi żołnierzami wrócił do kraju. – Najpierw ówczesna władza otwarła podwoje koszar dla polskich żołnierzy, którzy walczyli w Polskich Siłach Zbrojnych na Zachodzie, aby nieco później poddać ich represjom skazując na karę więzienia lub bezprawnie pozbawiając ich życia – powiedział. – W sierpniu 1951 roku płk. pil. Szczepan Ścibior został aresztowany. Rozpoczęło się trwające 8 miesięcy śledztwo, które zakończyło się skazaniem go na karę śmierci. Płk Ścibior został stracony 7 sierpnia 1952 roku w więzieniu na warszawskim Mokotowie. Oprawcy jego ciało wrzucili do dołu śmierci na tzw. „Łączce”, na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach, aby zatrzeć ślady zbrodni. Jednak prawda nie dała się zabić. W wyniku prac ekshumacyjnych w 2017 roku zostały odnalezione doczesne szczątki byłego komendanta dęblińskiej „Szkoły Orląt” a w następnym roku zidentyfikowane – powiedział bp Guzdek. Biskup przypomniał, że postanowieniem prezydenta Andrzeja Dudy z dnia 11 marca 2019 roku, płk. pil. Szczepan Ścibior został mianowany pośmiertnie na stopień generała brygady. – Historia przyznała jemu rację, a nie jego oprawcom – dodał.

Zwracając się do rodziny generała, bp Guzdek podkreślił, że trzeba pochylić się nad głębokim i uzasadnionym żalem, jaki noszą w sercach bliscy zmarłego. – Zapewne – podobnie jak wiele rodzin skrycie zamordowanych oficerów Wojska Polskiego przez komunistyczne władze – stawialiście sobie pytania: – Dlaczego prokuratorzy wojskowi skazujący niewinnych na kary więzienia i śmierci przez tyle lat pozostawali bezkarni i korzystali z przyznanych im przywilejów? Dlaczego oprawcy, już w nowej Polsce, po przemianach w 1989 roku, mieli pogrzeby z honorami wojskowymi? – pytał. Dodał, że żal ten jest „w pełni uzasadniony” i „nie jest sprzeczny z duchem Ewangelii”. – Jezus ogłaszając przykazanie miłości nie zanegował wezwania do sprawiedliwości. A więc nie chodzi o zemstę. Idzie o sprawiedliwość. Dopiero prawda i wypływająca z niej sprawiedliwość otwierają serca na przebaczenie – powiedział.

Podkreślił, że w godzinie pogrzebu oddajemy hołd śp. gen. bryg. pil. Szczepanowi Ścibiorowi. – Wypełniamy to, na co czekali ponad 60 lat jego najbliżsi i cała społeczność dęblińskiej „Szkoły Orląt”. Panie Generale! Miałeś zniknąć na zawsze – unicestwiony, wyklęty i wymazany z pamięci pokoleń. A Ty trwasz w naszej pamięci. Ufamy, że zostałeś przygarnięty miłującą ręką do domu Ojca. I usłyszałeś te słowa: „Sługo dobry i wierny, wejdź do królestwa twego Pana”. Dobroć i wierność to Twoje drugie imię – powiedział.

W uroczystościach uczestniczyła społeczność Lotniczej Akademii Wojskowej z rektorem komendantem gen. bryg. pil. dr. Piotrem Krawczykiem. Obecni byli członkowie rodziny generała: córki: Barbara i Magdalena, wnukowie i prawnukowie generała oraz potomkowie jego siostry. W nabożeństwie uczestniczyli żołnierze Wojska Polskiego m.in. gen. Jan Śliwka, zastępca Dowódcy Generalnego, a także przedstawiciele IPN m.in. Jan Baster, zastępca prezesa instytutu.

Po Mszy św. trumna ze szczątkami generała została złożona w grobie na placu przy kościele garnizonowym pw. Matki Boskiej Loretańskiej. Forma grobu nawiązuje do symboliki lotniczej. Jamę grobową umieszczono w jednym z kwadratów lotniczej szachownicy. Na płycie umieszczony został jeden z wersów „Marszu Lotników”: „czerwieńszy będzie kwadrat nasz lotniczy znak”. Na nagrobku znalazła się też gapa – odznaka polskich pilotów wojskowych oraz krzyż łaciński. Grób został zaprojektowany w taki sposób, aby spoczywający w nim generał był zwrócony w stronę Uniejowa – swojego rodzinnego miasta. Przy pomniku zostanie umieszczona szklana, przeźroczysta tablica z życiorysem gen. bryg. pil. Szczepana Ścibiora.

Szczepan Ścibior urodził się w 1903 r. w Uniejowie nad Wartą. W 1927 r. ukończył Oficerską Szkołę Lotniczą w Dęblinie. W czasie II wojny światowej walczył w Wielkiej Brytanii. Dowodził jedną z eskadr 305. Dywizjonu Bombowego. Jego samolot został zestrzelony w sierpniu 1941 r. nad Belgią. Ścibior dostał się do niewoli, do 1945 r. był więziony w niemieckich stalagach, głównie w obozie jenieckim Stalag Luft 3 Sagan (Żagań). W 1946 r. wrócił do kraju i podjął służbę w lotnictwie.

W latach 1947–1951 był Komendantem Oficerskiej Szkoły Lotniczej w Dęblinie. 9 sierpnia 1951 r. został aresztowany przez oficerów Głównego Zarządu Informacji Ministerstwa Obrony Narodowej. 13 maja 1952 r. wyrokiem Najwyższego Sadu Wojskowego został skazany na karę śmierci, którą wykonano 7 sierpnia 1952 r. Dopiero w 2017 r., dzięki badaniom i pracy Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN, odnaleziono jego szczątki na Wojskowym Cmentarzu na Powązkach. Gen. bryg. Szczepan Ścibior został odznaczony m.in. Krzyżem Srebrnym Orderu Virtuti Militari (1941), Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski IV klasy (1946) i trzykrotnie Krzyżem Walecznych (nadane przed 1939).

Wersja do druku

Nasza strona internetowa używa plików cookies (tzw. ciasteczka) w celach statystycznych, reklamowych oraz funkcjonalnych. Możesz określić warunki przechowywania cookies na Twoim urządzeniu za pomocą ustawień przeglądarki internetowej.
Administratorem danych osobowych użytkowników Serwisu jest Katolicka Agencja Informacyjna sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (KAI). Dane osobowe przetwarzamy m.in. w celu wykonania umowy pomiędzy KAI a użytkownikiem Serwisu, wypełnienia obowiązków prawnych ciążących na Administratorze, a także w celach kontaktowych i marketingowych. Masz prawo dostępu do treści swoich danych, ich sprostowania, usunięcia lub ograniczenia przetwarzania, wniesienia sprzeciwu, a także prawo do przenoszenia danych. Szczegóły w naszej Polityce prywatności.